Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

CÓRKI I SIOSTRY MOJE



z malutką Wierą Gran

nie ma kłopotów

piosenkami

sama się zakołysze

( czasem przez sen

TRZY LISTY

nuteczkami

pisze )



do Karoliny Lanckorońskiej

od dawna już należy moja dusza



serce

rozum

i wiersze

jeszcze dziś doślę



Beatce Obertyńskiej

w katordze

na katorgę

czytam wiersze

jej

i jej mamusi

( nie tak piękne

ale m a m i n e )



co tydzień

Kossak-Szczuckiej

paczka do Oświęcimia



krząta się ze mną

Florence Nightingale

co chwila

całuję ją po rękach

Opublikowano

niezwykły wiersz w tym miejscu;
pięć biografii - pięć nietuzinkowych postaci o których milczą media zajęte Niesiołowskimi i Palikotami...
- jakiż ogromny kontrast!

w takim zestawie frapuje postać Wiery Green, ale...czy piosenka nie leczy równie skutecznie jak bandaże zakładane żołnierzom przez Florence Nightingale?
wszystkie miały swoje biograficzne obozy, zsyłki, ghetta; wszystkie są postaciami heroicznymi, wszystkie zasługują na przypomnienie;
i wszystkie zostały potraktowane w sposób wzruszająco familijny -

dziękuję za Wiersz!

J.S

Opublikowano

O żesz...

Zacnie napisane, zamurowało od pierwszej strofy-od zakołysanej w swoich śpiewach Gran, po przez ciekawe parentezy, wstawki myślowe, do samego koniuszenka tekstu... Nie jestem kozakiem jeśli chodzi o twórczość obozową, ale wspomnienia Szatkowskiej coś mi świtają... ( chociaż chyba i tak najbardziej zapadł Grudziński, ale to standard). Trudny wiersz dający do przemyślenia... Oby tu więcej takich. Szacuneczek, autorze...
Pozdrawiam, Piotr

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję :)
    • @andrew On zauważy każdego deszczem  słońcem  i mrozem da co potrzebne kolego a nawet czasami podpowie   pomoże fartem przypadkiem szczęściem przygodą  i losem i dobra twojego pragnie więc chwal Go  czynem i słowem :))
    • @Marek.zak1 nie zrezygnowałabym z anioła:)
    • @Waldemar_Talar_Talar

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Wierszopata   łopatą wyrzuca z siebie nagromadzone słowa.   Warstwa po warstwie usuwa je z siebie. Żeby nie powiedzieć — pozbywa się swoich neologizmów, odkładanych przez lata.   Podrzuca je mądrze drzewom. Te potem szumią lasem,   że te wszystkie słowa jakby bledną, że muszą więdnąć, odchodzić i opadać.   Wierszokrata   Łamie kości, rymem rzuca prosto w gości.   Kracze zgodnie, puszcza słowa na przechodnie.   Jak neuropaci, płaci blichtrem.   Rzadko szybko, często za nic.   Jak furiata. Pisze dużo, zwięźle splata.   Jest jakby inny, lecz tak samo obcy.   W świecie, który dopiero się wykuwa.   Pisarzoholik   Wywodzi się z holistycznej wizji pisania.   Z nieuniknionego dążenia do całonocnego pisania właściwego.   Świat przez całą noc jest pochłaniany w ogromnych ilościach.   W postaci obserwacji, obrazów, rozmów i słów,   przyjętych w różnych dawkach.   Po to, by o świcie został przetworzony na użytek swój i wszystkich spragnionych.   Rymokrata   Usychały z suchot klony w parku i skrzeczały czarne wrony we folwarku.   Że świat się kurczy i zawęża. Połykany jest on dziś jak wąż przez głowę węża.   O ziemio spopielona, kraczmy jak i one. O świecie nieskończony, ty masz przecie cztery strony.   Metaforysta   Matematyczno- rytmiczny Rymokrata.   Do niepogody ducha dodałbym gorącego uczucia.   Z ośnieżonych szczytów zimowego lata.   Zastosował wszystkie wzory na ułamek świata,   gdzie święte jęzory palą w grdykę jak metaxa.   Narodził się z popiołu spopielony Feniks i próbuje latać.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...