Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zmieszani z mrokiem
gderaniem megafonu
i smrodem toalet
stajemy w ogonku
do kasy
posłuszni kolejom państwowym
i kolejom losu
deklamujesz bileterce hasło
otwiera ci okno na świat
a mnie zamyka
drzwi
kwadrans w przedziale
pierwszej klasy która
równie dobrze mogłaby być
drugą
wagonem sypialnym
czy warsem
Jakie to ma znaczenie
gdy przeciągły gwizdek
przywołuje dłoń do porządku
pożegnania
nie lubisz
więc zostawmy ją w geście
otwarcia
czy może
niedomknięcia czasu

W oczy mi patrzysz
i jeszcze na chwilę
płoszysz moje sarny
z legowiska rozpaczy

Opublikowano

"pożegnania
nie lubisz
więc zostawmy ją w geście
otwarcia
czy może
niedomknięcia czasu"

i

"płoszysz moje sarny
z legowiska rozpaczy"

w/w fragmenty są intrygujące, reszta trochę słabsza, ale ogólnie nie jest źle - trochę bym zmienił, ale nie jestem w pełni sił dzisiaj... później może jeszcze zajrzę (oczywiście w celach stworzenia sugestii)...

pozdrawiam...

Opublikowano

Ostatnią strofą uczyniła Pani z tego j e d n a k poezję :) Wręcz czyni ona raptownie wykrzyknik z szarego ogonka dramy codzienności. Jest całkiem dobrze, we mnie trafiło, choć może lepiej przeobrazić jednak ową ciągłość w klarowniejsze strofy (co z kolei zniszczyłoby pewnie wykrzyknik...)?

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos Zastanawiałam się czy perspektywa panny młodej będzie lepsza. :) Na pewno byłaby bardziej dramatyczna. Tutaj celem była tragikomedia pod konkretny zestaw.  Może jeszcze kiedyś napiszę drugą wersję.  Dzięki za te spostrzeżenia. :)
    • Zapłodniłem nadzieję myślami pozytywnymi zarodek już ma imię szczęście z humorami ciążowymi przyszła mama płacze przy tacie ojciec smutkiem przepołowiony pełny nadziei całuje brzuszek przyszłej matki choć zmartwiony że to tylko szczęścia okruszek gdy nadzieja już urodzi na świat wydając pociechę odejdą wszystkie smutki będzie dorastać szczęście brzuch nadziei wciąż rośnie wyczekują więc porodu na świat przyjdzie radośnie szczęście bez powodu  
    • Wzięli kiedyś na tapetę takiego małomożliwościowego. I chcieli go uczynić ja cię kręcę dużo mogę. Ba, mogę najwięcej i najlepiej i najpełniej, ba, najdalej. I chcieli tak zrobić niewiele, bardzo niewiele mu pomagając, a wspierając tylko troszeńkę i broń cię panie boże finansowo, co notabene zakrawa na błąd logiczny. Ważną rolę miały odgrywać przeróżne bodźce motywacyjne i demotywacyjne jak najbardziej również. I była w tym zabawa, owszem była, ale to ogólnie jest wiadome, że zabawa w branży rozrywkowej figuruje jak najbardziej. Mieli w planach figuranta przerobić w figurę, z czego roześmiało się i być może nawet serdecznie chyba pół miasta, a już z całą pewnością cała okolica. Zamieszanie spowodowało kilka książek o bardzo interesującym podłożu intencyjnym, które co warto dodać w założeniu miały wcale i nigdy nie powstać. Te oto przynajmniej książki zostały napisane przez zewnętrzne okoliczności i jest w tym coś z faktu niezbitego. Książki dawały, dawały ubaw w odbiorze.     Warszawa – Stegny, 11.06.2026r.  
    • @Marek.zak1 Oj tak i zastanawia mnie czasem czy i ja nie walczę w takiej właśnie kategorii :) Pozdrawiam.
    • Jest takie miejsce, gdzie nie ma nadziei. Jeśli w nim mieszkasz to planów też nie ma. Zamknięty w bunkrze własnej przestrzeni odrzucasz piękno na oścież nieba. Jak przebić beton, jak się otworzyć? Jak spojrzeć słońcu twarzą w twarz - dumnie. Jak zacząć ufać, jak się nie korzyć, gdy klucz do wyjścia złamał się we mnie.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...