Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Mam propozycję i to nie głupią
niechaj koguta ci ukatrupią
bo choć żylasty i sama skóra
życie ocali (patrz: jedna) kura.

Pozdrawiam
HJ

Żal mi tych kogutów tak samo jak kur,
żal mi kolorowych grzebyków i piór,
żal mi ich radości, miłości i łez,
żal mi życia ptaków (i nie-ptaków też).

Ojciec mój w dzieciństwie dostal kogucika,
który tak pokochał swojego chłopczyka,
że mu na ramieniu siadał i jadł z dłoni,
wszędzie za nim chodził i jak pies go bronił.

Pozdrawiam. :)
Gdy pies wyczuje dobro człowieka
to go nie gryzie ani nie szczeka,
merda ogonem, czule się łasi
lecz gdy to robił gatunek ptasi

to sytuacja jest niecodzienna
ale tym bardziej miła i cenna
bo stereotyp obala taki,
że móżdżek ptasi miewają ptaki

albowiem trzeba nieźle główkować
by człowiekowi zaimponować
nie barwą skrzydeł, ptasim śpiewaniem
ale przyjaźnią i przywiązaniem.

Pozdrawiam :))
HJ


Mówią: "Ptasi móżdżek", lecz nie mają racji.
Kto ma we łbie przyrząd lotnej nawigacji,
że dwa razy w roku leci nad lądami
lądując bez pudła w gnieździe wciąż tym samym?

Mówią: "Ptasi móżdżek" - jakież to krzywdzące!
Choćby dla papużek - małych nierozłączek:
kiedy jedna zginie, to druga markotna
nie je i nie fruwa, aż umrze samotna.

Jakież to krzywdzące także dla łabędzi,
wiernie kochających małżonków do śmierci,
a gdy jedno skona, drugie leci w niebo
i spada jak kamień, by nie żyć bez niego.

Gdzież ten "ptasi móżdżek" choćby i u kwoki,
która swe pisklęta zasłania od sroki,
a nawet i z lisem walczyć jest gotowa
i oddać swe życie, by dzieci ratować.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tyle zachodu, tyle pindrzenia
a kogut ślepy, nic nie docenia,
łazi za jakąś niewypierzoną
i wciąż to samo - bądź moją żoną.

Tamta zaś biega, kluczy po krzakach
bo chce z jajami (za męża) ptaka,
żeby miał pazur nie od parady,
by go używał jak szermierz szpady.

i by mu grzebień sterczał do góry
żeby z zazdrości (te inne) kury
nieść się przestały i by do gara
trafiała każda, młoda i stara.

Pozdrawiam serdecznie
HJ



Kura lata za kogutem, a on woli kwokę
kwoka tęskni za indorem co powabną ma powłokę
indor wzdycha do perliczki suto nakrapianej
a perliczka ma go w nosie i wraca nad ranem

gdyby nagle dobra wróżka różyczką zakręciła
i porządek w zakochaniu jakiś wprowadziła
łatwiej byłoby i prościej połączyć się w pary
tu rozsądek nie pomoże, potrzebne są czary


Pozdrawiam równie serdecznie
Lilka
Miłość oczy ma maślane
i niekiedy ślepą bywa
stąd tak wiele rozczarowań
i rozwodów się odbywa

bo po czasie, kiedy łuska
z oczu spadnie jak zasłona
wzrok i umysł się wyostrza
i zaczyna, on i ona

stroić fochy, grać na przekór,
stwarzać takie sytuacje,
w których moje jest ważniejsze,
w których ja mam zawsze rację

i nikt nie chce być uległym,
każdy pragnie dopiąć swego
a to droga do rozstania
i rozpadu małżeńskiego

więc nim w jego wstąpisz progi
oczy zawsze miej otwarte
a zobaczysz i docenisz
co naprawdę w życiu warte.


Pozdrawiam serdecznie
HJ

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Mam propozycję i to nie głupią
niechaj koguta ci ukatrupią
bo choć żylasty i sama skóra
życie ocali (patrz: jedna) kura.

Pozdrawiam
HJ

Żal mi tych kogutów tak samo jak kur,
żal mi kolorowych grzebyków i piór,
żal mi ich radości, miłości i łez,
żal mi życia ptaków (i nie-ptaków też).

Ojciec mój w dzieciństwie dostal kogucika,
który tak pokochał swojego chłopczyka,
że mu na ramieniu siadał i jadł z dłoni,
wszędzie za nim chodził i jak pies go bronił.

Pozdrawiam. :)
Gdy pies wyczuje dobro człowieka
to go nie gryzie ani nie szczeka,
merda ogonem, czule się łasi
lecz gdy to robił gatunek ptasi

to sytuacja jest niecodzienna
ale tym bardziej miła i cenna
bo stereotyp obala taki,
że móżdżek ptasi miewają ptaki

albowiem trzeba nieźle główkować
by człowiekowi zaimponować
nie barwą skrzydeł, ptasim śpiewaniem
ale przyjaźnią i przywiązaniem.

Pozdrawiam :))
HJ


Mówią: "Ptasi móżdżek", lecz nie mają racji.
Kto ma we łbie przyrząd lotnej nawigacji,
że dwa razy w roku leci nad lądami
lądując bez pudła w gnieździe wciąż tym samym?

Mówią: "Ptasi móżdżek" - jakież to krzywdzące!
Choćby dla papużek - małych nierozłączek:
kiedy jedna zginie, to druga markotna
nie je i nie fruwa, aż umrze samotna.

Jakież to krzywdzące także dla łabędzi,
wiernie kochających małżonków do śmierci,
a gdy jedno skona, drugie leci w niebo
i spada jak kamień, by nie żyć bez niego.

Gdzież ten "ptasi móżdżek" choćby i u kwoki,
która swe pisklęta zasłania od sroki,
a nawet i z lisem walczyć jest gotowa
i oddać swe życie, by dzieci ratować.
Wniosek sam tu się nasuwa
a poparty przykładami
uświadamia, że niektórzy
są daleko za ptakami

choć ich mózgi się rozrosły
zakres pojęć jest ubogi,
nie potrafią dojść do celu
bo zbaczają (często) z drogi

i poniekąd wbrew logice
robią rzeczy niepojęte
- mam wrażenie, że być może
mają mózgi usunięte

a głupota i bezmyślność
w miejsce mózgu chyba wrosła
- nie użyję porównania
bo bym mógł obrazić osła.


Pozdrawiam
HJ
Opublikowano

Wiele szczęścia ludzie mają
że kury netu nie posiadają
strach pomyśleć co by się działo
gdyby w kurniku forum istniało

Sprytne kury i kurczaki
mają rozum nie byle jaki
posiadają zmysł obserwacji
i czasem przy jarskiej kolacji

dokonują własnych konstatacji
na temat ludzkich dewiacji
dziwiąc się wielości kombinacji
w obcej, dziwnej populacji

ich ptasie mózgi nurtuje myśl
co też ludziska wymyślą dziś
fantazja ludzka wynaturzona
nawet pomimo braku ogona



Pozdrawiam serdecznie
Lilka
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Kurza brać chce być rozumna
więc na piasku swego gumna
wyskrobała napis taki
- kogut, kura i kurczaki

mają stawić się w kurniku
gdzie pan docent Kukuryku
siedząc na najwyższej grzędzie
o piętnastej gdakać będzie

jak Internet działa w sieci,
gdzie dorośli, młodzież, dzieci
oraz te najmłodsze brzdące
mogą hasać jak na łące

by nie natknąć się na miny
i nie podpaść u rodziny,
że po stronach się buszuje
chociaż rodzic zakazuje.

Pozdrawiam serdecznie
HJ

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tyle zachodu, tyle pindrzenia
a kogut ślepy, nic nie docenia,
łazi za jakąś niewypierzoną
i wciąż to samo - bądź moją żoną.

Tamta zaś biega, kluczy po krzakach
bo chce z jajami (za męża) ptaka,
żeby miał pazur nie od parady,
by go używał jak szermierz szpady.

i by mu grzebień sterczał do góry
żeby z zazdrości (te inne) kury
nieść się przestały i by do gara
trafiała każda, młoda i stara.

Pozdrawiam serdecznie
HJ



Kura lata za kogutem, a on woli kwokę
kwoka tęskni za indorem co powabną ma powłokę
indor wzdycha do perliczki suto nakrapianej
a perliczka ma go w nosie i wraca nad ranem

gdyby nagle dobra wróżka różyczką zakręciła
i porządek w zakochaniu jakiś wprowadziła
łatwiej byłoby i prościej połączyć się w pary
tu rozsądek nie pomoże, potrzebne są czary


Pozdrawiam równie serdecznie
Lilka
Miłość oczy ma maślane
i niekiedy ślepą bywa
stąd tak wiele rozczarowań
i rozwodów się odbywa

bo po czasie, kiedy łuska
z oczu spadnie jak zasłona
wzrok i umysł się wyostrza
i zaczyna, on i ona

stroić fochy, grać na przekór,
stwarzać takie sytuacje,
w których moje jest ważniejsze,
w których ja mam zawsze rację

i nikt nie chce być uległym,
każdy pragnie dopiąć swego
a to droga do rozstania
i rozpadu małżeńskiego

więc nim w jego wstąpisz progi
oczy zawsze miej otwarte
a zobaczysz i docenisz
co naprawdę w życiu warte.


Pozdrawiam serdecznie
HJ



Miłość silna z nienawiścią nieustannie się splatają
ludzie żenią się z miłości, później szybko się rozstają
skąd wynika niecierpliwość w naszych czasach filuternych
w których powód do rozwodu jest przeważnie bagatelny

głupia kłótnia zbita szklanka na obrusie brzydka plama
rosną w wielką awanturę farsa się zamienia w dramat


Pozdrawiam wieczorową porą
Lilka
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tyle zachodu, tyle pindrzenia
a kogut ślepy, nic nie docenia,
łazi za jakąś niewypierzoną
i wciąż to samo - bądź moją żoną.

Tamta zaś biega, kluczy po krzakach
bo chce z jajami (za męża) ptaka,
żeby miał pazur nie od parady,
by go używał jak szermierz szpady.

i by mu grzebień sterczał do góry
żeby z zazdrości (te inne) kury
nieść się przestały i by do gara
trafiała każda, młoda i stara.

Pozdrawiam serdecznie
HJ



Kura lata za kogutem, a on woli kwokę
kwoka tęskni za indorem co powabną ma powłokę
indor wzdycha do perliczki suto nakrapianej
a perliczka ma go w nosie i wraca nad ranem

gdyby nagle dobra wróżka różyczką zakręciła
i porządek w zakochaniu jakiś wprowadziła
łatwiej byłoby i prościej połączyć się w pary
tu rozsądek nie pomoże, potrzebne są czary


Pozdrawiam równie serdecznie
Lilka
Miłość oczy ma maślane
i niekiedy ślepą bywa
stąd tak wiele rozczarowań
i rozwodów się odbywa

bo po czasie, kiedy łuska
z oczu spadnie jak zasłona
wzrok i umysł się wyostrza
i zaczyna, on i ona

stroić fochy, grać na przekór,
stwarzać takie sytuacje,
w których moje jest ważniejsze,
w których ja mam zawsze rację

i nikt nie chce być uległym,
każdy pragnie dopiąć swego
a to droga do rozstania
i rozpadu małżeńskiego

więc nim w jego wstąpisz progi
oczy zawsze miej otwarte
a zobaczysz i docenisz
co naprawdę w życiu warte.


Pozdrawiam serdecznie
HJ



Miłość silna z nienawiścią nieustannie się splatają
ludzie żenią się z miłości, później szybko się rozstają
skąd wynika niecierpliwość w naszych czasach filuternych
w których powód do rozwodu jest przeważnie bagatelny

głupia kłótnia zbita szklanka na obrusie brzydka plama
rosną w wielką awanturę farsa się zamienia w dramat


Pozdrawiam wieczorową porą
Lilka
Zanik tradycji i pęd ku trendom
pozwala zjeżdżać na boczne tory
ale nie każdy kto tam podąża
będzie bezpieczny bowiem bufory

nie każdy impet mogą zatrzymać,
nie zawsze uda się wyhamować
dlatego trzeba każdą decyzję
w spokoju, w ciszy analizować.


Pozdrawiam późniejszą porą wieczorową :)))

HJ


Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Mam propozycję i to nie głupią
niechaj koguta ci ukatrupią
bo choć żylasty i sama skóra
życie ocali (patrz: jedna) kura.

Pozdrawiam
HJ

Żal mi tych kogutów tak samo jak kur,
żal mi kolorowych grzebyków i piór,
żal mi ich radości, miłości i łez,
żal mi życia ptaków (i nie-ptaków też).

Ojciec mój w dzieciństwie dostal kogucika,
który tak pokochał swojego chłopczyka,
że mu na ramieniu siadał i jadł z dłoni,
wszędzie za nim chodził i jak pies go bronił.

Pozdrawiam. :)
Gdy pies wyczuje dobro człowieka
to go nie gryzie ani nie szczeka,
merda ogonem, czule się łasi
lecz gdy to robił gatunek ptasi

to sytuacja jest niecodzienna
ale tym bardziej miła i cenna
bo stereotyp obala taki,
że móżdżek ptasi miewają ptaki

albowiem trzeba nieźle główkować
by człowiekowi zaimponować
nie barwą skrzydeł, ptasim śpiewaniem
ale przyjaźnią i przywiązaniem.

Pozdrawiam :))
HJ


Mówią: "Ptasi móżdżek", lecz nie mają racji.
Kto ma we łbie przyrząd lotnej nawigacji,
że dwa razy w roku leci nad lądami
lądując bez pudła w gnieździe wciąż tym samym?

Mówią: "Ptasi móżdżek" - jakież to krzywdzące!
Choćby dla papużek - małych nierozłączek:
kiedy jedna zginie, to druga markotna
nie je i nie fruwa, aż umrze samotna.

Jakież to krzywdzące także dla łabędzi,
wiernie kochających małżonków do śmierci,
a gdy jedno skona, drugie leci w niebo
i spada jak kamień, by nie żyć bez niego.

Gdzież ten "ptasi móżdżek" choćby i u kwoki,
która swe pisklęta zasłania od sroki,
a nawet i z lisem walczyć jest gotowa
i oddać swe życie, by dzieci ratować.
Wniosek sam tu się nasuwa
a poparty przykładami
uświadamia, że niektórzy
są daleko za ptakami

choć ich mózgi się rozrosły
zakres pojęć jest ubogi,
nie potrafią dojść do celu
bo zbaczają (często) z drogi

i poniekąd wbrew logice
robią rzeczy niepojęte
- mam wrażenie, że być może
mają mózgi usunięte

a głupota i bezmyślność
w miejsce mózgu chyba wrosła
- nie użyję porównania
bo bym mógł obrazić osła.


Pozdrawiam
HJ
Gdy przedzieram się tłumną ulicą,
wciąż deptana, spychana łokciami,
czuję, jak mnie dopada... kurwica,
co nic nie ma wspólnego z kurami.

Stado gdacze i pieje, i wrzeszczy,
większość gąb to są dzioby idiotów;
żeby chociaż skrzydlatych, to jeszcze,
lecz niestety to same nieloty.

Więc tratują się na trotuarach,
w autobusach do krzeseł w lot biegną,
przepychanki w marketach i w barach,
wyścig kurów i kur do niczego.

Serdecznie.
Oxy.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Mam propozycję i to nie głupią
niechaj koguta ci ukatrupią
bo choć żylasty i sama skóra
życie ocali (patrz: jedna) kura.

Pozdrawiam
HJ

Żal mi tych kogutów tak samo jak kur,
żal mi kolorowych grzebyków i piór,
żal mi ich radości, miłości i łez,
żal mi życia ptaków (i nie-ptaków też).

Ojciec mój w dzieciństwie dostal kogucika,
który tak pokochał swojego chłopczyka,
że mu na ramieniu siadał i jadł z dłoni,
wszędzie za nim chodził i jak pies go bronił.

Pozdrawiam. :)
Gdy pies wyczuje dobro człowieka
to go nie gryzie ani nie szczeka,
merda ogonem, czule się łasi
lecz gdy to robił gatunek ptasi

to sytuacja jest niecodzienna
ale tym bardziej miła i cenna
bo stereotyp obala taki,
że móżdżek ptasi miewają ptaki

albowiem trzeba nieźle główkować
by człowiekowi zaimponować
nie barwą skrzydeł, ptasim śpiewaniem
ale przyjaźnią i przywiązaniem.

Pozdrawiam :))
HJ


Mówią: "Ptasi móżdżek", lecz nie mają racji.
Kto ma we łbie przyrząd lotnej nawigacji,
że dwa razy w roku leci nad lądami
lądując bez pudła w gnieździe wciąż tym samym?

Mówią: "Ptasi móżdżek" - jakież to krzywdzące!
Choćby dla papużek - małych nierozłączek:
kiedy jedna zginie, to druga markotna
nie je i nie fruwa, aż umrze samotna.

Jakież to krzywdzące także dla łabędzi,
wiernie kochających małżonków do śmierci,
a gdy jedno skona, drugie leci w niebo
i spada jak kamień, by nie żyć bez niego.

Gdzież ten "ptasi móżdżek" choćby i u kwoki,
która swe pisklęta zasłania od sroki,
a nawet i z lisem walczyć jest gotowa
i oddać swe życie, by dzieci ratować.
Wniosek sam tu się nasuwa
a poparty przykładami
uświadamia, że niektórzy
są daleko za ptakami

choć ich mózgi się rozrosły
zakres pojęć jest ubogi,
nie potrafią dojść do celu
bo zbaczają (często) z drogi

i poniekąd wbrew logice
robią rzeczy niepojęte
- mam wrażenie, że być może
mają mózgi usunięte

a głupota i bezmyślność
w miejsce mózgu chyba wrosła
- nie użyję porównania
bo bym mógł obrazić osła.


Pozdrawiam
HJ
Gdy przedzieram się tłumną ulicą,
wciąż deptana, spychana łokciami,
czuję, jak mnie dopada... kurwica,
co nic nie ma wspólnego z kurami.

Stado gdacze i pieje, i wrzeszczy,
większość gąb to są dzioby idiotów;
żeby chociaż skrzydlatych, to jeszcze,
lecz niestety to same nieloty.

Więc tratują się na trotuarach,
w autobusach do krzeseł w lot biegną,
przepychanki w marketach i w barach,
wyścig kurów i kur do niczego.

Serdecznie.
Oxy.

Choćby nie wiem jak był głupi
cel uświęca wszystkie środki
a tym bardziej gdy do celu
lgną idioci i idiotki.

Cel to przecież środek tarczy,
punkt na mapie, miasto, wioska,
skwer, ulica, numer domu,
kurnik w którym gdacze nioska.

Nawet myśl jest chyżą strzałą
która ku celowi bieży
nieraz klucząc po manowcach
przeczesuje pas rubieży.

Cel jest w życiu najważniejszy,
nikt nie błąka się bez niego
nawet kręcąc się wokoło
przecież w końcu dopnie swego.


Pozdrawiam serdecznie
HJ
Opublikowano

Henryku, nawet jak się powtarzam: bywać na Twojej stronie to sama przyjemność. Zainicjowana zawsze doskonałym wierszem, jak to tylko Ty potrafisz, zapala innych i już strona nabiera tempa, emocji i pędzącego humoru. Uwielbiam być gościem u Ciebie.
Pozdrawiam z ukłonem.
J.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


To czytelników wielka zasługa,
że dialog wokół tematu krąży,
że nie traktuje go powierzchownie
ale humorem na wskroś go drąży

ja tutaj tylko w roli spójnika
zapewniam ciągłość poprzez zachętę
by konstruktywny prowadzić dialog
rozbudowując ukrytą puentę.


Pozdrawiam serdecznie :)))
HJ
Opublikowano

Wielu wdzięcznych czytelników
czeka z tchem zapartym
co też autor dziś napisze
w temacie otwartym

nawet tacy, którzy sami
nic swojego nie wymyślą
są szczęśliwi, kiedy Henryk
natchnie jakąś głębszą myślą


Pozdrawiam i dobranoc
Lilka

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Obopólne to korzyści
i treningu mała dawka,
kursor biega po ekranie
obok niedopita kawka

bo gdy kostki klawiatury
przykucają pod naporem
palców, które uczestniczyć
chcą w pościgu za kursorem

nie ma chęci na używki
nawet piwko jest nietknięte
bo czym prędzej trzeba skończyć
co przed chwilą rozpoczęte

bo gdy wierszyk ma już szlify
a piszący satysfakcję
wtedy można zimną kawę
dopić i iść na kolację.

Pozdrawiam serdecznie i życzę miłych snów.
HJ

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • MUR ZAPIAŁ (X3)

       

      Ciepło w sercu mym
      Wzrok wlepiony w puste szkło,
      U wielkiej Adrienne Cechszczególnych-Brak
      Siedzieliśmy: ja, mój kumpel Tim,
      I drugi kumpel, Jo...


      Chcieliśmy wypić piętnastki cały smak;
      Jo ubzdurał se, że jest jak Voltaire,
      A Tim, Don Juanem być chciał,
      I ja, najdumniejszy w melanżu tym,
      Ja chciałem, bym swój szlak miał...

      A, gdy o północy wchodzili specjaliści od HR,
      Wychodząc z hotelu "Kur Zza Piał",
      Pokazaliśmy tyłki im i nienaganny bon ton, bo i co?

      Śpiewaliśmy im tak:

      "Każdy burżuj to wieprz -
      Im starszy, tym głupszy staje się,
      Każdy burżuj  to wieprz -
      Im starszy, tym głupszy staje się!"

      Ciepło w sercu mym
      Oczy wpatrzone w balon Cointreau,
      U wielkiej Adrienne Cechszczególnych-Brak
      Ja, mój kumpel Tim,
      I drugi kumpel, Jo
      Chcieliśmy spopielić dwudziestki gorzki smak:

      Voltaire poszedł w tan, jak w dym,
      A Casanova - nawet się nie waż, bo...
      A ja, ja, dalej najdumniejszy z nich,
      Byłem prawie tak pijany jak.. niech mnie to...

      A, gdy o północy wchodzili specjaliści od HR,
      Wychodząc z hotelu "Kur PIAŁ!"
      My zaśpiewaliśmy im tak:

      "Każdy burżuj to wieprz -
      Im starszy, tym bardziej po pieprz...
      Ony! Każdy burżuj to wieprz -
      Im starszy, tym głupszy staje się!"

      Serce ciężkie od łez,
      Jak kołek w ziemię wbity wzrok
      Przy barze hotelu "Bażant PiaU":
      Pan Adwokat Joseph
      I Pan Radca Timothée
      W gronie notariuszy spędzamy czasu tyle, ile kto miał..

      Jojo mówi, co mówi Voltaire,
      A Timothé, co Don Juan,
      A ja, ja, ja, ciągle najdurniejszy z nich,
      Ja o sobie mówię ten sam chłam...

      I, gdy wychodzimy z baru Kur Padł, Naszego baru, Komisarzu Mój,
      Co noc ci z Cechszczególnych-Brak,
      Ci "obesrańcy" pokazują nam zad,
      I śpiewają tak:

      "Każdy burżuj  to wieprz -
      Im starszy,  tym głupszy staje się
      Każdy burżuj  to wieprz -
      Im starszy,  tym głupszy staje się!"
      Panie komisarzu, ją tylko cytuję, jak
      ...

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Więc przestań mazać się nam
      Wobec tych pięknych pań
      Bo jakiś babochłop
      W jakiś szemrany blond
      Właśnie rzucił cię

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Lecz wiedz, że wiochę robisz tu
      Szlochasz w obecności dam
      Weź się ogarnij już
      Bo jakaś wywłoka, co ledwo tu sięga nam
      Poszła się bujać na bluszcz

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Ale odstawiasz wstyd
      Ludzie się dziwują nam
      Zejdź na ziemię, bo zaraz zrobisz fik...

      Chodź, Jef, już chodź, no, chodź
      Chodź no, jeszcze w kieszeni mam grosz
      Chodź, bierzemy kurs na przepić go
      W Pod Taki Kur Piał

      Chodź, Jef, chodź, zapomnij złość
      Mam dychę, a jak by to nie dość
      Będę udawał, że jestem hotelu gość...


      Potem pójdziemy coś zjeść
      A rybka pływać ma
      Więc, pstrąg, a może dwa
      I wódka zimna jak stal

      Chodź, dziewczynkom powiedz cześć.
      Zajrzymy Pod Chez Nel
      Albo Aniołek Zla
      Który, szepczą tak, tak wielką... Dyszę ma,
      Że za pół darmo ci da

      Promocja dla takich, jak ty, Jeff,
      Co dupę stracili, a
      Dusza im bluesa gra

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Więc już nie rób tu nam z tego.. Wertera scen
      Podnieś no, ten cały ciała kram
      Co ci zabiera tlen...

      Wiem, na duszy ciężko ci
      Wlec ją trudno, ale, i:
      Wiedz: idą lepsze dni
      Więc przestań w rękaw łkać mi,
      Za kołnierz wylewać drink...


      Jak żołnierz musisz być:
      Żołnierzyk wierny ci, co rzuca się w toń ci..
      Pękł koncept mi.. aha: rzuca się w gąszcz bi..
      Twy, tfu... Jef, powieść nam swe sny

      Ale, Jef, to już nie jest trottoir
      To kino de répertoire
      Płacą jak za Grand Soir: Jef Noir au Pissoir!!!

      Chodź, panienkom rzucić "Ciao!".
      Zajrzymy Pod Jak Bóg Dał
      A potem WC w Szał Ciał
      Pociechę znajdziesz tam być miał
      Choć jak Trasie WZ zwisł ci wał

      Jak wszystkim takim, jak ty, Jeff,
      Co dupę stracili, a
      Dusza im bluesa gra

      Opowiemy sobie, jak
      Jak za czasów dawnych tak,
      Że nie pamięta najstarszy Mag,

      Szmalu było brak,
      Piłeś że mak..., śpiewałeś jak ptak:
      "Kochanie w szlak?"

      Będziemy swoja brać
      Będziemy szczęście brać
      Piijani jak w Kurna Mać
      Będziemy się śmiało śmiać,
      I powiem ci: "Jef, nie jesteś sam!"

      Chodź, Jef, chodź, no chodź, że chodź
      Chodź, chodź, cip, cip,chodź
      Będziemy śpiewać, Jef, chodź, chodź
      Chodź, Jef, chodź, no chodź ...

      Będziemy śnić sobie, że,
      Znowu, jak w pięknym śnie
      Jesteśmy w nawyku, na dnie.
      Wracamy z odwyku...

      Nie!

      Chodź, chodź, Jef, chodź!


       

       

       

       

       

       

       

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...