Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ty wiesz
Czym jest radość
Gdy ludzie krzyczą
Wiesz
Jak pęka niebo w ekstazie
Jak oddech rozrywa pierś
Znasz
Pędzące obłoki grzywacze
Gdy przewrót majowy
Ciebie nikt nie zatrzyma
Nawet gdy nic wokół nie sprzyja
A głosy wołają w porywie...

Na pewno
Stąpasz ostrożnie
By stóp nie pokaleczyć
O osty dzikie

Na pewno
Wystawiasz twarz na wiatr
W stronę bałwanów białych
Nad którymi latawce mew

Na pewno
Śmiejesz się z lęku i w smoki nie wierzysz
Gdy serce bije rytmicznie

Ciebie nic nie zwiedzie
Gdy tysiące ramion obłudnych
A głosy wołają w porywie...

Opublikowano

Nie zmieniłem. Jestem nowy na tym forum. Zamieszczone wiersze pochodzą z różnych okresów mojego życia, czasami były skierowane do konkretnych osób, jak np. Wspomnienie z Koluszek-wypowiedź skierowana do przyjaciela (ps. on też nie zrozumiał tego wiersza:>), kiedy to staraliśmy się przeżywać każdy dzień aż do bólu co miało swoje konsekwencje w cierpieniu psychicznym wywołanym zbyt wyrazistym postrzeganiem rzeczywistości, która w sumie nie chce obnażać siebie. Dlatego mogą być niezrozumiałe;> Dzięki za krytykę i przeczytanie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tectosmith

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Berenika97 Tak, to w tym kierunku rozważania. Czy ja przed przyjęciem substancji i po to nadal ja. I czy lecząc objaw nie tracimy jednocześnie czegoś bardzo cennego, czegoś bardzo indywidualnego  w człowieku - na przykład jego ekspresję, jego barwny rys... Czyli nadal antypsychiatryczne rozważania rodem z "Lotu nad kukułczym gniazdem". Rozmawiałem kiedyś o tym z koleżanką-psychiatrą. Mieliśmy różnicę, bo według niej leki pomagają osiągnąć swoisty punkt 'normalnego indywidualnego stanu emocjonalnego'. Jakby ktoś założył okulary.  Osobiście jestem sceptyczny i broniłbym się przed lekami do samego końca, ale rozumiem, że są sytuacje gdy farmakologia jednak polepsza dobrostan.
    • Dziadzio Władzio rzekł wnuczkom (Zagacie): Teraz moje są rządy na chacie! I nie kwękać już mi tu. Macie luz-blues do świtu, babka spędza tę noc na sabacie.
    • ,, Pan mym pasterzem ,  nie brak mi niczego ,, Ps 23    rodzę się nagi bezradnie spoglądam  na świat  krzyczę głodny    jedzenie jak kasza manna z nieba  gratis    jeszcze nic nie zrobiłem dobrego  ani złego  a jestem syty    mama dach nad głową  czy to nie piękne    Pan moim pasterzem ... Jezu ufam Tobie    3.2026 andrew  Niedziela, dzień Pański   
    • Tak było pięknie - w pamięci zostanie. I tyle kwiatów na chłodnej płycie.  A dzisiaj wstaje nowy poranek i co z nim zrobić,  gdy boli życie.    Z żalu omdlewa. Co zrobić ma matka? Słońce znów świeci, ale nie dla niej.  Wiosennie śpiewa znów ptaków dziatwa.  ....... nie ma.  Świat idzie dalej.    Jak to opisać, gdy dziecko odchodzi.  Śmierci wydane nagle, bez woli.  Nikt tego nie chciał. Jak się pogodzić z pustką największą,  która tak boli.     PS Mam wątpliwość, czy mam prawo w ten sposób pisać, ale to impresja i moje emocje.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...