Kraft_ Opublikowano 19 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Lutego 2012 do granic dotykasz horyzontów nie zostawiasz śladów stóp na śniegu roztapiając zimę jesteś jak wiosna znienacka zamykając w stwórstwo cały świat pąki narodzin nasze są były i będą poukładane sny jeśli tylko zechcesz ikonami pamięci jedzone kosztele zakwitnąć w sad dać wziąć i oddać siebie z całym kwieciem jaki masz inwentarzem z ust w usta z piersi w pierś podarować rozkosze zaplątanych języków w fontannie zakwitnięć umoczywszy ekstazę codzienności ze mną nie do końca jesteś zdegenerowana mechanizmem tęsknot pragnień pożądań w tobie to wszystko ukryłem ambicje nie mające nic do rzeczy pamiętasz ostatnio brałem cię w windzie na ostatnim piętrze sponiewieranych ucieczek a może to było na rozkosznej majówce przykryte kocem wymiętym w niepowstrzymane emocje jaka ty jesteś słodka jaka prawdziwa kiedy podajesz mi wilgoć topię w tobie całą swoją męskość nie kremówką za oknem wystawy smakuję jem rozkoszuję płyniesz na fali uniesień skąd wiem bo cię znam jak nikt od wewnątrz kiedy chcesz potrafisz jesteś jak ja
Agnieszka K Opublikowano 19 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Lutego 2012 Wow ! Nic dodać nic ująć ;-) Pozdrawiam
Anna_Para Opublikowano 22 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2012 siebie z całym kwieciem jaki masz Ponieważ "to" kwiecie, proponuję: "jakie masz"... A poza tym, sam wyraz "kwiecie" tkwi tutaj jak archaizm. Zmieniłabym, ale i tak mi się podoba:) Para:)
Kraft_ Opublikowano 23 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :))) buziaki Aniu :)))))))))))))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się