Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nim napiszę o nas
przeforsuję garść wspomnień
zbadam smak tej białej wiosny
co to kwitła wtedy w duszy
gdy wirowały na wietrze
wyłącznie dla nas

już wiedziałeś wtedy
a ja znałam Cię na pamięć
jakbyś istniał wcześniej
niż pierwszy śnieg w moim życiu
i pozwolił szybować
samolotem z papieru

gdy spotykam Cię
pod wierzbą Śródziemia
zawsze grasz,a ja w tle
mieszam farby w rytm sonatiny

ze sportretowanych melodii
sporządzę kiedyś mapę serca
bym mogła trafić o zmroku
pod znajomy uśmiech

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @LessLove Bardzo, ale to bardzo dziękuję! Pozdrawiam serdecznie.
    • @obywatel   Bardzo dziękuję!  Na pewno Panna Młoda nie kochała Pana Młodego. Takie formalne związki mają różne podłoża.  Serdecznie pozdrawiam.  @Waldemar_Talar_Talar   Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :)
    • @beta_b Becia - przytulam Ciebie. 
    • Ubolewam niekiedy, że w drzwi i okna trzeba mocno walić, by ktoś, w końcu, zechciał je otworzyć lub choćby nieco odemknąć. Wolałbym, wolałbym naprawdę, choć i w to mogą mi nie uwierzyć, gdyby wystarczało ku temu delikatne, subtelne, łatwe i ładne stuku puku. Stuku puku i zrobione i otwarte na oścież. Cóż jednak poradzić, że niekiedy nie wystarcza, a zwłaszcza nam mężczyznom, którym postawiono za główne zadanie życiowe sprawić, by im otworzono wrota.     Warszawa – Stegny, 13.05.2026r.      
    • @Migrena Znakomity tekst, Jacku! Wpisałeś nasze ludzkie, skomplikowane emocje w bezwzględne procedury i kody. Dobrze, że chociaż Ty podchodzisz do poezji z taką odwagą i realizmem, zamiast uciekać w chłodne, profesorskie wykłady czy przesłodzone, dziewiętnastowieczne kokieterie. Pytanie o to, czy jesteśmy jeszcze użytkownikami, czy już tylko błędem – zostanie we mnie na długo. Choć muszę się przyznać, że mnie ta cała technologia póki co mało obchodzi – wróciłam właśnie z majowego spaceru, a przyniesione do domu konwalie obłędnie pachną, tumanią mnie i urzekają. Wolę ich zapach od szumu serwerowni. Pozdrawiam serdecznie :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...