Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wiatr twoje stopy liże
ja już coraz wyżej i
wyżej
niżej
banki i poeci, bilon i bruk
czas i filozofia
przypalone patelnie i raty
kochanie, stworzyliśmy życie
stworzyliśmy życie, kochanie
na zgliszczach
na obietnicach
urzędowo zaakceptowani
z narodowością wstydu i niewinności

damy im wspomnienia o raju
kilku podpitych typów
co z katedry do knajpy
przynależność do mądrości i do rasy
razem z życiem damy im śmierć
chociaż śmierć to głupstwo
- życie martwi mnie bardziej

kilkaset ton spisanych bzdur
i najważniejszy pierwszy pocałunek
już wiesz, że przynajmniej warto
od czasu do czasu pokochać ludzi

Opublikowano

Związek "Kiksów" w rzeczy samej, realnie jest, trafne zakończenie.
Czytam bez dwóch ostatnich wersów pierwszej. Dygresje o urzędach i narodowości wg mnie są zbędne. W sumie to nie są ważne i ważkie płaszczyzny odniesienia dla wiodącego tematu utworu, bo przeciętni mają te sprawy głęboko gdzieś.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Panie Michale,
chętnie Pana czytam i wciąż uczę się;
pierwsze wersy kapitalne, dalej też wszystko ma swój sens
TYLKO
patrząc z perspektywy swoich prawie ...............sięciu lat
śmiało twierdzę, że pierwszy pocałunek owszem,
ale nie najważniejszy,
albo wtedy inaczej - każdy pierwszy jest najważniejszy:)
Pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



O, tutaj śmiem zanegować kwestię "pierwszego pocałunku". Toż nawet naukowcy twierdzą, że dla kobiety to rzecz najważniejsza. A tutaj do posłuchania:

www.youtube.com/watch?v=a6R-TXKUDpw

Dzięki ogromne!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97Można spróbować połączyć te dwie interpretacje. Na przykład życie, z jego trudnościami, ciągłymi zranieniami, przeciwnościami losu - można w jakimś sensie porównać do toksycznego partnera, na którego jesteśmy skazani i który ciągle podejmuje działania, odbierające nam siłę, pewność siebie, nadzieję, radość. To ktoś, kto ciągle na mówi "sprawdzam". Czy wytrzymasz, ile wytrzymasz. Ale beze mnie ciebie nie będzie (to często powtarzają swoim ofiarom narcyzi, psychopaci). Koniec życia może być postrzegany jako uwolnienie. Nie chodzi mi tu o myśli samobójcze, ale bardziej na dojrzewające, w miarę nabywania doświadczeń i krystalizowania się wewnętrznej siły, pogodzenie się z tym, że kiedyś nastąpi zmiana i że nie trzeba się jej bać. Z tym, że oczywiście różnica tkwi w tym, na ile ten "kres" jest nieuchronny, ale poza naszą kontrolą, a na ile możemy sami go wywołać, bo wiersz oczywiście nikogo nie zachęca do desperackich kroków.
    • jeśli Popielec to już nie pył tu tylko popiół wchodzi w grę po którym czasem musimy iść choć nam w środku wszystko wrze
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. 
    • @vioara stelelor  Bardzo dziękuję!    Jesteś genialna! Uświadomiłaś mi, że metafora wiersza okazała się na tyle pojemna, że pomieściła też relacje i wyzwolenie - to zresztą prawda, bo można tak odczytać. Przed opublikowaniem zrobiłam test na mężu i bracie - każdy z nich odczytał ten wiersz zupełnie odwrotnie. Mąż tak jak @Lenore Grey  a brat podał Twoją interpretację.  Zaczynam się zastanawiać nad tym dualizmem.    Serdecznie pozdrawiam!  @Posem   Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • wszystko przyjmuje kajet A5 te podkreślenia oraz skreślenia nakreśli autor to co ma chęć może zostawi dla pokolenia :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...