Kraft_ Opublikowano 17 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Lipca 2012 wędrując po krawędzi słowa wyciągasz myśli z kieszeni plecaka nie otwierając ust malujesz majowe dni wierszem o zapachu kolan i konwalii w pewnej odmianie wyobraźni zastałem cię na zieleńcu podobno oczy masz niebieskie by rany przestały być codziennością by wzrosło nowe skrupulatnie wypalasz trawy a ja zostanę panem pogorzeliska
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się