Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wiele bym zadał pytań,,,ktoś mi wiąże język
Krzyczałbym głośno adekwatnie do potrzeby
Ale brak rozeznania...jak rozerwać więzy?
Pytać i krzyczeć, żyzne dusz uprawiać gleby?

Podobno prostą jest ścieżka sprawiedliwego
Więc chyba brak sprawiedliwości dostatecznej
Podobno życie jest ciągłą wędrówką, drogą
Jak długo można na niej anty-dążyć wstecznie?

Nadal, wciąż nadal pytam tylko na papierze
Milczenie ciągle jest moim jedynym krzykiem
I wszystkie odpowiedzi w rozumie i wierze
Do końca pozostają tak skrzętnie ukryte

Opublikowano

Wiersz na poziomie: Jestem małą wewurkom i zajmuję się piękną piosenkom; tylko że w tym wierszu biedna wiewiórka wpadła w sidła alkoholizmu i narkotyków i zażyła za dużo LSD co sprawiło że zaczęło jej się wydawać że potrafi zawrzeć jakąś prawdę życiową w kilku mądrych słowach. Niestety na LSD słowa wypowiedziane brzmią inaczej i zamiast czegoś mądrego to usłyszeliśmy same głupoty.

Szybciutko podsumowując: Bez ładu, składu, żałosne rymy, myśl przewodnia na poziomie osoby z rozdwojeniem jaźni (i to nie w tym pozytywnym tego słowa znaczeniu), metafory tak dobitnie puste że aż dudnią gdy się je na głos czyta.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jak szepty na wietrze, Krople spadające Wraz z deszczem, Nocne słowa  Szeptane do ucha, Każdy pragnie  Czegoś jeszcze, Zakochani pożądają przedłużenia swoich  Wspólnych chwil, Chorzy pragną  Nagłego uzdrowienia, Umierający oczekują Końca cierpienia, Impulsywni możliwości Cofnięcia okazanych  Gniewu i złości, Osamotnieni szukają Dłuższego towarzystwa, Jak motyle szepty, Każdy człowiek W przestrzeń je wysyła,    Jeszcze trochę, Jeszcze dziś, Jeszcze jutro, Jeszcze jeszcze, Aż zajdzie słońce  I wstanie nowy świt, By każdy ból  W końcu znikł,   Pod wpływem cierpienia Jedni się kurczą, Drudzy wzrastają, Ale i tak na końcu dróg  Wszyscy się spotkają, Rozstania są  Całkowicie nieuniknione, Niektóre przez los Zupełnie zamierzone, Nie są przyjemnością  Ale jedynie  Bolesną koniecznością, Żal za tym co było, Co być mogło, A wszystko źle poszło, Dobre złego początki Aż z relacji Pozostaną szczątki,   Jednak drogi czytelniku, W tym wierszu  Nie ma smutku, Nie zrozum mnie źle, Po prostu czasem  Nie wychodzi  W życiu dobrze, Nie wszystko od nas Jest zależne, Jednak warto  Lekcje wyciągać, Analizować i rozumieć, Ze smutkiem pogodzić  Trzeba się umieć 10.08.2026
    • Jestem dobry- bardzo dobry - d… bry… - aż tak!  
    • Czy jeszcze słyszysz moje modlitwy tyle połączeń odbierasz co dzień a może telefon jest już popsuty  więc napiszę do Ciebie e-mail   Szanowny Wszechmogący Boże zgubiłem coś dla mnie ważnego wiem że wiesz z jaką prośbą piszę wiesz też dlaczego i co to takiego   przepraszam też że tego nie widzę za dużo myślę za mało czuję mimo że czasami nosiłem to w sobie to wciąż bez tego się gubię   proszę rozpatrz moją cichą prośbę z wyrazami najgłębszego szacunku poeta co gubi się nawet we śnie na drodze jutrzejszego grzechu
    • życie  kocha nas nad życie    ale jest to miłość  która  nie czeka  nie zaleca się  chociaż kokietuje   to MY  MY sami  musimy wziąć  je w posiadanie    tyle ile trzeba    takie all inclusive    8.2026 andrew   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...