Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

temperatura rośnie a ty obojętnie nieskazitelna
sama w mroku pośród nocnych pielgrzymek do końca
wyobrażeń spalasz zapałki jedną po drugiej odchyleniami
kołdry pozostałymi po przytulaniu stron łóżka
nie ma znaczenia lewa czy prawa miejsca bez tytułu
i tak pozostaną puste co widzisz patrząc w lustro
chodzący ideał przemijanie tęsknot uschłych bardziej
niż jesienny liść powściągliwość to trudne słowo ale nie
ty musisz błyszczeć ą ę rzucane niby od niechcenia
wszak jesteś samotna gwiazda pełna pajęczyn tak bywa
kiedy potrafisz kochać jedynie atramentem

Opublikowano

Nieodwzajemniona miłość to cierpienie wymagające natychmiastowego działania, ze strony i serca i umysłu. Dochodząc do siebie potrzeba czasu... jednak , potrzeba rozsądku , by nie popaść w zapomnienie Zapomnieniu przez życie.. atrament to za mało... W cierpieniu jak i prawdziwszym szczęściu, euforii tworzy się najpiękniej i najdotkliwiej, jednak nic nie zaleczy bólu, jeśli susza z dnia na dzień pozostawia coraz większe spustoszenie. Gdy dusza choruje z miłości....ciało i umysł obumiera.. powoli, ale systematycznie.. czas wziąć się w garść... to takie myśli, które przyszły mi do głowy czytając ten wiersz... oczywiście nie odnoszące się do ciebie a do twej twórczości i refleksji, którą pobudza we mnie twa smutna twórczość ;-)
Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • a potem zgasło światło w ciszy świecy siedzieliśmy w jedynym jasnym oknie   w końcu nastała ciemność westchnęła i zasnęła   żółty pies ujada z powagą po drugiej stronie księżyca jest kilka ciekawskich osób   wiosna drukuje się w 3D replay zielony pies szczeka ale z honorem  
    • @Berenika97 Bardzo dziękuję!!!   Narracje bohaterek były dla mnie w sposób zrozumiały trudniejsze do napisania. Ale będą sie pojawiać w dalszej części poematu.     Słuchaj mych szeptów. To echo zmarłych woła. Nie budź mnie teraz.   Pozdrawiam
    • Kaktus jak każda roślina też może umrzeć od zaniedbania Zapomniany odłożony odrzucony   Listek po listku odpada ziemia wysycha powoli traci swą barwę i urok   Myślisz, że da sobie radę w końcu taki jest silny może wszystko wytrzymać   Aż w końcu umiera całkiem przez ciągłe odkładanie najprostszych potrzeb nawet
    • "Zacisze ciszy"   Uwielbiam ciszę i każdą z nich słyszę. „Ciszy się nie słyszy” – ktoś powie – „oprzytomnij!” A śpiew ptaków, który ciszę kołysze? Jak się niesie w cichej, pełnej symfonii.   Z wszystkich cisz najczulsza jest wieczorna, gdy zmierzch nadchodzi i dzień do snu się układa. Cichość dnia staje się wtedy pokorna i wolniutko w ciszę nocną zapada.   Ciszę gwiazd błyskotliwych słyszę, jak w czerni snuje się, cicho szumiąc. Tę tak daleką słyszę – czarną ciszę, w otchłani kosmosu jej nasłuchując.   Najbrzydszą ciszę wojen i głodu słyszę, i myśli tych, którzy głusi są z wyboru. Strach dzieci i myśli zbrodniarzy w pysze – wszystkich słyszę, tych ludzi bez honoru.   Własnej zadumy ciszę również słyszę, wpatrzony w sufit krajobrazu wyobraźni. Napływ przeszłości mózgiem mi kołysze, ciszą wspomnień podstarzałej już jaźni.   Lecz najgłębszą ciszę słyszę wtedy, gdy w sobie samym odnajduję tę ciszę. W niej milknie – ból, troska i ludzkie biedy, i pozostaje tylko – dobroci zacisze.   Leszek Piotr Laskowski. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Zgadza się, ale klimat podobny:). 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...