Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jest taka łąka nieopodal
domu gdzie ścielę marzenia
kwiatami w wianek z kolorów
motylich skrzydeł wyobraźnię
spuszczając ze smyczy

w tobie odnajduję to wszystko
świadomość drogowskaz wspólne cele
cały kiedy pragnę jak ty
w chmurach dziury dłońmi zapleść
by ogrzać zebrane nektary
po brzegi wyssane by uzupełnić
puchar gorącym oddechem

w tobie usypiam
ramiona nagie a otwarte
prawdą serdeczności tulą
widnokrąg elfy tylko patrzą
na cuda spełnienia wzdychając
lekko zauroczone pierścionkiem
który włożyłem na twój palec
tam gdzie pierwszy raz powiedziałaś tak
pocałunkami pieczętując przymierze

jest taka łąka nieopodal
którą wskazałaś jako pierwsza

rozsmakowałem
wydepczmy ścieżki

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hollow man Dzięki, ale dlaczego nie jesteś pewien, że to vilanella?    
    • @Poet Ka   Poe.   czytam Twój tekst (wiersz) jako świadome wejscie w przestrzeń mojego wiersza, ale bez przyjęcia   jego ciśnienia .   raczej z próbą jego rozproszenia.   tam gdzie ja domyka m sytuację w zwarciu i eskalacji, Ty wprowadzasz wybór i ruch, jakbys chciała odsunąć moment ostateczny i zostawić energię w stanie krążenia . interesujące jest dla mnie to zejście "pod” - pod most, pod wiadukt, w tunel - bo to są te same miejsca, ale u mnie one się zaciskają  a u Ciebie pozostają drożne .   jakbyś przesuwala akcent z doświadczenia granicznego na samą możliwosć poruszania   się wewnątrz niego,   mam też wrażenie, że " nie odczytuj tego tuwimem” dotyka nie tylko tradycji, ale też samego impulsu porządkowania - jakiejś potrzeby nadania formy temu, co dzieje się zbyt gwałtownie.   u mnie ten proces idzie w stronę przegrzania i zamknięcia, u Ciebie raczej w stronę uniku przed zastygnięciem. to, co najbardziej mnie zatrzymuje, to właśnie ta niezgoda na "formatowanie wieczności”  bo ona ustawia Twój wiersz jako ruch przeciwko każdej finalnosci  nawet tej   która mogłaby wynikać z samej intensywnosci doswiadczenia. czytam to więc nie jako polemikę, tylko jako korekte wektora - przesunięcie z eksplozji w trajektorię !!!     nie wiem Poe czy się ze mną zgodzisz ale odpowiedziałem z rejestru samego czucia Twojego wiersza.     mam nadzieję, że odpowiedziałem z pełnym szacunkiem.   jak komuś kogo się bardzo szanuję.           @Alicja_Wysocka   wiem Alu, że takie moje wiersze męczą Twoją wrażliwość.   wiem bo już to przerabialiśmy.   ale doceniam bardzo, że jesteś i piszesz szczerze.   bardzo Ci Alu dziękuję:)         @LessLove   świetny komentarz:)   bardzo dziękuję.   gwinty?   jasny gwint!!!   poprawiam oczywiście.   dziękuję.   serdecznie Cię pozdrawiam:)               @Annna2     Aniu.   bardzo mi miło, że jesteś.   napisałem ten wiersz bez niebieskich oczu, ciepłych słów i przytulania.   czyste pożądanie jako stan który jest w nas i zostanie na zawsze.   czasem brudn, brzydota, wulgarność.   ale jednak otwarte oczy.     Asnyk.   mój Boże.   nasz wspaniały Adam Asnyk:)   dziękuję Aniu.   wszystkiego dobrego.        
    • uwielbiam kolor pelargonii na pelargoniach gdy sobie swawoli mam z pelargonii      światło na falach przepływamy przez dworzec zdrój z łabędziami     rozdzielają się  strumienie w żółtych oczach może rozdarły                
    • @LessLove   Dziękuję!  Muszę sobie teraz posłuchać - kilka razy, bo jestem wzrokowcem. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...