WiktoriaW Opublikowano 14 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2012 gimnastykuję się od modlitwy do modlitwy próbując zrozumieć sytuację czytam literaturę fachową gdy kaktusy wciąż kwitną tak samo wszystko zależy od piętra na którym się mieszka czasem nie ma już czasu żeby cokolwiek zaczynać można jedynie kończyć sprzątając czynniki wewnętrzne które żyją dosłownie i w przenośni w naszym mieście ludzie bawią się w chowanego prości jak gra w szachy rozstawiają się na pozycjach by nagle zrobić ruch bez użycia rąk dokonuje się wielka przemiana pomnożona przez trzy osoby w jednym zbiegają się jak koła w sklepie pana J wyleczyła mnie miłość do niespodziewanych narodzin
Gość Opublikowano 14 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2012 Ciekawa ta "Pasja". "miłość do niespodziewanych narodzin" - przeważnie jest po a nie przed ale to nie reguła. Fajnie się czytało.
WiktoriaW Opublikowano 14 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2012 Zależy jak się patrzy na niespodziewane narodziny, dziękuję Andrzeju, pozdrawiam:)
Gość Opublikowano 14 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2012 A tak tak, zdecydowanie masz rację :)
Mirosław_Niewierszyn Opublikowano 22 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2012 Całkiem nieźle. Ostatnia zwrotka trochę dla mnie hermetyczna, przez ten sklep, ale i tak jakoś ją sobie odczytuję.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się