iron duke Opublikowano 12 Maja 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2011 młodzieńczym śmiechem zbrukani staruszkowie siedzący nad stawem spletli w uścisku swe dłonie wtuleni nie czują obawy łapią duszami ostatnie promienie nienasyceni, gdy czas już ich goni karmią kaczki swym żywym chlebem siwy włos im faluje na skroni i tak naprawdę niczego już nie chcą tylko spokoju ostatnich chwil razem starych oczu spojrzeniami pieszczą malując miłości obrazem nie słyszą drwin bitych młodym głosem "patrzcie jak grzyby się głaszczą" w rąk splocie i pełni nadziei swoje serca starością wciąż maszczą
Gość Opublikowano 12 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2011 Po mojemu udany utwór. Jeszcze może lekko dopracować ostatnią strofkę: "młodym głosem szytych" - takie deko naciągane to "szycie" głosem moim zadaniem "głaszczą" - "maszczą" - szcz, trochę jest ciężkich zgłosek tym bardziej że w poprzedzającej "pieszczą". Pozdrawiam.
iron duke Opublikowano 12 Maja 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2011 to szelest starości szczebiocze dzięki za odwiedziny pozdr. Iron
teresa943 Opublikowano 12 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2011 i dla mnie "szytych" wydaje się "na siłę", natomiast "szelesty" nie przeszkadzają (starość bywa szeleszcząco - sepleniąca:). nasuwa się refleksja - miłość nie patrzy na wiek, ona po prostu jest sama w sobie kochaniem drugiego człowieka takim jaki jest. dopóki się jest młodym, wcale się o tym nie myśli, że kiedyś przyjdzie podeszły wiek, jednak każdy chciałby być kochanym do końca życia. wiersz rzecz jasna "podobasie" :) serdecznie pozdrawiam - Krysia
iron duke Opublikowano 12 Maja 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2011 okok :))) dziekuję, poprawiłem, mam nadzieje, że dobrze pozdr. Iron
teresa943 Opublikowano 12 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a wiesz, "bitych" pasuje jak ulał... bić (dobijać, zabijać) można na różne sposoby, wyśmiewaniem "zakochanych staruszków" też... :))
Ela_Ale Opublikowano 12 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2011 Banał to to jest rzadki. Żadne labidzenie czy fałszywe współczucie starości nie naprawia tej pisaniny. Pomijając już lawinę zaimków i sklepanych rymów, jak zresztą w wielu innych wytworach pana autorstwa, to związki frazeologiczne tworzone tu zagrażają językowi polskiemu. Już to: "Bite drwiny", już to "maszczenia starością" i ta lejąca się "miłośnie" lepka słodycz. Pozdr. E.
Rif Notsel Opublikowano 12 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2011 :) ja tam lubię takie wytwory pani wieczne Alle miodem zgorzkniałe i rymy też wierszyk jest okok, a starość i jej piekno należy uczyć się szanować i forma nie jest tu najważniejsza ... z całym szacunem pozdr.
Marusia aganiok Opublikowano 12 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2011 Ładnie, tak swojsko starość szeleści:) Podoba mi się. Ma. pozdrawiam.
G_K Opublikowano 12 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2011 Piękny wiersz o starości, która nie musi być przecież smutna i samotna :) Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się