Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam serdecznie Forumowiczów!

Zwracam się z prośbą o pomoc ,

przygotowuję prezentację na temat BEATNIKÓW, głównie na podstawie Skowytu Ginsberga i W drodze Kerouaca.

Chciałbym również nawiązać do innych okresów literacki (epok) , przedstawić inspiracje beatników.

Wybór padł na Zwrotnik Raka Millera , oraz... no właśnie - oraz?

Zastanawiam się nad Rimbaud - dokładniej mówiąc nad /Porankiem/, do którego nawiązuje Ginsberg w Skowycie (II część dot. Molocha).


"Poranek"

Czy nie miałem niegdyś miłej młodości, bohaterskiej,
baśniowej, godnej zapisania złotymi głoskami - zbytku
szczęścia! Jaką zbrodnią, jakim zbłądzeniem zasłuzyłem na
obecną słabość? Wy, którzy utrzymujecie, że zwierzęta
wydaja z siebie łkanie żalu, że chorzy popadają w rozpacz,
że umarli mają złe sny, spróbujcie opowiedzieć mój upadek
i senne rojenia. Sam nie potrafię już wypowiedzieć się
jaśniej niż żebrak bezustannie powtarzający swoje Pater
noster i Ave Maria. Nie umiem już mówić!
Myślę dziś jednak, ze skończyłem opowieść o swoim
piekle. Było to własnie piekło: stare piekło, którego
bramy otworzył syn człowieczy.
Na tej samej pustyni, tą samą nocą, moje zmęczone oczy
budzą się zawsze w blasku srebrnej gwiazdy, zawsze, choć
nie porusza to Królów życia, trzech magów serca, duszy,
umysłu. kiedyż pójdziemy za morza i góry, by powitać
zaranie nowej pracy, nową mądrość, ucieczkę tyranów i
demonów, koniec przesądów, kiedyż to uwielbimy - pierwsi! -
Boże Narodzenie na ziemi?
Śpiew niebios, pochód ludów! Niewolnicy, nie
przeklinajcie życia.


Zastanawiam się tylko czy moja interpretacja jest dopuszczalna ( czyt. /nienaciągana/ ;) ), czy można porównać piekło z poematu Rimbaud do Molocha ze Skowytu , a ostatnie wersy (Rimbaud) potraktować jako manifest , wróżbę , nowego porządku (który przecież głosili też beatnicy sprzeciwiając się przemysłowej cywilizacji)?

Takie nawiązanie odpowiadało mi , i wydawało się spójne , również z uwagi na okoliczność powstania utworów - Rimbaud Sezon w piekle pisał nieustannie racząc się opium , tak jak Ginsberg, któremu miasto (cywilizacja) 'ukazała się' jako demon (Moloch) , kiedy był pod wpływem narkotyków

BARDZO proszę o pomoc , sugestie , ew . zaproponowanie również innych utworów. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.    Rozumiem, bo mnie jest głupio, jak źle mówią czy piszą o nauczycielach. I od razu porównuję się i jest mi przykro, że ja całe serce oddaję uczniom, a tu taka niesprawiedliwość.  Ale z drugiej strony przecież znam to środowisko i wiem, jak jest naprawdę.  I masz rację - trzeba nie poddawać się systemowi.   Ale gdy pracowałam w szkole, to jako wychowawca otrzymywałam tak beznadziejne opinie czy orzeczenia, czasami zupełnie nietrafne.  Tak , jakby nikt tam nie czytał mojego uzasadnienia we wniosku.  Poznałam tylko jedną panią psycholog - była świetna, ale  po roku pracy w poradni wyjechała do stolicy i przyjmuje tylko prywatnie.    Ale w sumie - to wpadka! :))))      
    • Zatrzymał się tylko na chwilę delikatnie pieszcząc dłonią spacerujące minuty jakby chciał jeszcze coś im powiedzieć, wyszeptać w pół słowa. Znieruchomiał z onirycznym wspomnieniem, tak bardzo oddalonym od monochromatycznej rzeczywistości. Nawet cisza stała się jeszcze cichsza, w lazurowym spojrzeniu nieba.     Autor fotografii: Mirela Lewandowska

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Berenika97zdjęcie wykonane w magicznym miejscu - Løyning- na wyspie Eigerøy ( Norwegia)
    • @UtratabezStraty   Pomysł jest oryginalny, ale się będę upierać na opowieść satyryczną, może z pewną dawką filozofii. Można zaakceptować ten system państwa, nawet się do niego przyzwyczaić.  Jest tu humor sytuacyjny, np. zamknięcie Marka w łazience, które odwraca więzienną logikę. Dobrze się czyta.  Natomiast większość tekstu nie przekonuje mnie. Na przykład postać Marzeny i jej "esej filozoficzny" przy bramie. Czy scena erotyczna - też jest niewiarygodna. Zupełnie antypsychologiczna. Możliwe, że bywają tacy mężczyźni, to wówczas tylko współczuć Agnieszce.  Zdanie, które do mnie dotarło, jako czytelnika to: "Każdy normalny facet, którego żona wyszłaby z pierdla, chciałby sobie porządnie z nią poużywać, a ty... Bawisz się w wychowawcę więziennego. - mówiła zdenerwowanym głosem."
    • Dobrze, że zdążyłeś;) Fajne, łącznie z tytułem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...