Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

czas ucieka
chowa się po zakamarkach
gonimy go nie zważając
że trafiamy czasem
na błędna ścieżkę

robi nam psikusy
maluje pasma zmarszczek
na przerażonej twarzy
wybiela włosy
proszkiem własnej roboty

i zamyka na klucz
kolejne drzwi przeszłości
byśmy nie cofnęli się ani o krok
lecz brnęli wciąż na przód
ku przeznaczeniu

które sami sobie gotujemy
w potężnym kotle życia
dodając co dzień nowe składniki
sporządzone z własnych czynów

kiedyś przyjdzie nam skosztować
tej życiowej zupy

Opublikowano

Janko - Muzykantko na rymowanej pięciolinii.

Są takie sytuacje, że nawet napisanie wiersza - pomaga tylko "do rana"

Gdybym jednak miał Twoją wiarę w "jutrzejszy dzień" - było by łatwiej.

Niedługo - mam nadzieję - wiele się wyjaśni :)



Pozdrawiam serdecznie "Śwarno Kuchareczkę" przy tym Kotle Życia - Marek

Opublikowano

zyciowy wywar ktory sobie gotujemy
moze byc pysznym bryzowym wiatrem na jednej łzie ktora splywa po policzku
lub czarna polewka przy stole zastawionym naszymi bledami
aczkolwiek ja polecam lekka przekaske w postaci ust malowanych czerwienia milosci
pozdrawiam
j.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        To chyba zależy od poczucia własnej wartości. Kiedy człowiek nie ma kompleksów i zdrowe podejście do siebie, to na różne swoje doświadczenia nie patrzy przez pryzmat ataku i obrony. Nie musi udowadniać całemu światu, a przy okazji gdzieś tam wewnętrznie, sobie samemu, że nie jest zły, ułomny... Nasze uczynki (bo to jest przecież manifestacja prawdy o nas) nie są nami. Wszędzie dobrze jest widzieć pole do zmiany, a jednocześnie pozostać ze sobą samym w dobrej relacji, czyli takiej, w której się ciągle uczymy. Wtedy chyba nie ma tego problemu "bólu" spowodowanego prawdą,  bo ona nas nie odsłania, nie demaskuje,nie powie nam nic, czego byśmy o sobie nie wiedzieli :) @Berenika97 Prawda prowadzi do kluczowego pytanie - co ja z tym dalej zrobię? Z odkryciem tych trudnych znaczeń, z rozczarowaniem (sobą? innymi?). Dla mnie też jest trochę kozłem oporowym, bo dalej nie ma drogi, jest powrót do życia, ale już ze zmienioną percepcją siebie, emocji, faktów...
    • @Berenika97     Bereniko, dziękuję Ci za to czytanie , które nie tylko analizuje, ale naprawdę wchodzi w strukturę tekstu i zostaje w nim   na chwilę dłużej.   Twoja uważnosć jest czyms  rzadkim : nie zatrzymujesz się na powierzchni obrazu, tylko dotykasz jego nerwu.   bardzo cenię to, że potrafisz zobaczyć w wierszu przestrzeń, w której lęk ma własną biologię, a metafora oddycha jak realne ciało .   to dla mnie ogromny przywilej być czytanym w ten sposób - bez pospiechu, bez uproszczeń, z   intelektualną precyzją i wrażliwością.   Twoja interpretacja nie domyka tekstu, lecz go otwiera, a to jest najwyższa forma rozmowy z wierszem. dziękuję Ci za ten wysiłek i obecność.   bardzo Ci dziękuję Nika.  
    • @Dark_Apostle_ Kurde, no super !!!!!
    • @Berenika97 pięknie , osłoniłaś oceanem to co niepoznane
    • @Mitylene Ekstra, wpis pierwsza klasa :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...