Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

on biedny
ona biedna
czy zdrowi
czy chorzy
brudni ...
śmierdzący

bezdomni
bezbronni
a ... serdeczni
dobrym słowem
nie wzgardzą
ziarnkiem kawy
dzielą ...
zmarznięci
lecz szczęśliwi
że jeszcze trwają
na posterunku
dworzec centralny
czy bezdomni

tu ich teraz
miejsce
tak ktoś
zdecydował
za nich
a może sami
wybrali

uśmiechnięci
i nie zaganiani
bez zobowiązań
a to ich
wolność
taką wybrali
mimo braków
wszystkiego
szczęśliwi
na swój sposób
tacy są
Ci ...
on biedny
ona biedna
... i nie starzy

doriana jacoboson
Opublikowano

doriano,wiersz daje do myślenia,z wyboru?z przymusu ?życie w kapitalizmie rządzi się własnymi prawami ,zwalnianie z pracy jedynego żywiciela rodziny jest tragedią jego osobistą i całej rodziny!
Jedni podnoszą się z kolan inni nie radzą sobie i wcale a wcale nie dotyczy to ludzi słabo wykształconych ,dotyka to rowniez ludzi wykształconych ,intelektualistów!
A odnośnie powtórzeń jak najbardziej -taka forma w poezji to ANAFORA-polega na powtarzaniu jakiegoś słowa na początku kolejnych wersów , zdań itp.
Tu u Ciebie jak najbardziej!
Zastanawiam się dlaczego ostatnio temat pomijany ?
Pozdrawiam serdecznie!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew   Reset i program czyszczący  w weekend – brzmi jak plan. :) Dobry plan. :)  Pozdrawiam. 
    • @Amber Normalnie peel bez tabletek nie potrafi zasnąć a w tym konkretnym przypadku przeholował z alkoholem. O pierwszej w nocy i tak trzeba było wziąć tabletki.  Dziękuję Ci Amber za obecność. Pozdrawiam ciepło i serdecznie. 
    • Gonię twój ogon, on jak zegar - tyka, nie widzę godziny, minuta mi umyka.    I słyszę go wszędzie, za każdym rogiem - on tyka i uroczo się droczy, gdy wchodzę - znika.    Otula go puszysty kożuszek,  ma mięciutkie futerko, i nazwałam go już  nawet - cierpliwy mruczek.   I złapałam go wreszcie,  ciągnę, ciągnę, a tam ogon - i sam ogon! I nic więcej.
    • @viola arvensis   To piękny, niezwykle poruszający wiersz, który czyta się jak balsam dla duszy. Emanuje z niego niesamowity spokój i życiowa mądrość. Świetnie ujęłaś motyw tytułowej "granicy" - tutaj nie jest ona murem oddzielającym od świata, lecz bezpieczną przystanią, w której można odbyć kojącą podróż do wnętrza siebie. Wspaniałe, pięknie i z pokorą piszesz o "oswajaniu potworów", radzeniu sobie z lękiem i odpuszczaniu samej sobie. Zatrzymuje to na chwilę i sprawia, że ma się ochotę odszukać własny "ogród anielskich poruszeń". Wiersz wyróżnia się też wspaniałą metaforyką. Fragment - "Flirtuję z pogodą duszy , ta przetrwa gdy wszystko minie" - to niezwykle mądre, dające siłę przesłanie. Jednak to, co najbardziej zachwyca, to genialna puenta - "...łzami podlewam nadzieję , i sama graniczę już z cudem , bo z życia własnego się śmieję"- łzy, które podlewają nadzieję, zamiast ją topić, to bardzo mocny, nieoczywisty obraz. Z kolei ten ostateczny dystans do siebie i świata na samym końcu to chyba największe życiowe zwycięstwo. Przepiękny wiersz!
    • @violetta czemu kraczesz? nikt nie zabłądzi a jak zabłądzi to księżyc mu wskaże drogę
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...