EJG Opublikowano 11 Września 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Września 2011 Zamykam oczy Znów jestem tam gdzie piękne Złotokłose zboże faluje przy podmuchach Wiatru niczym wolny ocean Wciąż pamiętam ten piękny sad W którym drzewa zawsze Urodzajne obdarzały nas swymi Gruszami śliwkami i soczystymi jabłkami Znów wraca pamięć kiedy to siedzę Na starych wyślizganych schodach I patrzę wprost zachodzącego słońca Które skłania mnie do refleksji Nad mym życiem Promienie czerwono-złotego kręgu Zachodzącego za szaro-czarny las Nakarmiają mą duszę spragnioną Szczęścia i miłości której tak mi brak O teraz widzę wychodzącego gospodarza z chaty Siada na ławce i zapala fajkę Jego twarz niczym zaorane pole Które wydawszy plony biegnie Do przeznaczonego celu Nie wiem tylko czy przeznaczeniem Jest uciekający czas Tak Ale znów mogę zamknąć oczy I znależć się tam
HAYQ Opublikowano 11 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Września 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. błąd, jak 'ze szkolnego zeszytu" :) Myślę, że lepiej będzie "biegnie" zastąpić np. "kieruje się". Dzięki temu ocaleje "niczym (...)" i "Które (...)" Ale moim zdaniem to i tak dość karkołomna konstrukcja, trochę nie z tej epoki. Wiersz prześmiewczy, a nawet szyderczy w tym stylu, to całkiem inna bajka - mógłby zadziałać. Ale to tylko moje widzimisię, jkoś nie przepadam za powtórkami z Romantyzmu. Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się