maksymilian trader Opublikowano 17 Października 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Października 2004 Franek (zna ktoś Franka?) Już od wczesnego poranka Krząta się po mieszkaniu W skrzętnym poszukiwaniu Zagubionego "ja"; I tak od dnia do dnia Przechodzi kilka mil: Tu się zatrzyma, siądzie, Tam stoi kilka chwil. Ech! Spędza Franek życie, Chodząc tam i z powrotem - Niejednokrotnie przy tym Oblewając się potem... Czasem też gromko płacze, Chlipie jak stąd po Kraków, Bo zamiast znaleźć siebie - Nabawia się żylaków. Morał z wierszyka prosty, nie wszystkim jednak znany: Nie zawsze znajduje się to, Czego akurat szukamy.
asher Opublikowano 18 Października 2004 Zgłoś Opublikowano 18 Października 2004 Klasyczny w formie, solidny w treści. Dla mnie współczesny. :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się