Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ulicą wahający
nieświadomi co wokół
niedopięte guziki
dzwonią ciągłym brzęki szkła

wścibska podgląda
cała w komentarzach
zagląda judaszowym
co za obrazek

skupiona zakupem
bez dostawy bo wstyd
kupuje procenty
taki niby sielski

trzeźwiejącą głową
trzaskiem drzwi choruje
rozmowa powala
obserwatorkę z nóg

-czkawka
- nie na zdrowie

Opublikowano

Oj! Samo życie, amoże żyjący ludzie...))


Ps. Dzięki bardzo za pochwały, ale ze mnie taki pisarz jak:

...Pewien poeta z południa Polski,
Chciał pisać jak filozof Wolski.
Trudził się niezmiernie,
Wychodziło mu mizernie.
Gdyż klimat dlań nie był swojski...

Serdeczności)))

Opublikowano

"wścipska podgląda
cała w komentarzach
zagląda judaszowym
co za obrazek
...
-czkawka
- nie na zdrowie"
Dnia: 2012-05-25 14:24:04 napisał(a): aluna

POETKA wścipska CZY WŚCIBSKA?
PONOĆ POECI TO MISTRZOWIE PIÓRA... POWINNI BYĆ

CZKAWKA JEST

Opublikowano

A ty musisz wielkimi literami wrzeszczeć. Faktycznie błąd ale to warsztat jak napisano powyżej więc się nie dzrzyj a błędy nawet Bóg popełnia.

Dnia: 2012-05-25 14:44:17 napisał(a): mefisto35

NIECH POETA POPRAWI SOBIE "dzrzyj"

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


To nie ja to ona ta wścibska- p,b - fonetyczny każdemu może....
A ja mieszkam w chatce Puchatka , nie mam wizjera!
Pozdrówki!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




tak , niektórzy są zbyt serio , polemika poetycka to nie może być atak na jestestwo...
O błędach , obłędach ,,,każdy je popełnia pisząc , i to nie zamierzenie!
A odnośnie treści , tyle co kot napłakał , albo nic!
Pozdrawiam!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • A piać    Pan ornitolog w Osace, z kwiatka na kwiatek nie skacze. Przez  brak owych skoków ma problem ów w kroku, że ptak, mi(A)st piać, tylko kracze.
    • Dobre. Wydaje mi się, że teraz byłoby jeszcze trudniej

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Pozdrawiam
    • Wybierają chamów wulgarnych prostaków a tych, którzy myślą inaczej bez słowa żegnają               Odchodzę             Z dnia na dzień znikam             Wczoraj w Twych oczach widziałam niebo             zanim poznałam me alter ego               On chodzi w dresach             wieczorami wódę doi do dna             piję z nim do zezwierzęcenia               On mnie rozumie             uzależnień mi nie wmawia               On nie patrzy na słowa             imponuje mi jego prostota               Jego rozumiem             on nie ubiera słów w zbędne metafory             on tworzy rap             zamiast w poezji energię marnować               Z resztą zawsze Ci mówiłam -             bądź twardy             wiersze są oznaką wrażliwości             słabości               Więc na mój rozum             mężczyzna nie jesteś             jesteś tchórzem             miękkim antyfacetem               Wolę się oddać oblechom             zamiast znów słuchać o gwiazdach             moich oczach nosie i ustach               Wolę brać wszystko, co mam pod ręką             pamiętaj – mogę mieć każdego             nudą mieć partnera jednego               Ja pragnę innych próbować!               Jak możesz mi moralności wyparcie zarzucać             mówić o mnie – nienormalna             żyjesz w innym świecie –             przecież każdy młody smakuje życia!               Powinieneś jak ja, życie garściami brać             a Ty wciąż czekasz na tę jedyną             z którą na ślubnym staniesz kobiercu…
    • Patrzył na mnie milcząco i cicho notował wrażenia. Dokładnie przeanalizował wszystkie świadectwa z czerwonym paskiem. Kolejny raz rzucił okiem na wywiad środowiskowy i prześwietlił mnie na wskroś. Starałam się pokazać z jak najlepszej strony, więc siedziałam grzecznie, ze złączonymi kolanami i miłym uśmiechu o lekko anielskim ubarwieniu. Nie pomogło.   Wstał z krzesła, spojrzał na mnie krytycznie i rzekł: – Jak można być tak normalną nastolatką w tym zwariowanym świecie? To nienormalne!   I wystawił skierowanie na trzytygodniowy pobyt w szpitalu psychiatrycznym na oddziale ciężkich przypadków.     To było ponad dwadzieścia dwa lat temu, ale nigdy nie zapomnę jego rumianej twarzy i czapki krasnoludka.    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...