Roklin Opublikowano 10 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jak ktoś powiedział, gdyby konie stworzyły religię, to wyobraziłyby sobie bogów na swe podobieństwo ;) Ach, ta ludzka megalomania... Przypadek? Dziwny to przypadek, dlatego piszę "zasadniczo"... Spotykałem już ludzi w takich okolicznościach, które każą się nad "celowością" niektórych zdarzeń zastanowić... W coś trzeba wierzyć... chociaż to "coś" czasem zadziwia... Pozdrawiam :)
Oxyvia Opublikowano 10 Czerwca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2012 Tak, Roklinie, na pewno nie wszystko jest przypadkowe. Na przykład ewolucja moim zdaniem nie jest, nie da się wytłumaczyć żadnym przypadkiem, a tylko jakimś dążeniem do przybierania coraz wyższych form życia (i nie tylko, bo ewolucja życia to dalszy ciąg ewolucji wszystkego po prostu). Nie wszystko jest przypadkowe. A w takim razie nie możemy wiedzieć na pewno, co przypadkiem jest, a co nie jest. Ale kiedy czytam np. o masowych kataklizmach, wojnach, innych zagładach, o tym, kto zginął (np. jak rozbił się autokar w Austrii i zginęło 22 dzieci wracających z zimowiska do rodziców albo jak w dniu zakończenia roku szkolnego zapaliła się szkoła w Indiach i spłonęło żywcem kilkudziesięciu uczniów, którzy przyszli na uroczystość rozdania świadectw) - trudno nie wierzyć w cholerny przypadek. Bo to są śmierci absolutnie bezsensowne, w dodatku spadające na chybił trafił - na kogo popadnie, na tego bęc, a kto ma szczęście, ten pożyje dłużej. Można tu wierzyć tylko albo w przypadek, albo w zbrodnię jakiegoś bóstwa czy fatum, które jednak zabija bez ładu i wyboru, właśnie jednak przypadkowo... Dzięki za ciekawą koresponencję, Roklin. :-)
Agnieszka_Horodyska Opublikowano 15 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ból, śmierć, nędza są właśnie najtrudniejsze do zrozumienia, i bez sensu będą właśnie bez jakiegoś "potem", bez jakiegoś planu, o którym nie wiemy. Życie ogólnie jest krótkie, a człowiek ogólnie bardzo kruchy, zwłaszcza dzieci. Ale jest też wiele dobra, takich miłych gestów i szczerych uczuć u różnych ludzi. To dziwna mieszanka sensu i niezrozumienia, w której jest jednak zbyt wiele sensu, żeby się załamać :) Pozdrawiam!
Oxyvia Opublikowano 21 Czerwca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Czerwca 2012 A gdybyś była matką jednego z tych dzieci? Czy tak samo byś mówiła o sensie i dobru świata, w którym nie ma powodu, żeby się załamać? Ja nie widzę absolutnie nic sensowanego w nieszczęściach, w których giną dzieci (albo dorośli), a także zwierzęta.
Agnieszka_Horodyska Opublikowano 21 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Czerwca 2012 Nie wiem, co bym wtedy mówiła. Na razie nawet nie mam dzieci. Obozy pracy mnie przerażają, a jeszcze bardziej chyba moja własna bezsensowna złość albo egoizm, jeśli wyrządzają krzywdę. Pozdrawiam!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się