Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

1 Odeszłaś……
ze świątyni ciała
Twoja dusz uleciała

Twe usta już nigdy nie wysilą się do wypowiedzenia słowa
Nie uśmiechnie się twarz w cierpieniu
Nie wypalisz papierosa zapomnienia
Nie będziesz siedzieć w osamotnieniu.

2 Odleciałaś…….
jak poranny wietrzyk otuliłaś bolejące ciało
i przez szpitalne okno tchnienie w górę odleciało

Tego dnia jechał czarny karawan
a w nim Twoje ciało
choć drzewa zakwitły
i wokół było tak biało.

4 Znikłaś……….
lecz tylko dla tego świata
choć na nim przeżyłaś piękne życia lata
nie był to cel ani początek
choć pusty zostanie mego serca kątek

Wszyscy wspominają o tobie
jako niezwykłej ciepłej osobie
lecz czas pędzi szybko
ludzie zapominają
i tylko chmury płaczą
gdy dzień ten wspominają.

(dedykacja babci Jasi)

Opublikowano

Niestety bardzo pobieżny tren; co znaczy że mało w nim spiritum a za dużo słów.
Kolejne niestety kieruje do zużytych fraz po które już sięgano w poezji tak często że nie mają one w sobie już żadnego ładunku emocjonalnego. Używanie zwrotów jak "świątyni ciała", "papieros zapomnienia", "chmury płaczą" można postawić na równi z 'dzień dobry' i 'Jak się masz'; zupełnie bez-emocjonalnymi konstruktami. Jedyny plusik idzie dla "choć drzewa zakwitły i wokół było tak biało"

Cytując z innego trenu, to kompozycja jest "jak trumny w rozwalonym kościele, gdzie Chrystus roztrzaskany i oczy jego - rany." [K.K. Baczyński] Taka mała tragedia.

Opublikowano

...skoro to dla Babci...to ja bym napisał to tak:

odeszłaś ciałem
lecz dusza twa żyje



i choć ustami nie mówi
to w sercu mym biją
dzwony słów
skąpane w ziemskim
łez żalu
wspomnienia
malują
obrazy twej twarzy
w drzwiach domu
i jak stoisz w oknie
zapatrzona w niebo
rozpogodzona
miłością

to wszystko żyje
widzę i czuję
tak bardzo tęsknie

-pogładż mnie po głowie

-raz jeszcze

-wiem że teraz nie możesz

-wiem

-zrobisz to we śnie




-coś w tym stylu,choć wybacz że naprędce...treny na razie sobie odpuść-pozdrawiam henryk

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • niepojęty ranek w  cukierence   croissant, café au lait patrzę z nadzieją przez szybę jestem w środku   szkolenie z wiązek prądu – szot energii waham się między latte a  espresso płacę   zaraz otworzą przybytek patrzeć przez szybę pokrytą po francusku  piegami? czy na ażurową kelnerkę, która niechętnie mawia bonjour   biały kruk powiada o  kelnerce: ona jest przezroczysta   jak tu nie reagować na drugiego człowieka? zagwozdka – nie potrafię   skupiam się na skupieniu  światła na przybrudzonej szybie, którą czyści szyld  patisserie   zaraz szkolenie – myślę  alternatywnie o paradokumencie: o mnie, o  nich   stoję i czekam. właśnie  otwarto nie kawiarnię – miejsce  szkoleń co mnie jednak cieszy
    • wieczór jest herbaciany trzymam się filiżanki a ona mnie gwiżdżę na czajnik   za oknem parzą się koty głośno i agresywnie  
    • Mogą się rozbrykać, mogą się odnaleźć... mogą świat odmienić :)    Pozdrawiam
    • Spojrzeć w oczy chłopca okazję miała. Odrazu głębie w nich ujrzała Jasny kolor otulił jej wzrok. I nie opuszczał w mrok.   Przez okienko na niego zerkać kochała. Na korytarzu długie spojrzenia posyłała. I on też na nią zerkać raczył. Lecz w głowie inną mataczył.   Ona myślała, że gesty coś znaczą. Śnić o nim bez przerwy umiała. I w głowie tylko tego by chłopca miała.   Lecz porcelanowe serce jej pękło. Gdy zobaczyła go z inną kobietą. Ona piękne blond włosy miała. A buzia jej pięknem krzyczała.   Więc jakże by bohaterka szansę miała? Skoro ona jej przeciwieństwem stała. Mimo oczków równie jasnych - jej były jakoby sciółkiem z lasu.   Jej twarz indziej utworzona być miała. I czarne włosy ona owdziała. Jej wygląd mieć chciała. I tak w nienawiści do siebie przystała.   Marzyć o urodzie nigdy nie przestawała. Zawsze lepsza stawać się chciała. Pragnąc, by dostrzegli urodę jej inni chłopcy. Płakać zaczęła po nocy.   Śliczność jej duszy nikogo nie interesowała. Bo mimo, że serce dobre miała. To co po sercu komu Bo serce nie zapełni domu.   I tak pogodzić się z tym musiała. Ale wygląd już do końca zmienić chciała. By przystać do świata standardów. I by chłopiec pragnął jej bardzo.                                                       ~Lena
    • @Maciej Szwengielski Pan pozwoli, ale to nie laików trzeba leczyć, tylko tych, co twierdzą, że jakieś moce nadprzyrodzone rządzą światem. Bo właśnie to jest chore. I na tę chorobę intelektualną nie znaleziono jeszcze lekarstwa. Ani w zastrzykach, ani w pigułkach, ani w czopkach. Laicy świat widzą racjonalnie, wg swoich zmysłów, instrumentów, które stworzyli i zgodnie z matematyką i fizyką. Natomiast tzw. wierzący są ofiarami bytu urojonego.  Ciągle czekam na te dowody. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...