Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pozostanę w czerni. tak mi do twarzy.
turkusy i afrykańskie róże zostawiam
na białą godzinę.

zawinę się w kolory egipskiej bawełny,
gdy zadzwonisz ty jako ty. do mnie – mnie.
omówimy, opowiesz, dowiesz.

tak się ucieszę, że beze mnie śnisz na jawie,
goisz, zabliźniasz bliskość. zawsze na odległość.
zrozumiem wszystko, bo tak samo

chciałam dobrze, wyszło szydło, na wylot.
przeszyło, zakrwawiło, tamponada nie pomaga.
ziarno grochu pod materacem siniaczy wszystko.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




materac jest jak najbardziej okok księżniczko od grochu :)
aby wygodny był, zresztą
i tak wyczujesz ...
osobiście wolę pośladki jednak ;)))
pozdr. BH - oPARZOny jakby nie było :)
Opublikowano

"Szkoda..." Anna Para
------------------------------
Dystans, który tworzysz przez przywołanie konwencjonalnych, bajkowych dekoracji, moim zdaniem, się nie sprawdza; peel jest za bardzo rozmieniony na szczegóły, które tworzą pozór życia.
Co to za figura: zawinąć się w kolory (egipskiej bawełny)?
Jakby z Rimbauda - tylko co on tutaj?...
X. - nie Cię pióro nie świerzbi - a hoj!

Opublikowano

Dawnieju,

palniesz mnie w łeb, i lecisz dalej... Nie rób tak! Mam Ci teraz tłumaczyć, co znaczy:"zawijam się w kolory egipskiej bawełny"? Widziałeś kobietę w kolorowym szalu z egipskim wzorem?
No.

Dzięki, pozdrawiam,

Para:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ręce mam czyste, X. - dbam o higienę. I używam tylko certyfikowanych narzędzi.
Nie widziałem kobiety w szalu z egipskim wzorem, widziałem bez.
A prawdę mówiąc podejrzewałem tu mumię (te białe bandaże, niezłe szaliki...)
No!
Opublikowano

K.J.A. Andrzejewski:

Nie sądziłam, że czytałeś więcej moich wierszy. Za czasów Twojego pobytu na forum zamieściłam tak niewiele. Cieszy tym bardziej, że odnosisz się do nich z aprobatą. Tym cieplej pozdrawiam, dziękując,

Para:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666 Tytul to oksymoron - wisielec nie tańczy, to nadanie mu ruchu, taki powiedźmy rytuał. Mamy tu 4 zwrotki i refren, który jest pętlą na szyji.Wiersz zaczyna sie i kończy zaproszeniem.   Tekst jest bogaty w symbole: - drzewo życia - tu to co mialo dawać życie wzywa do śmierci, - lniana lina - tu naturalna, lekka duś. Może tu trochę nadinterpretuuje już ale odczytuję, że oznaczato, iż Śmierć nie musi być ciężka. Każda zabija. - machanie nogami kręcąc się i kręcąc- to dziecięcą zabawa, to ironia. - dawno nie bawiliśmy się razem stary przyjacielu dorosłeś- to koniec zabawy, dorośli się nie bawią. To koniec zabawy.   To nie jest zwyczajny taniec. To obłęd.  Swawole to brak zasad. Ostatnie zdanie " wyciągam dłoń bym mogła zamknąć ja w swojej" to nie prośbą o pomoc. Wiesielec zamiast prosić o pomoc więzi drugą osobę, ciągnie ją na dno.   To świetny,  groteskowy wiersz o destrukcji. Może być o toksycznej miłości, nałogu lub w ogóle o szaleństwie.    Pozdrawiam.🪻
    • Uczciwe życie stanęło kością - dobroć nazywa słabością…  
    • Dziś niewiele z ciebie wiem   schowałaś się w świątyni i słuchałaś oskarżeń   do końca nie zostało długo życie przenosi mnie do następnego dnia i wykraja skórę na słońcu   to wiem, że nie może zaczekać   dzisiaj jeszcze oddycham pełnią.  
    • Jacek z Kasią mieszkali nad nami, mieli córkę i syna Tobiasza. Jacek słuchał Pink Floydów pasjami, lecz nie musiał nas za to przepraszać.   Jacek był naukowcem, fizykiem, komputer – to niczym druga żona. Kasia robić umiała kolczyki i w ogóle była trochę szalona.   Potem na wieś się wyprowadzili, Kasia wiejskie klimaty lubiła. Papierosów zbyt dużo palili. Nikotyna im życie skróciła.   Zdaje mi się czasem, że gdzieś z góry muzykę Pink Floydów ktoś rozgłasza. Myślę, że to pewnie Jacek z chmury, lecz nie musi nas za to przepraszać.    
    • Przykład autentycznego piękna białego wiersza, który mi się podoba. Sztuka literacka przeplatana i połączonona przepięknymi słowami ze sztuką malarską. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...