Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

mimo stałego dorastania
zwykle w zbłąkanych uliczkach
bliscy ogona przydeptania
bez przerwy gonimy króliczka
w biegu, za każdą która spada
za światełkiem na bagnach
węsząc, gdzie czatuje zdrada
giniemy w kolejnych prawdach

stale za młodzi
ciągle bez doświadczenia
staniemy przed nią

z otwartą gębą ze zdziwienia

Opublikowano

To jest ten z mojej inspiracji? To co taki smutny i cierpki? Jak ja z kolei Ciebie znam z czytania - kpinki i złośliwostki z głupiego losu są Ci bliższe. Nie, nie, ten jest fajny. Najlepszy ostatni wers. To już cały Dyziek. Rytm chyba tylko pouciekał gdzieniegdzie, ale nic mi to. Serdeczności od E.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Zainspirował i skojarzenia przywołał ten Twój tunel zsypu.
Celowo zagubiłem rytm aby wywołać wrażenie nerwowego przyspieszania i… stop
Szkoda że za mało czytelne.

Dziękuję i Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Sugerujesz, że może być jeszcze inne znaczenie? To dobrze odczytany podtekst.
Dziękuję za czytanie
Pozdrawiam ( w nagrodę rozwiązanie)

stale za młodzi

z otwartą gębą ze zdziwienia
staniemy przed nią
ciągle bez doświadczenia

giniemy w kolejnych prawdach
węsząc, gdzie czatuje zdrada
za światełkiem na bagnach
w biegu, za każdą która spada
zwykle w zbłąkanych uliczkach
bliscy ogona przydeptania
bez przerwy gonimy króliczka
mimo stałego dorastania
za młodzi
Opublikowano

jeszcze kilka
kilkanaście
kilkadziesiąt wierszy
i z Twoich sadzonek - pomysłów
drzew później
powstanie bursztyn
ale na to trzeba czasu

trzeba by było przyciąć tu i ówdzie
ale niech już zostanie jaki jest
ogólnie nie jest tragicznie
tylko po co te króliczki i światełka ?

jeśli będziesz chciał pisać i czytać
to z biegiem czasu wygładzisz przekaz

/


t

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • niepojęty ranek w  cukierence   croissant, café au lait patrzę z nadzieją przez szybę jestem w środku   szkolenie z wiązek prądu – szot energii waham się między latte a  espresso płacę   zaraz otworzą przybytek patrzeć przez szybę pokrytą po francusku  piegami? czy na ażurową kelnerkę, która niechętnie mawia bonjour   biały kruk powiada o  kelnerce: ona jest przezroczysta   jak tu nie reagować na drugiego człowieka? zagwozdka – nie potrafię   skupiam się na skupieniu  światła na przybrudzonej szybie, którą czyści szyld  patisserie   zaraz szkolenie – myślę  alternatywnie o paradokumencie: o mnie, o  nich   stoję i czekam. właśnie  otwarto nie kawiarnię – miejsce  szkoleń co mnie jednak cieszy
    • wieczór jest herbaciany trzymam się filiżanki a ona mnie gwiżdżę na czajnik   za oknem parzą się koty głośno i agresywnie  
    • Mogą się rozbrykać, mogą się odnaleźć... mogą świat odmienić :)    Pozdrawiam
    • Spojrzeć w oczy chłopca okazję miała. Odrazu głębie w nich ujrzała Jasny kolor otulił jej wzrok. I nie opuszczał w mrok.   Przez okienko na niego zerkać kochała. Na korytarzu długie spojrzenia posyłała. I on też na nią zerkać raczył. Lecz w głowie inną mataczył.   Ona myślała, że gesty coś znaczą. Śnić o nim bez przerwy umiała. I w głowie tylko tego by chłopca miała.   Lecz porcelanowe serce jej pękło. Gdy zobaczyła go z inną kobietą. Ona piękne blond włosy miała. A buzia jej pięknem krzyczała.   Więc jakże by bohaterka szansę miała? Skoro ona jej przeciwieństwem stała. Mimo oczków równie jasnych - jej były jakoby sciółkiem z lasu.   Jej twarz indziej utworzona być miała. I czarne włosy ona owdziała. Jej wygląd mieć chciała. I tak w nienawiści do siebie przystała.   Marzyć o urodzie nigdy nie przestawała. Zawsze lepsza stawać się chciała. Pragnąc, by dostrzegli urodę jej inni chłopcy. Płakać zaczęła po nocy.   Śliczność jej duszy nikogo nie interesowała. Bo mimo, że serce dobre miała. To co po sercu komu Bo serce nie zapełni domu.   I tak pogodzić się z tym musiała. Ale wygląd już do końca zmienić chciała. By przystać do świata standardów. I by chłopiec pragnął jej bardzo.                                                       ~Lena
    • @Maciej Szwengielski Pan pozwoli, ale to nie laików trzeba leczyć, tylko tych, co twierdzą, że jakieś moce nadprzyrodzone rządzą światem. Bo właśnie to jest chore. I na tę chorobę intelektualną nie znaleziono jeszcze lekarstwa. Ani w zastrzykach, ani w pigułkach, ani w czopkach. Laicy świat widzą racjonalnie, wg swoich zmysłów, instrumentów, które stworzyli i zgodnie z matematyką i fizyką. Natomiast tzw. wierzący są ofiarami bytu urojonego.  Ciągle czekam na te dowody. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...