Karolina_Miszczyk Opublikowano 22 Czerwca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Czerwca 2012 Czasem... w całej beznadziei, w tysiącu twarzy dziennie i dwóch tysiącach oczu znajdą się te jedne. Przypadkowy podróżny, chce się żyć... Powoli tocząc los niby świata po torach zwyczajności, tykają równomiernie godziny, odliczając nam stacje na samotnej planecie. Nawiedzają nas przewodniki, nakręcają zegary, przyspieszamy nadejście jutra w przeciągu susząc łzy. Mijają dni i zmieniają się ludzie, ale miejsca wciąż tak samo trwają w nadziei niezmiennie, że będziemy do nich wracać, choćby na gapę. Lecz chwyta nas za rękę czas i zmęczenie podróżą. Później patrzymy już tylko bezmyślnie w okno, bo co innego pozostaje? Milczeniem chcemy wymazać to, co nie zdążyło zaistnieć. A kiedy mapy na dłoniach wycierają się, kiedy czas już wysiadać, bo nasz pociąg kończy bieg, chciało by się wsiąść raz jeszcze i odjechać byle gdzie... nie żałując ani jednej stacji, godziny, chwili...
Rihtik Stempelek Opublikowano 22 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Czerwca 2012 Rzeczywiście niezwykła... ale dw[u]u[/u]ch razi... podobnie jak nadziei[u]i[/u] oraz [u]z[/u]ałując... W reakcji na przesłanie Niezwykłej podróży wskażę na ewidentną możliwość bezkresnej i autentycznie niezwykłej, dalszej lub ponownej podróży, w swego rodzaju statku kosmicznym, jakim jest planeta Ziemia, wraz z towarzyszącym jej słonecznym przewodnikiem i jej większymi i mniejszymi siostrami (planetami) - Ew. wg Jana 3, 7-18: (...) Musicie się ponownie narodzić. Wiatr wieje, gdzie chce, i słyszysz jego odgłos, ale nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd idzie. Tak jest z każdym, kto się narodził z ducha. Odpowiadając, Nikodem rzekł do niego: Jak to się może stać? Na to Jezus mu rzekł: Jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz? Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Mówimy to, co wiemy, i świadczymy o tym, co widzieliśmy, ale nie przyjmujecie naszego świadectwa. Jeżeli wam mówiłem o sprawach ziemskich, a nie wierzycie, to jakże uwierzycie, jeśli będę wam mówił o sprawach niebiańskich? Ponadto nikt nie wstąpił do nieba oprócz tego, który z nieba zstąpił - Syna Człowieczego. I jak Mojżesz uniósł w górę węża na pustkowiu, tak musi być uniesiony w górę Syn Człowieczy, aby każdy, kto w niego wierzy, miał życie wieczne. Albowiem Bóg tak bardzo umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby nikt, kto w niego wierzy, nie został zgładzony, lecz miał życie wieczne. Bo Bóg posłał swego Syna na świat nie po to, żeby osądził świat, ale żeby świat został przez niego wybawiony. Kto w niego wierzy, nie ma być osądzony. Kto nie wierzy, już został osądzony, ponieważ nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego. Dziękuję niespokojny duchu rozerwany między ciszą a zgiełkiem za możliwość wglądnięcia w twoją Niezwykłą podróż...
balbina blessner Opublikowano 25 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2012 czy ,,dwuch" jest świadome:) całość zgrabna. Pozdrawiam
Karolina_Miszczyk Opublikowano 29 Czerwca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Czerwca 2012 Dziękuję za upomnienie ortograficzne, poprawiono! Dziękuję jeszcze bardziej za tak głęboki odbiór. Życie jest podróżą, a "jedyną stałością są zmiany". Wiersz wymyślony i spisany w pociągu, w promieniach słońca wpadających do przedziału przez zamazaną szybę. Z "dwuch" mam odwieczny problem ;) albo miałam. Pozdrawiam! KM
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się