Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czyżby o nocnym "markowaniu"? Wyczekiwaniu...nerwowym chyba, jeśli nawet skupić się na pisaniu nie można.
Czuję się rozdrażnienie i czepialstwo peela(ki), bo tak jest, gdy emocje w środku kipią.
Znam takie stany i lepiej bym tego nie oddała, Aniu.
ps.
"w kompletnej ciszy się tylko rozmyśla"--- zawsze mam dylemat, czy taki zapis z "się" jest prawidłowy, dlatego niczego nie sugeruję, tylko pytam, tak, żeby wiedzieć na przyszłość

Pozdrawiam serdecznie, Grażyna
:)

Opublikowano

Grażko:

Dziękuję bardzo.

A "się"? Taka konstrukcja zdania. Chodzi w nim o to, że w kompletnej ciszy, kiedy nawet nie masz z kim porozmawiać, nic "się" nie udaje.
Pewnie, że zdanie mogłoby wyglądać inaczej:

w kompletnej ciszy tylko się rozmyśla.


ale czy to jest lepiej? Nie wiem. Rozmyślam.

Cieplutko,

Para:)

Opublikowano

Witaj
Jak dla mnie wiersz jest ma bardzo szeroką symbolikę, tak, że niektórych fragmentów nie potrafię połączyć, choć bardzo mnie urzekł.Im głębiej się wczytywałem, tym bardziej smakowałem delikatność, subtelność wyrazu.Myślę, że pojawia się tu także motyw chyba charakterystyczny dla Twojej twórczości, tak niewinnie przedstawiony wyrzut do adresata, że psuje to co wartościowe, święte, albo po prostu szlachetne. A może to idealizacja kogoś.Inna myśl, że w chwilach samotności i ciszy, pragnie się czasami usłyszeć dźwięk stalówki, która przecina kartkę papieru, a zarazem to samo skrzypienie może się wydać ogromnie głośne, przerażająco donośne, jakby ktoś miał je usłyszeć z daleka i odkryć nas, sam na sam ze słowem.Choć tutaj uderzasz w bardziej smutny i melancholijny ton, jakby czas stanął w miejscu(to chyba przez te opisy powściągliwej natury).
Przy okazji dziękuje za użycie słowa, którego znaczenia nie znałem - złożyć coś(np.usta) w ciup;)

pozdr***
Martin

Opublikowano

Martinie:

Dziękuję, że tak wnikliwie przeczytałeś i omawiasz mój wiersz.

Odczytujesz go bardzo właściwie. No właśnie - nawet pióro nie skrzypi po papierze. Niestety. W tym wszystkim - to także wiersz o ciszy "niepisania". Cieplutko pozdrawiam

Para:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Sylwester_Lasota Kto by tam wierzył poetom? Czy się śniło czy zdarzyło, piosenka jest :)
    • @Berenika97 Magiczny, pełen niedopowiedzeń utwór. Cudownie opisałaś moment narodzin relacji i oswajania przestrzeni. Zdanie o ciszy, która „przestała należeć wyłącznie do Luizy”, jest po prostu genialne. Jako miłośniczka kotów muszę też dodać, że Leon w roli idealnego pośrednika skradł moje serce! Gratuluję świetnego wiersza!
    • Dzisiejszej nocy miałem sen o rybie. Tak bardzo, że nie mogłem doczekać przebudzenia. Zatem jak tylko owe nastąpiło, wstałem i wybiegłem na ulicę, ale musiałem zawrócić, gdyż po usłyszeniu wrzasku sąsiadki→”Sodoma i Gomora” spostrzegłem, że zapomniałem założyć odzienia wszędzie.    Po jakimś czasie już wyglądając jak cywilizowany człowiek, stoję w sklepie rybnym niecierpliwie drepcząc. Szum niczym w muszli nabrzeżnej lub klozetowej, gdyż ludzi niczym śledzi w ławicy. Na moje szczęście stałem ostatni. Dlatego przyszło mi wybierać w ciszy.    Po chwili niezupełnie jednak, gdyż usłyszałem cienki, przytłumiony głosik. Dobiegał z półki, gdzie stały puszki z sielawkami. Sprzedawca nic nie słyszał, ale podał o którą poprosiłem. Na szczęście trafiłem w dziesiątkę. Czyli szepcącą.    W domu odwinąłem z apetytem blaszane wieczko, gdyż gadających jeszcze nie jadłem i byłem ciekawy smaku. Nagle patrzę, a tu malusie dziewczę, od połowy w dół rybką.    – A ty tu skąd – zapytałem ciekawie. – I czemuś tak czerwona? – Bom w pomidorach, głupolu. Wyciągnij mnie wreszcie, gdyż te oślizgłe trupy sielawek, dotykają moich ślicznych wdzięków. – A tyś kto? – Zaciąłeś się przy goleniu i tak ci zostało, że wciąż o to samo pytasz? – A jak cię wyciągnę, to co? – To wrzucisz do słoika z wodą, żebym urosła, chociaż bez wody, też egzystować potrafię, o czym zapewne nie wiedziałeś, głupolu. – No nie! Chyba?   Wiem. Moje zachowanie nie było zbyt mądre. Widocznie ta dziwna sytuacja, tak na mnie podziałała. Karmiłem ją w słoiku, później w większym, zaś akwarium kupiłem, później nie mogłem się kąpać, bo wannę zajmowała. Niby chciała, że mogę leżeć przy niej, ale łuski na jej udach, mnie drażniły. Aż w końcu się w niej zakochałem.    Lecz po jakimś czasie zaczęło ją ciągnąć do krainy ojców, czyli w kierunku morza. Zapakowałem ją przeto do samochodu, z ciężkim sercem rozstania, lecz jej szczęście było dla mnie ważniejsze. Kocem zakryłem jej łuskowane nogi. A właściwie jedną z ogonem, by w razie kontroli, władza nie dopytywała. Po namiętnym rozstaniu, tylko chlupnęła i tyle ją widziałem, mając zadrapania na całym ciele, po ostrych, rozkosznie czułych łuskach.   * Dzisiejszej nocy też miałem sen o rybie. Po przebudzeniu, coś mnie tchnęło z tej tęsknoty i włączyłem telewizor. Właśnie pokazywano rozbity o brzeg starodawny statek. Podobno kapitan i cała załoga oraz wszyscy na pokładzie, a nawet ich majtki, tak byli zauroczeni jakimś widokiem, siedzącym na kamieniu, wystającym z wody, że walnęli w skałę i wszyscy utonęli lub zostali rozszarpani przez rekiny, albo też z tęsknoty, za tym co widzieli.     Na drugi dzień i następne, obejrzałem podobne wiadomości, tyczące różnych stron świata. Dziwiłem się tylko, dlaczego te statki są takie stare. Jakby nie z mojego czasu. Jednakowoż przyznać muszę, że także współczesnych z zawartością, zaczęło ubywać, a plaże i miasta pustoszały.     W końcu postanowiłem, nie słuchać owych strasznych wiadomości, tylko pójść do sklepu rybnego. Było w owym całkiem pusto, gdyż większość mieszkańców, wypłynęła statkiem na wycieczkę i jeszcze nie wróciła. Został tylko sprzedawca.      Popatrywałem sentymentalnie na puszki z sielawkami, wspominając moją ukochaną.
    • @simsalabimDziękuję Czarodzieju :)   @viola arvensisViolu, tyle mi podpowiedziała wyobraźnia, dziękuję. Dobrej nocy :)
    • @viola arvensis dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...