Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

słońce tańczy wiosennymi
promykami muska rozkwitłe
wiśnie czereśnie jabłonki
białoróżowe kwiaty lśnią wabią
zapachem nektaru nęcą
pracowite pszczoły wychylają
kielichy eliksiru powracają
biorą porcję słodkości

płatki jedwabne uroczą pozą
naśladują kształt motyla

opuszkami palców głaskam
aksamitne cuda natury
aż tu nagle krzyk ból obrzęk
wielki obolały palec
ukłuty żądłem owada
już lek okład antidotum
ale odbiję to sobie
zjadając łyżkę słodkiego
wielokwiatowego złota

coś za coś

Opublikowano

Miły, sielski obrazek... budzi skojarzenia i wspomnienia... (sam jestem zapalonym ogrodnikiem). I taki drobny szczegół: pszczoły zazwyczaj żądlą, kiedy ktoś je zaatakuje; osy potrafią żądlić "bez powodu". Ciepło pozdrawiam :)

Opublikowano

Haniu, miło było pobyć z Tobą w tak pięknym ogrodzie :)))
dostrzegłam tu także drugie dno związane z "użądleniem"...
b. współczuję i ściskam mocno :)))
Krysia

ps pamiętam o Tobie w "westchnieniach" :))
zdrówka!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dziękuje Bolesławie za miłe słowa , cóz jak korzystamy to płacimy,ale to tak tym pszczółkom odpuszczę , bo miodek cały rok ...!
Pozdrawiam wiosennie!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Poet Ka Nie umiem :( Może ktoś pomoże? ...  
    • Wiesz, usiadłem znowu do pisania. Na stole pusta kartka. Długopis lezący obok… Nie. Nie tak. Od początku. Pod palcami klawiatura. W mżącym niebieskawym blaskiem ekranie niezapisana treść…   Co mam napisać? Co?   Ty wiesz. Przecież wiesz. Wiesz, prawda?   Czyhające puste otchłanie szalejącej ciszy. Otaczają mnie. Wciągają. Skąd one napływają? Stąd? Znikąd… Znad odległych łąk. Jak szybujące ptaki. Znad łąk i pól zamarłej wegetacji. Znad pożółkłych traw… Znikąd. Znad lasu, którego horyzont ciemnieje kreską na skraju lata…   Znikąd… Znikąd…   Tak jak i mnie ciągną donikąd.   One.   Te zmory cieniste.   Bezskrzydłe zwidy. Urojone widma. Jakieś senne imaginacje…   Jesteś tu jeszcze?   Bo nie wiem już sam do kogo te słowa kieruję. Do siebie samego chyba. Bądź do nikogo. Do niczego.   W noc idą ciemną. Idę naprzeciw deszczom, kroplistym migotom gwiazd. W noc ciemną i pełną powietrza.   Wiatru, który szeleści. Który szumi i… - kto tak pięknie gra?   Skąd płyną te dźwięki?Znad minionych epok dawnego życia... Rwący nurt szumiącej w żyłach krwi. Przebija się pulsujący w uszach szum...   Więc i ja chyba sobie pójdę, wiesz?   Dokąd?   A dokądkolwiek. Dokądś. Gdzieś… Gdzieś, gdzie nic. Gdzie nic. Bądź nic. Bądź…   Mój oddech pełznie po ścianach chłodnych.   Po ścianach. Pęknięciach. Brunatnych zaciekach.   Po rurach żeliwnych. Po tej całej plątaninie martwych rur. Po tym drzewie stojącym w kącie pokoju mojego jestestwa.   Po tych odnogach, falujących pajęczynach.   Po tych płachtach drżących w powiewie.   Moje westchnienie idące poprzez mury, podłogi i szyby, których drżenie...   Których brzęk cichy błądzący niczym stłumiony w nas krzyk.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-24)      
    • @iwonaroma dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        a wstawiłabyś piosenkę?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Poet Ka :D  Od razu przypomina mi się piosenka Rodowiczki "Dentysta sadysta " :)
    • @iwonaroma bo ten dentysta był sadystą

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...