Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w zgiełku, w zakłóceniu
nie słyszymy swojego prawdziwego ja
trzepiemy się rzucając podpisami
na dokumentach bardzo ważnych
kombinujemy na wszelkie sposoby
jak zarobić aby kupić sobie przyszłość
zawsze lepszą, bo nową - kupioną
ciągle czegoś brakuje i brakuje
nie możemy się doczekać
kiedy to będzie to szczęście
może jeszcze nowe meble, samochód
i skaczemy od jednej kupki do drugiej

... a szczęście stało obok
patrzyło jak ludzie mijają je w obłędzie ślepi
czasem stawało naprzeciw wyciągało ramiona
a oni przechodzili nic nie zauważywszy
szczęście płakało że ludzie go nie chcą
że tak naprawdę chcą czegoś innego
i samotne łkało w cichości

biedni, nie umiemy znaleźć drogi
nie potrafimy się pochylić
i rozwiązać problemów których nie było

Opublikowano

No właśnie - czy człowiek będzie miał kiedyś "dość"
Niesiemy przez życie worek z tym co najcenniejsze, ale zamiast pielęgnować to co mamy dokładamy bez umiaru wszystko, co tylko nawinie się pod rękę, spychając nasze "skarby" na same dno. Najpierw zagrzebujemy je i zapominamy o nich, potem w worku robi się dziura, a wszystko to co najbardziej wartościowe z niego wypada. My zaś ślepi i nienasyceni wciąż łapczywie zagarniamy więcej nie pojmując, że już od dawna ciągniemy za sobą wór z bezwartościowymi rzeczami.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @bronmus45   A może któryś z tych utworów?   Winylem na Pragie   Kobieta-gruszka w jatce lat trzydziestych, pod minogą lorneta w galantynie. Pasmanter wędzonkę golonką... Oczko w pończosze, Różycki na kole.   Kercelak zaśpiewa harmonię tych lat: słoniny sparciałej perkalem spróchniałym, katarynek w okamgnieniu, białych kamieni, filozoficznych dancingów z przydługim sznurem jantarów. W solance kapusta.   Na Bielańskiej – karuzela! Bujaj się, Fela! Ferajna, kapela! Z tamtych minionych lat...   Dostosowane:   Winylem na Pragie   Kobieta-gruszka w jatce lat trzydziestych, pod minogą lorneta w galantynie. Pasmanter wędzonkę golonką se tka. Oczko w pończosze, Różycki na kole. Kercelak zaśpiewa harmonię tych lat.   Słoniny sparciałej perkal spróchniały. Katarynek w okamgnieniu kamieni, filozoficznych dancingów z przydługim sznurem jantarów. W solance kapusta. Na Bielańskiej – karuzela! Bujaj się!    Fela! Ferajna, kapela! Z tamtych lat... (wyraz "sznurem" do kolejnego wersu, głos i muzyka pod praską kapelę, Grzesiuk, Szwagierkolaska?) @bronmus45 Albo ten:   Liz Taylor na dachu   Gdybym była Stone nie stonka  Nosiłabym dessous w koronkach  I nie z Sylwkiem Stallone pod tusz Lecz z Paulem Newmanem jeśli już!   Kocice mieć za swoje psiapsi Pod pazurem gorącą blachę Na niebie widzieć gwiazd ipsilon  Manewry miłosne na dachu.   Przez noce filmów z Hollywoodu Liz szafirowe kaskaderki Siedem dekad czekają cudu Lecz piękny Newman zwiał z tej gierki.   (głos i muzyka pod "Filipinki"? pod Karin Stanek?)
    • Da zadu komin nim oku da zad.   Imaj okopie kopiec jelonkowy, w okno  lejce i po kei pokojami.   Kotki ton, Droga Ewo ma, daj im już, ujmij Adamowe agor dno - TikTok.    
    • @.KOBIETA. Powinnaś zmienić bezpieczniki na nowoczesny model i nieco się opancerzyć lub odromantycznić, bo koszty własne mogą wyczerpywać nawet supernową.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Jestem niepoprawnym optymistą - druhem poszukiwaczem światła.. Czasem potrzebuję czyjegoś ognia, nawet wkurzenia, żeby poczuć Wolę Bożą. Jak się domyślasz, jestem Ci wdzięczny za inspiracje.
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...