olasolas Opublikowano 22 Października 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2004 Żyjesz w filmie i nawet o tym nie wiesz. Jestes aktorem i grasz główna rolę. Zycie pisze scenariusz a ty robisz co ci każą, czego od ciebie oczekują. Ciągle udajesz. Nie wiesz kim jesteś. Tracisz rozum. Boisz sie odkryć prawdę. Wciąż jesteś kimś innym. Raz bogobojnym ministrantem. Raz dobrym synem. Raz wzorowym uczniem. Raz jestes wyluzowanym kumplem. Jaki jesteś naprawdę? Kim byś chciał być? Kim możesz być? To niezależy od ciebie.
Agnes Opublikowano 22 Października 2004 Zgłoś Opublikowano 22 Października 2004 przykro mi ale to nie jest wiersz, a temat już tak pospolity że gorszego nie możnabyło chyba wybrac.... Agnes
Klaudiusz Opublikowano 22 Października 2004 Zgłoś Opublikowano 22 Października 2004 zgadza się - to nie jest wiersz, ale temat nie tyle pospolity, co bardzo pospolicie potraktowany (już "truman show" było lepsze :)) ) pozdr
Bartosz_Cybula Opublikowano 22 Października 2004 Zgłoś Opublikowano 22 Października 2004 absolutnie mi się nie podoba. żadnego przesłania, nic, pustka jakiej wiele. Pozdrawiam, życze lepszych
olasolas Opublikowano 22 Października 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2004 Tak, mi tez sie nie podoba. Ale ja to napisalem, czulem ze musze. Chodzi o wewnetrzne spelnienie. To jest czescia mnie, na zawsze. Moze faktycznie nie powinno to tu wyladowac, ale jak nie tu to gdzie?? Chyba jednak lepiej nie katowac ludzi takim czyms, choc szczerze powiedziawszy to bylem ciekaw reakcji obcych mi osob na ten tekst.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się