Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mówię wam,
spotkało mnie w życiu szczęście.
W jednym, jedynym i tym samym dniu
gołąb zabawił się ze mną w paintballa,
potem spotkałam kominiarza
i tak długo ściskałam guzik,
aż dojrzałam okularnika.
Okularnik miał zaparowane szybki
i pomyślałam,
że przydałyby mu się takie maleńkie
wycieraczki, jak w samochodzie.
Wiecie, że ojcem wycieraczek jest metronom?
A mój metronom szalał jak wariat.
I ten gołąb znów roztrzepotał mi się nad głową,
a kot, czarny, jakby wyskoczył z komina,
najspokojniej w świecie
przebiegał mi w tym czasie drogę.
I też okulary miau,
choć głowy nie dam,
bo całkiem straciłam.

Opublikowano

No wiem, wiem...sympatyczny, jak atrament:(

Ja nie Młynarski jednak, a Krowieńczak i z tego też względu za wronami nie przepadam. Wolę inne ptaszki.

A w ogóle, to co symbolizują trzy wrony?

Dziękuję bardzo za komentarze:)))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Starzec    Przeprosiny za brak metafizycnych przemyśleń. :)    Chociaż Święta zmieniły moją hierarchię bytów - bo właśnie zadałeś pytanie związane ze świętami i zaczęłam się zastanawiać. :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      super    święta powinny nas jakoś zmienić bo są wyzwaniem też duchowym w przygotowaniach już umęczeni wewnątrz gotowi do odnowy :))   prze grzeczność nie zapytam na którym pierogu siedziałaś   przypomina się stara bajka o pierogach:                          Król szukał odpowiedniego partnera dla swojej córki i nie mógł znaleźć. Mijały lata królewna się starzała więc ogłosił konkurs: "Kto zje 100 pierogów dostanie królewnę wraz z królestwem" Zjeżdżali się ze wszystkich stron rycerze. Jedli maksymalnie 80mi odpadali.                        Aż raz przyjechał rycerz z dalekiego kraju przystojny i przystąpił do konkursu. Zjadł 96. Król ucieszony że jest nadzieja że królewna znajdzie męża cały czas dopingował; Jeszcze tylko 4, jeszcze tylko 3 wytrzymaj. Jeszcze tylko dwa. Wepchnął rycerz do ust ostatnie dwa pierogi. Hura krzyknął król: Wygrałeś masz królewnę i królestwo!                          Ale rycerz bardzo honorowy ze smutną miną rzekł: Królu to się nie powinno liczyć, gdyż właśnie siedzę na czterech ostatnich.   Pozdrawiam
    • @Berenika97 tak
    • @Mel666   Ten ostatni wers " między słowami pytając o dzisiaj, zadałam pytanie" - ma w sobie coś odważnego w piękny sposób. Jakbyś pytaniem udowodniła, że pytanie jest możliwe.
    • @Berenika97Czy pytanie i w dodatku poważne, to kwestia interpretacji :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Czy w sensie fizycznym, czy metafizycznym? :) Nie rozumiem za co przeprosiny :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...