G. Host Opublikowano 2 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2004 Jestem jak kamień z pluszu. Beton utkany z traw. Tkwię głęboko wbity w mydlaną bańkę ze szkła. I żaden już dźwięk nie dociera do moich uszu. Obcojęzyczne słowo, przez ludzi nie rozumiane, okrutnie traktowane, szybko znaczenie zmienia. Huragan niszczycielskiej mocy, przeszedł pustyni środkiem. Jeden tylko kaktus mały, dojrzał grozy bezmiar cały. Brzoza między dębami rośnie. Nie jest symbolem brzydoty. Lecz czym w oczach ogółu dzisiaj inność się jawi? Jak mam tę myśl kruchą, ubrać w słowa proste? Jak przekazać Tobie znośnie? Skoro będąc jedna z części tej ogromnej, szarej masy, nie rozumiesz unikatów.
Włodzimierz Nabkowski Opublikowano 2 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2004 Niedoceniony, nierozumiany? Zastąpiłbym słowo "unikat" jakimś innym, żeby Ci przejedzenia rozumami nie zarzucano. Całkiem strawne, choć rytmiczne niekonsekwentne. Pozdrawiam ciepło :))
Quidquid Agis Opublikowano 2 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2004 Duży '+' za pewną ponadczasowość, dajesz czytelnikowi możliwość rozważenia kwestii, zatrzymania sie... Utwór byłby lepiej zrozumiany, gdyby obok umieścić biografię autora :). To się jednak tyczy większości (przynajmniej tych ambitniejszych) wierszy.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się