Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przeklęta misja w naszej skorupie,
Która zwie się sercem.
Nasze drogi zawiłe, na wyjałowionej ziemi stawiamy kroki.
Zawistni przechodnie, nie dadzą nam wody.
Dlatego nie ufaj nikomu, polegaj na sobie.

A kiedy odejdzie smutny dzień pogoni,
Niepewnych podróży, zagubionych dłoni.
Odnajdę Ciebie na wzgórzu świętej woni.
Gdy tylko zdejmiesz kapelusz etykiet i nazw,
Odkryjesz w sobie nie poznany świat.

W zakamarkach serca odkurzyłem mieszkanie,
Wyrzuciłem śmieci i stare zbroje.
Nie ma cieni, niepotrzebnych rzeczy i
Spalenizny złej strawy.
W zakamarkach mej duszy pojawiła się tęcza.
Coraz to większa, coraz piękniejsza.
Jej barwy mienią się w kolorach miłości i chwały.
Na niebie ujrzałem płomienny znak wiary,
Krzyż upleciony z miliona gwiazd.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dzięki Batrku, za komentarz. Sam przyznaję, że ten tekst nie jest dobry. Pisałem go, bo nudziło mi się w domu, a przecież można z każdym podzielić się i takim wierszem.
Każdy pisze raz lepiej, raz gorzej.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



wiesz masz rację, że każdy pisze raz lepiej raz gorzej.
moim zdaniem w wierszu niepotrzebne są wielkie litery oraz większość znaków interpunkcyjnych. popracuj jeszcze nad nim a moe coś z tego będzie. unikaj rymów, bo widzę, że nie są Twoją najlepszą stroną. Ja sam nie rymuję, bo szczerze mówiąc nie umiem, a nie chcę częstochowizny (Ty chyba też nie). ok pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Jacek_Suchowiczteż tak wielokrotnie mam, że już nie poprawiam...
    • Link do piosenki:     Odchodzę – może kiedyś wspomnę Że nie było jak chciałem – trudno Wiem, że nigdy nie zapomnę Z Tobą nie było mi nudno   Zbyt dużo dzieli – różne nasze światy Zbyt dużo zgrzytów pomiędzy nami Wiersz na koniec. A kwiaty? Z pocałunkami…   Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku   Odchodzę – bez szczypty żalu Bez złudzeń, bez cierpienia Odchodzę od Ciebie pomału Bez duszy swędzenia   A rozkosz, spotkania nasze? Już nie dumam nad nimi I strumień ciszy w sobie gaszę Złudzeniami czyimi?   Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku   Odchodzę – sam łóżko zaścielam Tam gdzie nie ma już Ciebie Sen w zagęszczeniu powielam I zasypiam jak księżyc na niebie   Rano budzę się drżący i cichy Bez śpiewu, zapachu Twojego Zostały jeszcze rozrzucone ciuchy Nie sprzątam ich – dlaczego?   Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku   Myślami od Ciebie odchodzę Na nic więcej się nie zgodzę
    • @Berenika97nie zawsze jest to pleonazm czyli fakt autentyczny, akuratny wydał mi się taki zestaw sceny, chcąc prastarymi dywagacjami o poetach poprowadzić wraz z AI porównawcze teksty. Jakoś nikt nie zwrócił uwagi na dwie wersje, a bardziej na scenę i aktorów. Nie mam żadnego stosunku do tego czy rzeczywiście jest to prawda, zresztą ona zawsze leży po środku. Osobiście ciekawe wnioski dla mnie wynikają z tego faktu. Autentyczne bo widz bierze w nich udział. Dziękuję i pozdrawiam. 
    • @LessLove   z dedykacją dla mnie ?

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        dlaczego Ty mi to robisz @LessLove ? Wiadomo, że nie dla Ciebie :) nie dałbyś sobie ze mną rady ! Będę płakać !
    • @Robert Witold Gorzkowski, chyba już drugi raz polubiłeś jeden z odcinków "Przygody z moją idealną żoną", ale jeszcze nie komentowałeś tego cyklu opowiadań. Czy mogę zatem zapytać, co ci się podoba w tej historii?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...