Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

(do muzyki z Wariatki szalonej)

Freddy M. i Marilyn zawzięta
Greta i Grace Kelly w garsonce z gronostaja
Almodóvar i wszystko o jego matce
Stare wino już tak nie upaja

Tarantino i Hefner zblazowany
I ciąg twarzy podbitych plastikiem
Krzykniesz: Gaga w sukni z krowy
Życie, życie

"Ale szum, ale tłum
Czarna noc, biały rum"

A mi nikt nie poleje

Noc z Hendrixem i gitarą
Panna Joplin znów na szaro
Grają a ja nie chcę tańczyć

Garson lej pan wódkę!
Życie samo w sobie krótkie
Tylko seks i papierosy

Jedna idzie bezwstydnica
Czarny włos, jasne lica
Wszystkie chcą tak jak ona

A ja w ciszy pochylony
Czułe usta mej Madonny
(rzecz jasna Rafaelowskiej z wargą wysuniętą w pogardzie dla tego korowodu)
i zasypiam na jego torsie

Ja zamknięty, pośród nich
ogień, woda złoty pył
Złote stosy pomarańczy

Przyjechała wielka pani
w futrze podbitym sobolami
A ja wciąż nie chcę tańczyć

Mówią z prawa, krzyczą z lewa
dzikie tango, kot na drzewie
siedzi w kącie panna Ewa
Bez Adama

Pani Krysiu nie teraz
niech choć raz coś zaśpiewam
Wiem że Pani na zakręcie

Miała Pani już czas
teraz młodym, teraz nam
Jak Minnelli w Kabarecie

Ameryka znów w kryzysie
Co tam Panie w polityce ?
Miałeś sznur, nie masz rogu

Wcześniej Iran, Libia teraz
nigdzie nie ma już spokoju
Ja chce ciszy
głos wołającego na pustyni
Mocniejszy od mego

Znowu ogień na wschodzie
burza od Ostii Messalino
zdradziłaś, przyjmij ze spokojem
Śmierć

Płacze pani Telimena
O czym mówić jeszcze można?
Słowo stało się milczeniem
Wyjdźmy na zewnątrz
Noc taka mroźna
Otul mnie sobą
Otul oddechem

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...