Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Założyłem tutaj kwiaciarnię.
Czarne róże sprzedajemy z rabatem na wstążkę w tymże kolorze.
Zwiędłe tulipany idą dobrze, jednak budzą uśmiech pań zwiędłych na twarzy.
Brak czerwonych róż, uzupełniła dostawa róż używanych,
tak długo oczekiwana przez rynek używanej miłości...

Owijam chytrze piękną tekturą bukiet rozwodowy i wiązankę zamówioną z okazji zerwania zaręczyn. Mamy swoją markę.
Dedykacje kaligrafuję ręcznie "OSTATNIE POŻEGNANIE". Wszystkie w stylu "MIŁO BYŁO, ALE SIĘ SKOŃCZYŁO".
Zboczenie zawodowe, lub potrzeba ortograficznej poprawności sprawiają,
że wyrazy grzecznościowe w tychże dedykacjach pisze małą literą..
Bo drodzy państwo, ile jest grzeczności w "Cię" w zdaniu "kochałam Cię"?
Pisanie "Cię" z wielkiej litery w tym kontekście jest niegrzeczne i śmieszne,
ociera się o ironię, a wręcz sarkazm.
Z definicji powinno się używać wyrazów " niegrzecznościowych ", a może "szyderczych",
pisząc je kursywą, lub każdą literę wyrazu o innej wielkości...

Nie lubię swojej pracy,
jednak bycie zgryźliwym właścicielem kwiaciarni ma swoje dobre strony.
Jak mawiał starożytny " ten kto ma dobrą żonę jest szczęśliwy,
a ten który ma złą zostaje filozofem". Tak samo jest i w tym przypadku.
Kto sprzedaje kwiaty szczęśliwym ludziom ma duże zyski i zadowolonych klientów,
a ten kto sprzedaje kwiaty,
tym mniej zadowolonym z życia, ma trochę mniejsze zyski,
obojętnych klientów i staje się znawcą filozofii życia, ucząc się na cudzych błędach.

C.D.N

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Magdalena  @bazyl_prost Uffff.
    • nie było powtórzenia materia nie zna cofania zna tylko przejście w inną postać trwania to samo światło po przejściu przez ciało nie wraca rozszczepia się na pamięć miłość nie skończyła się zmieniła wartość stałej odtąd wszystko przyciąga inaczej nawet cisza ma masę nie pytam czy byłoby tak samo to pytanie zakłada że byt można powielić a przecież każde zdarzenie zużywa część nieskończoności ziemia po trzęsieniu nie wraca do formy jej kształt jest już negocjacją z pęknięciem miłość po miłości nie jest brakiem jest korektą ontologii miejscem w którym istnienie traci symetrię jeśli istnieje cykl to tylko dlatego że czas obraca się wokół własnej osi jak zwierzę które nie wie że krąży po śladzie krwi więc gdybyśmy zaczęli od nowa nie bylibyśmy początkiem bylibyśmy konsekwencją bo każda bliskość pozostawia w materii mikroskopijne przesunięcie i cały wszechświat musi się do niego dostosować a na końcu zostaje tylko to że nawet próżnia po naszej miłości nie jest już pusta jej ciemność waży o jedno wspomnienie więcej      
    • @Magdalena droga Madziu                           przeprosiny                            kto by myślął                              te dziewczyny                               muchomory były sobie                                i nikt nie wie skąd                                    a Madzia nie stąd
    • @KOBIETA   Dominiko.   uderzasz elegancją formy i dojrzałością myśli.   budujesz metaforę "sklepiku” nie jako miejsca basniowego, lecz jako przestrzeni etycznego wyboru czyli tam, gdzie pragnienie styka się z odpowiedzialnoscią.   bardzo podoba mi się, że nie moralizujesz wprost a zamiast tego prowadzisz mnie  przez mrok złudzeń, by subtelnie pokazać, że największą ceną bywa utrata wewnętrznej równowagi . to utwór napisany z klasą ,  gęsty symbolicznie, a jednocześnie przejrzysty w przekazie.   dojrzały, świadomy i bardzo elegancki w swojej filozoficznej przestrodze .   i mnie sie on bardzo podoba !!!   serdecznosci Dominiko :)    
    • @Robert Witold Gorzkowski tęsknota za dawną polskością Mickiewicz i Chopin, ściany pobielane i Panna Święta, ale Chopina gra... wszystko się zmienia, a dawne staje się coraz bardziej zamierzchłe, co nie znaczy, by o tym zapominać. Dobry wiersz mi się podoba  Pozdrawiam serdecznie kredens 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...