Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

do granic
dotykasz horyzontów
nie zostawiasz śladów
stóp na śniegu roztapiając zimę
jesteś jak wiosna
znienacka zamykając w stwórstwo cały świat
pąki narodzin
nasze są były i będą
poukładane sny jeśli tylko zechcesz
ikonami pamięci jedzone kosztele
zakwitnąć w sad

dać wziąć i oddać
siebie z całym kwieciem jaki masz
inwentarzem z ust w usta z piersi w pierś
podarować rozkosze zaplątanych języków
w fontannie zakwitnięć umoczywszy ekstazę
codzienności ze mną nie do końca
jesteś zdegenerowana mechanizmem tęsknot
pragnień pożądań w tobie
to wszystko ukryłem
ambicje nie mające nic do rzeczy
pamiętasz
ostatnio brałem cię w windzie
na ostatnim piętrze sponiewieranych ucieczek
a może to było na rozkosznej majówce
przykryte kocem
wymiętym w niepowstrzymane emocje

jaka ty jesteś słodka
jaka prawdziwa kiedy podajesz mi wilgoć
topię w tobie całą swoją męskość
nie kremówką za oknem wystawy
smakuję jem rozkoszuję
płyniesz na fali uniesień
skąd wiem
bo cię znam jak nikt
od wewnątrz kiedy chcesz potrafisz

jesteś jak ja

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Bardzo ładne Twoje wiersze, zwykle są pod nimi niezwykle miłe słowa.  Dlaczego więc uważasz, że świat Cię nie kocha? Tu jest taki rozdźwięk, bo inne "sposoby" w gruncie rzeczy są  powszechnie stosowane, ale.. czy swiat kocha młode jagnię, które będzie zjedzone, czy rybę czy lwa, który zdechnie bez pokarmu ? Pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Annie Aforystyczna - fraszka !! 5
    • W ciszy jest przestrzeń i refleksja ale nie ma ciężaru. Wędruje przez pustynię własnych myśli.
    • “Jaki piękny naszyjnik” w głowie powiedziałam, bo przecież nigdy wcześniej takiego nie widziałam.  Patrzę w dal, gdy kat na głowę mą worek zakłada i czekam, aż z krwi mojej stanie się brudna marmolada.    Nie myślę o niczym, chwilę cicho lecz namiętnie kontempluję  może kiedyś na płótnie to pędzlem namaluję.  Nie płacze, nie szlocham, ni łza po policzku nie spłynie.  Przestępstw winna, brutalna ta kara mnie nie ominie.    Lecz chwile przed wzroku utratą, patrzę się mu na twarz Zapomnieć, zapomnę. Słyszę “czy mnie dziś poznasz?” Widzę, nie wierzę. Oczy mnie pieką. To ja przede mną- stoję ze śmierci iskrami, krwią brudną świecą. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To mi się spodobało szczególnie :) A tekst wciągnął, ciekawa byłam jak to się skończy. W sumie nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być jeszcze gorzej :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...