Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie odwracaj się do mnie na lewą stronę

wcale nie jestem ciekawa
spłowiałej podszewki twoich pleców
postrzępiła się cisza, do ostatniej nitki
słowo nieosiągalne jak Karaiby
trzymasz kurczowo w dziurawej kieszeni

nie pokazuj mi swoich szwów
będę nieugięta, będę bezlitosna, brak krwi
nie robi na mnie wrażenia

Opublikowano
wcale nie jestem ciekawa wyklucza automatycznie wcześniejsze do mnie

Nie podoba mi się wersyfikacja, w konsekwencji miejscowe zastosowanie interpunkcji, która w tym wypadku jest zbędna. nie robi na mnie wrażenia jako puenta, na dodatek skąpana w oczywistości - na mnie również (nie robi wrażenia).

Coś tam jest, ale to jeszcze nie wiersz.

Pozdrawiam
Opublikowano

Dziękuję za komentarz. Nie odwracaj się do mnie - zastosowałam celowo, czy nie jest czasami tak że ktoś niby odwraca się ale tym samym manifestuje coś tam, nieważne w tym momencie co.
Podobnie -brak krwi- niekiedy właśnie nie widok krwi jest najgorszy.
To tyle tytułem wyjaśnienia.
Pozdrawiam

Opublikowano

Dziękuję za komentarze.
ot i anka - z ciekawością czekam na propozycje.
Franka Zet - cieszę się że -brak krwi- trafił do Ciebie
Marek Konarski - no cóż, każdy ma prawo do swojego zdania.
Dzięki i pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hollow man   Bo może żaden kłamczuch, tylko przyszedł w nowych butach i był tak struty, że nie mógł wstać i wyjść? :)))
    • @Berenika97 Ślicznie! Przede wszystkim oczy! Ale do Kłamczuch nie ma rymu ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Władysław Podkowiński, Ulica Nowy Świat w Warszawie w dzień letni, 1892, zbiory Muzeum Narodowego w Warszawie   Na Nowym Świecie   I Najniedowcześniejszych wspomnień; Markizy, pergole, surmie, Konwalie, dalie - rozwarte, I nieme krzyki begonii, Bratki i akroteriony.   II Pelargonie tak widoczne Z pozycji bruku, dachówki, Ach, te rozety, wykusze! Te balkonowe, żeliwne, Secesje zgniłe koloru.   III Zieleni, w której ukryte Te maszkarony, tarasy, Secesje i pierwszych wspomnień. Beże i brązy i biele, Jak lody z kawą w ogrodzie.   IV O, sole mijo z żelaza, Szumią drobne liście z tej mgły, I światła iluzja szklanna. Nie można być jednak pewnym, Czy to Złodziej, czy też Panna.   V Marianny zaśpiew poranny, Hosanny, Madonny tych lat, Do Krakowskiego od ronda. Pył ten z zeszytu poety, Śródmieścia, mgły, zorze złote.   VI Zmienia barwę ze srebra Na ozon piaskowo-złoty, Tak czysty jak białość karty. I poszum tak srebrny tylko, Jak tylko srebrne gołębie.   VII Na lukarnach i rozetach Pistacje czy ajerkoniak, Metonimie pars pro toto. I totum pro parte przedświt, Najniedowcześniejszych wspomnień.
    • @Myszolak   Bardzo dziękuję!  Mam nadzieję, że następny będzie też piękny.  Serdecznie pozdrawiam.  :)    @Charismafilos   Bardzo dziękuję! „Miłość nigdy nie ustaje”. Serdecznie pozdrawiam. :)   @Jacek_Suchowicz   Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam:)    Patrzy na mnie w półmroku, zanim dzień zabierze ciszę, i myśli, że to niemożliwe - jak miłość w sercu pisze.     @[email protected]   Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :)    Nie obchodzi mnie inne spojrzenie, żaden obcy, przypadkowy gest. To tylko jedno mgnienie - i dla mnie nieważne jest.   @Leszczym @wiedźma      Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :)    
    • @Dori Hahah... Znaczy, że działa.  Natomiast z japońskich wynalazków wolałbym hikikomori ;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...