Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

cisza przesłuchuje dźwięki.
zakonspirowany oddech
w ciasnych pęcherzykach,
daje dowód,
że życie pracuje w podziemiu.
wyżej są czarne kwiaty,
białe epitafia.

tak samo ciało - konspirant,
który dokonuje
kolejnego sabotażu
wobec śmiertelności
stawania się światła,
to tylko taki tunel
z nieostrym światełkiem.
powieki zamykają kanały na właz.

ten przedrostek człowieka,
zaułek, uliczka, boczna krawędź,
asfalt, przybudówka do czołowo
zderzających się minut,
w zegarku na czas.

chociaż gwiazdy już miliard lat
prowadzą zamach na Apokalipsę,
i się wypalają.
dlatego śmierć to może
tryumf nad nią samą,
potrzeba ją przeniknąć,
i dopiero niszczyć.
życie to długa dywersja
szkolonego ciała
i powietrza, które zawsze opiera się o mnie
i wystrzelonych godzin
dźwiękami ratusza,
wilgotne demo wieczności, które raczej
nie ulega przeterminowaniu.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Hm. tematycznie jest bardziej o istocie śmierci niż o samym procesie śmierci, no może z wyjątkiem "tunelu z nieostrym światełkiem". Ale i tak podane jakby zawile. Gdyby poskracać może może...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hollow man Trochę krytyki, bywa że słusznej, nam się przyda :))
    • @Proszalny   Bardzo dziękuję!    Dziękuję, że podzieliłeś się swoim doświadczeniem. "Męczeństwo w labiryncie pościeli" brzmi jak tytuł, którego szukałam. :) Masz rację - ten ból rzeczywiście deformuje przestrzeń. A golenie na zapałkę to taki sam gest jak ścięcie włosów Joanny - próba zrzucenia ciężaru, który nie jest tylko fizyczny. Cieszę się, że Twój ogień już spalił to, co trzeba było spalić. Może rzeczywiście tego potrzebujemy. Feniks z popiołu - tak, chyba wiem o czym mówisz.   Serdecznie pozdrawiam.  @andrew   Bardzo dziękuję!  Twoje maki są piękne - stanowcze i delikatne zarazem. "Nie można zawieść jutra" - to mocne. Mój wiersz o ogniu, Twój o tym, co wyrasta po. Może właśnie tak to działa.   Serdecznie pozdrawiam. :) @Marek.zak1   Bardzo dziękuję!    "Zainstalowane na dobre" - mocne określenie. Chyba masz rację, że to nie tylko opis kryzysu, ale przebywania w nim, oswajania. Odwrócony Samson - świetnie to ujmujesz. U Joanny włosy trzeba było obciąć, żeby mogła wejść w swoją misję                 (i w ogień). Siła w pozbyciu się, nie w zachowaniu.   Pozdrawiam serdecznie! @Christine   Bardzo dziękuję!    Tak, zależało mi na tym, żeby nie etykietować - choroba, trauma, szaleństwo to słowa, które za dużo tłumaczą. Obraz mówi precyzyjniej. Cieszę się, że poczułeś tę wizyjność.   Serdecznie pozdrawiam.  @Poet Ka   Pięknie dziękuję za te słowa, a zwłaszcza za komplement. Cieszę się, że wspomniałaś o kobiecej poezji.   Serdecznie pozdrawiam. 
    • @Kwiatuszek Tak... można się zatracić za mocno, dziękuję :) Pozdrawiam
    • Magnolie już się wyrywają? Odważne, by tego gorzko nie przypłaciły. Lepiej się czujesz w chłodne dni? 
    • @wierszyki No oczywiście, że zjadłby. Przecież nie zjadł by.   Dziękuję za komentarz i serducho. Pozdrawiam. @wierszyki Co do interpunkcji, to masz rację. Zmieniłem nieco.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...