Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ale zgubiłż mi się rym
Ale między dziś a wtorkiem
Chodzi wena z grubym workiem
Raz po gwiezdach raz po ziemi
Tam w fiolecie tu w zieleni
Potem wsiąka w dziurną czerń
A ja znowu durna leń
A ja znowuż osowiała
Tak żeż tylkom bym hukała
(Hu-huuu... hu-huuu... fru!)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




fajny :D

przyciąga mi w poczuciu na kanwie wspomnień wiersze z "razem ze słonkiem" "pojedziemy na wieś", co nie oznacza, żę jest podobny, ma natomiast urzekającą mnie energię. lubię :))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Ja się oburzałam??? Zupełne nieporozumienie! Rozbawił mnie Twój żarcik. Komentarz nie wyłuskał na piśmie przymrużenia oka :). A, że rzeź, to tylkoż dobrze. Pozdrawiam. E.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @orkan11   Bardzo mi się podoba!  A   ostatnia strofa - to mistrzostwo - zostawia czytelnika sam na sam z ważnym pytaniem. :) I to jest świetne. :) 
    • Asa tu kant na ryżu, żyrant na kutasa.   Mata kuka tam.  
    • @Na liniach czasu   Ten wiersz smakuje dokładnie tak, jak opisujesz. A to zdanie - "Mamy jeszcze sezon na miłość" mogłoby być tytułem całego życia. Piękny!
    • @Migrena   Przeczytałam na bezdechu. Odarłeś miłość z wyświechtanych, walentynkowych banałów, a jednocześnie wzmocniłeś jej potężną siłę. Najbardziej spodobało mi się odrzucenie romantycznego mitu serca i zredukowanie go do „mięśnia, który udaje bóstwo”. Miłość to tutaj zwierzę wyzbyte z nazwy, rozszarpany wiatr i rzeka bez źródła. To fascynujące, jak bardzo fizyczny i namacalny jest to obraz.   Świetnie przedstawiłeś motyw braku. Zazwyczaj opisuje się jako pustkę. Tutaj jest zupełnie odwrotnie - „świat nie pustoszeje, świat gęstnieje”. Kto kiedykolwiek kogoś stracił, rozpozna ten stan, gdy każdy najmniejszy przedmiot staje się nośnikiem pamięci, a czas dosłownie drapieżnie „warczy za nami”.   Puenta jest po prostu genialna. Prawdziwa miłość to nie bezpieczny dom, ale tytułowy instynkt, z którym nie da się wynegocjować pożegnania, to bolesna, ale niezwykle trafna diagnoza. „Instynkt nie zna pożegnań” - to zdanie już zostanie ze mną. Rewelacyjny tekst!
    • Jest złoto które: posiadamy, dotykamy i o którym marzymy.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...