Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w twe zmysły wyruszam
biegnę dłoni
dotykiem
zmierzchem usta spierzchłe
nawilżając
językiem
pomruki lęku westchnień
odtwarzamy
muśnięciem
jak na klawiaturze
subtelniejszym
rozdźwiękiem
tuż po uwerturze
Fortissimo
dla tutti
porażeni prądem
w świadomości
mknąc luki

by zasnąć akordem
opuszkami
w biuście
zaciskając pięścią
spazmami
czeluście
zanikamy, mięśniom
oddając
batuty
to już nie my gramy
pogłosu
atuty
melodyjnie echo szepcze
pieszczą , świerszcze, jeszcze

Opublikowano

Chyba jednak scaliłabym wersyfikację. Wiem, miał ten zabieg rozstrzelenia oddać ruch i skoczność Elfa (:))) na krawędzi "filiżanki"), ale czyta się trudniej. Rozpraszasz mnie nie tylko wyrazistą, erotyczną treścią, ale (niepotrzebnie!) szukaniem wzrokiem kolejnych słów. Pod pewnym wpływem rozwija się Twoja poezja, Dyźku, i kto wie, co jeszcze...Trzymam kciuki. Uściski. Elka.

Opublikowano

na klawiaturze
dziwne nuty wygrywają
twoje ręce moje palce
w duecie kwartetem
dźwięczą słowa na pięciolinii wierszy
pół ćwierć szesnastki ósemki
kluczem wiolinowym
kończymy
zdziwieni.

:))))))


aaaaaaa, wersyfikacja oczywiście do poprawy, dobranoc.

Opublikowano

myślałem że dostanę oczopląsu od tych pociętych jednosłownych wersów /

zły pomysł z tym tasiemcem słów / bo pomysł przekazu nie najgorszy / można by było dużo fajnych zwrotów i akcji znaleźć / a tutaj ten tasiemiec mnie zatruł /

stylistyka - niewypał zupełny /


t

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Przejmujący wiersz o losie słabszych i bezbronnych, ze wskazówką na kobiety, będące ofiarami wszelakiej i też systemowej przemocy, po której bardzo trudno podnieść się i dojść do psychicznej równowagi. Tak robią wrogowie, traktujący kobiety wroga jako łup wojenny i osobisty triumf, ale bywa, że i sojusznicy, o czym się niewiele mówiło przez wiele lat po II WŚ. Pozdrawiam serdecznie. 
    • Pochylają się z jesiennymi drzewami co szarpią się z wiatrem walcząc o każdy upadający kolor. Spadają w otchłań zimowego snu przyprószonego symbolem wiary malującej na szybie zimne cienie. Odradzają się i stają raz jeszcze w drzwiach zdziwionej wiosny ogrzanej roześmianym spojrzeniem. A latem tańczą boso po łące nieobliczalnego walca pieszczącego wszystkie kwiaty.   Autor fotografii: M. Lewandowska

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Berenika97Przejmujący wiersz. Według mnie ukazuje jedno z najokrutniejszych oblicz wojny. Nieważne, między kim a kim. Liczy się cierpienie, w które każdy konflikt zbrojny obfituje bez miary. Zazwyczaj gwałty są następstwem odczłowieczenia ofiar. Twój utwór przywraca to człowieczeństwo, w cichy, pokorny sposób. Ale przywrócenie człowieczeństwa wiąże się z niewyobrażalnym bólem,  z którym trzeba się zmierzy, aby, z pokonać w sobie wszystkie łby hydry - traumy. Peelka zabliźniła się sama w sobie. Przed nią jeszcze długa droga,na którą może nigdy nie odważy się wejść. Oczywiście to zrozumiałe, że ukryła całą swoją wrażliwość poza zasięgiem świata, nawet poza zasięgiem własnej świadomości. Pytanie - co dalej. Tekst tutaj zatrzymuje się, nie kończy rozpoczętej historii...
    • @Robert Witold Gorzkowski Myślę, że dobrze rozumiem, o czym piszesz. O zmianach, które mają z nas uczynić nowych, lepszych ludzi. Obserwujemy przecież świat i widzimy, kto w nim odnosi sukces. Niejednokrotnie podejmujemy taki wysiłek, żeby spróbować budzić respekt, zasłużyć na szacunek innych - ale często te zmiany są powierzchowne i dotyczą jedynie zachowań, a nie osobowości. Naśladujemy, a nie działamy w zgodzie z własnym systemem wartości. Kluczem  jest praca z samym sobą, aby wydobyć z wnętrza siebie szlachetność, wtedy nie trzeba przebierać się za wilka, ani za kogokolwiek innego. Spolegliwość wtedy znika, pojawia się siła, wynikająca z tego, że człowiek odnalazł siebie i zna swoje wszystkie azymuty.
    • To gdzie jesteś Turysto pielgrzymie? którą masz pod nogą połowę świata?  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...