Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Z Łysej Góry - czas pełni

Żółtych ognisk światełka,
Ciemne domów pudełka.
Księżyc siwe swe włosy w nie wplata,
Lśni potoku się struga,
Wężem gibka i długa,
Platynowa nad nimi poświata.

Pól jaśniejsze łach, plamy,
Lasów ciemne drzew, bramy,
A nad nimi mgła nocy skrzydlata.
W nocy ciemnej oprawie,
Spływa światełkiem w Naprawie,
By przemierzyć po drogach pół świata.

Luboń skrzydeł ramieniem,
Kładzie nocy się cieniem.
I zasłania od gwiazdy południa.
Mgieł chmur zwiewna pierzyna,
Wierzchołkami drzew wspina,
Ścieli włosem anielskim się cudna.

Psa szczekanie grzmi, echo,
W drugim końcu pod strzechą,
Odpowiedzią znajomą wtóruje.
A nad wszystkim skłon nieba,
Miliardami gwiazd śpiewa,
Myślą Pańską stworzenia króluje.

Cichej nocy otmentem,
Pokrył wieś atramentem.
W uszach biją od ciszy aż dzwony.
Czasem niebem wóz trzeci,
Śniętą gwiazdą przeleci,
Wieś uśpioną noc tuli w kokony.

Józef Bieniecki

Opublikowano

Podoba mi się rytmika tego wiersza - podkreśla bajkową, magiczną atmosferę.
Jedyna uwaga to zwrotka druga wers 5 - proponuję zmienić:
.. Spływa światłem w Naprawie (zamiast "światełkiem" - które zaburza płynność utworu)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...