Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Stempelku!

Kolejna katecheza - na poziomie poprzednich. Niestety - straszą nieudolne, gramatyczne rymy i "wykład" średniowiecznej religii.

natomiast reszta poległa na Gogu ????

Chciałoby się znowu krzyknąć: O matkoooooooooo i krzyczę.

Nie, nie , nie i nie!

Opublikowano

Rozumiem Twoje niezrozumienie. Może Ci pomoże wygooglanie Goga i zastanowienie się nad 1 Listem Jana 5:19. Jeśli już to antycznej i nie religii ale myśli. Czerpię je z arcydzieła literatury - niezależnie od tego, czy Ty Pismo Święte masz za arcydzieło. Dziękuję jednak, że szczerze wyrażasz, jak odbierasz to co klecę...

Opublikowano

Stempelku,

Biblia jest niewątpliwym arcydziełem literatury.

Twoje wiersze są słabe, kiepsko wypadasz w tematach, którymi się "zasłaniasz" i wg mnie - prymitywnie interpretujesz biblię, czyniąc z jej fragmentów "kazania" bardzo niskich lotów.

Para:)

Opublikowano

Szanowana Anno
Pięknie, że Biblia jest dla Ciebie arcydziełem literatury i może nie tylko nim, ale to Twoja osobista sprawa. Moje utwory (projekty) nie są arcydziełami - tyle mi brak, bym dorównał artyzmem choćby Tobie. Masz słuszność co do niskich lotów formy w jakiej ujmuję MOJE PRZEMYŚLENIA i UCZUCIA wynikłe z codziennej lektury Słowa Bożego. Wierzaj mi, że niczym się nie zasłaniam ani przed nikim tego nie robię. Treścią nie jednego utworu dawałem świadectwo prawdom wyjawiającym moje intencje. Nie chcę się dystansować od Ciebie - jesteś moim bliźnim z drugiego końca internetowego połączenia, którego darzę miłością. Poza tym nie dostrzegam, abyś w swoich komentarzach miała coś niecnego na uwadze, więc i tym razem Twój komentarz przemyślałem i za niego dziękuję. Co do tego czy interpretuję Pismo Święte, to zapewniam Cię że nie ośmielam się w ogóle tego robić w znaczeniu określania (narzucania) przeze mnie danej wypowiedzi biblijnej tego, CO OBIEKTYWNIE ZAWIERA PISMO ŚWIĘTE. Natchnione duchem świętym, z jego pomocą jest rozumiane przez tych ludzi, którzy go otrzymują od JHWH Boga. Analogicznie do sytuacji z I w.n.e. dziś także nie wielu znajduje wąską drogę wiodącą do życia... Gdybym jakkolwiek w tym okazał się choć jednemu bliźniemu pomocny, to... - czy to się stało dowiem się pewnego dnia po Armagedonie. Życzę Ci przeciśnięcia się przez wąską bramę... - tak jak i sobie.

Opublikowano

Stempelku,

jeśli nadal będziesz pisał nie - z przymiotnikami w stopniu równym i wyższym w rozdzielnej pisowni, nie przeciśniesz się! Nie licz na to! Za błędy trzeba płacić.

Amen,

Para:)

nie jednego - niejednego

nie wielu - niewielu

powiesz, że to liczebniki, nie zaś przymiotniki? Nie będziesz miał racji!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jakoś nikt nie przeczytał tego wiersza ze zrozumieniem i z wyczuciem tematu. Według mnie ten tekst to mistrzowska próba wczucia się psychologicznego w percepcję ukochanego zwierzaka, którego już nie ma. Rzeczy zwyczajne, przeniesione do rzeczywistości wspomnień, w Twoim wierszu stają się na nowo żywe.
    • @Berenika97 'W modlitwie lepiej mieć serce bez słów niż słowa bez serca'. Pozdrawiam. 
    • @infelia Małobajkowe strachy dla banana na twarzy:)) Mogę się mylić ale mnie rozbawiło (bez urazy), pozdrawiam. 
    • nisko słońce nisko    nad krainą wygasłych wulkanów  delikatnie głaszcze bazaltowe wzgórza  które poprzez rozpamiętywanie przeszłości niezmiennie zazdroszczą kominom  ciepłych dymów wplecionych w dolinę między poniemieckie domy   zbudowane z kamieni  zebranych z pól wczorajszych świętości gdzie niewidzialny duch zdumienia chodzi bez snu w cienkim paśmie światła i jak dar językiem natury łamie w kościach na deszcz    psia krew    aż zaklął ozdrowieńczo pan Stefan gdzieś przy modrzewiowym płocie przyklejony do młodości   żywicą         
    • Za górami, za lasami, w odległej Besarabii, W miasteczku, którego wielkość łatwo Zmierzyć trzema rzutami beretem z antenką I dodatkowym pchnięciem gumowcem,   Kudłaty upiór z paszczą lwa i końskim ogonem Wdarł się przez lufcik do kuchni i zeżarł Z lodówki zimne nóżki, mlasnął śliniąc się, Jak na potwora przystało, ozorem brew wygładził.   Cichcem wczołgał się do sypialni, a tam Spod kołdry wystawała taka smaczna, Przez nikogo niepilnowana, zimna stopa śpiocha Chrup, chrup, chrup; nos nieszczęśnika   Połknął niczym grzybka w occie, a ucho Żuł długo w gębie, gdyż było z miodem. Nim rozerwał szponami żebra, by wydrzeć serce I litrami krwi zaspokoić wielkie pragnienie,   Dostrzegł na szyi ślad kłów wampira, a w ustach Wizytówkę: „Vlad Dracula – hematolog” Skulił się zasmucony wilkołak w kącie, Dłubiąc w nosie i gryząc pazury u stóp.   „Co za pech, nasi tu byli, czas zmykać.” Na klatce schodowej minął czarownicę Z kotem na ramieniu, która skinęła Łysą głową i potrząsnęła workiem kości.   Przed blokiem nie zastał taksówki, lecz karawan Z kostuchą na szybie, a obok stali złodzieje zwłok W czarnych kubrakach i o strasznych ślepiach. Na strychu w opuszczonym domu, swoim lokum,   Puścił łezkę z oka i chwycił się za głowę. Zamiast straszyć, wyć po nocach, aż ludkom W majtach gumy pękną i włosy wypadną, Sam zamyka oczy, nie chcąc patrzeć na ten   Okrutny świat, i załkał: „Potwór na potworze! Dzieci wzajemnie mordują się na podwórkach. Chłop wiesza babę, baba tasakiem tnie chłopa. Płody w beczkach pływają w nurtach rzeki.   Ech, bajkowy upiór jest niczym w porównaniu Z ludzką krwawą bestią, strach nad strachy.” Nosem pociągnął kąsacz tylko, serce ostatni raz Zabiło i ze strapienia wyzionął ducha.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...