Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

spodnie są zmęczone
śpią obok łóżka
skarpety jak pogięte puszki
rzucone pod stolik
a koszula przytuliła się do krzesła
jest zła
ma brudny kołnierzyk
kwiatom chce się pić
więc skuliły liście
okna przykrył egzystencjalny pył
dobrze że nie widzę siebie
nie ma luster
nie ma obrazów
huśta się pod sufitem
zawiesina kilkudniowego zastoju
wiem że będę się bał
wystawić nos spod koca

świat który na mnie czeka
wpadł w mieliznę
a ja co najwyżej mogę oddechem zabić muchę całująca szklankę

Opublikowano

Dobrze skreślony autoironiczny obraz stanu, no takiego jaki opisałeś, i ten mało optymistyczny akcent , a właściwie wcale nie optymistyczny " świat , który na mnie czeka wpadł w mieliznę" , to nie tylko jest , ale i będzie , chłopie weź się w garść i wypłyń na szerokie wody. Dobry wiersz
Pozdrawiam Stary Kredens

Opublikowano

"mucha całująca szklankę" - świetne! Zresztą cały utwór okraszony podobnymi.
Pozdrawiam.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Cieszę się Rafale, że znowu jesteś. A co do wiersza: dokładnie tak jest. Nasza mała egzystencja w jeszcze mniejszym pokoju, choć nie wszyscy zadają sobie trud na drobną refleksję w czasach globalizacji, wolności, demokracji & political correctnes. Pozdrawiam.
J.
P. S. Piszę się późno pod wierszem, ale zaskoczyła mnie awaria.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To opowieść o cierpliwości, która nie żąda natychmiastowych cudów. O pracy serca, która nie zawsze przynosi kwiaty od razu, ale kiedy już zakwitną, są prawdziwe. Bardzo poruszyła mnie ta cisza ogrodu i moment, w którym słowo okazuje się jedynym możliwym gestem. Historia o odzyskiwaniu radości bez zawłaszczania. O ogrodzie, który zakwita dopiero wtedy, gdy ktoś umie przy nim po prostu być.   Masz pióro, które umie czekać, nie przyspiesza tam, gdzie trzeba pozwolić czytelnikowi iść własnym krokiem. To pióro pracowite jak ten ogród: najpierw cisza, potem wysiłek, potem dopiero cud - nie na pokaz, tylko do przeżycia.   Niezapominajki zostają ze mną długo po lekturze, odkładam tę baśń jak książkę, i zamykam ją uśmiechem.
    • to tak globalnie?
    • BÓG DOBRY Dobry Bóg obdarzył mnie skrzydłami, pozwolił lecieć tam, gdzie wolna wola, dał siłę, wiarę i nieba aksamit, pozwolił, bym żył, a nie istniał, by ziemia cała była tylko moja.   W zamian nie zabrał nic, co było marne, chciał tylko duszy dać we mnie schronienie, kazał, bym chronił ją przed myślą czarną, hordą aniołów wsparł słuszne dążenia.   Masz jedno życie, możności wyborów i wsparcie czynów, co mej chwale służą, lecz gdy na skróty będziesz brnąć do złego celu, to życie będzie ci kolcem, nie różą.   Lecz z przymrużeniem oka nieraz mnie traktował, wiedząc, żem tylko człowiek z gliny zbyt surowej, wybaczał potknięcia i nieroztropne słowa, na wsparcie w wierze zawsze był gotowy.   Przywilej wiary to przywilej chwili, w której na wieczność człowiek zbiera czyny, życie przemija ja dym z kadzidełka, nic się nie dzieje przypadkiem i  bez kary za winy.   Bogdan Tęcza.  
    • @tie-break Dziękuję.   @Tectosmith Słuszna uwaga. Możnaby jakieś akrobacje czynić, że to taka półtwarda ziemia ;) Dzięki za czytelnictwo.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Właśnie, a nie każdy przecież jest artystą w tej dyscyplinie:). Dzięki za wpis.  Dokładnie, jak taki strachliwy, czy niezdecydowany, to dobrze to nie rokuje.  Pozdrawiam zdecydowanie:).  Generalnie jest, jak piszesz, wyczucie może mylić, ale jak mawiają w brydżu, "jak się wahasz, licytuj wyżej" :). Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...