Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nowo narodzony wsuwa się
w koszulę utkaną ze słońc
pyłu gwiezdnego pędzących komet
rojów galaktyk
powiewającego Wszechświata
z życiem ! z życiem !
główkę potem zgrabnie rączki
no i jak ? fajnie
niepowtarzalnie ?
pogoniony zajeżdżony zestarzony
zeszły
wysuwa się z koszuli
odpływającego gwiezdnego odzienia
ściągając ją przez czaszkę
zgrabiałymi palcami
krótkie życie głupie życie
drugi raz niewydarzone
o życiu po śmierci i ripleyu nie wspomnę
przez chwilkę tylko na nas
powłóczysta ulotna
powiewająca koszula Wszechświata

Opublikowano

Skoro "zapis liniowy", to skąd się wziął ten "ripley"? Życie po życiu to także przedłużenie linii, tylko ze znakiem zapytania. Skoro chciałeś, a takie mam odczucie, ukazać determinizm istnienia, skazanie na życie, to nie rozumiem tego podmiotowego "wsuwa się" i "wysuwa się". W tym kontekście razi również przynaglenie "z życiem! z życiem!". Bardziej pasowałoby "nowo narodzony odziany/obleczony".
Utwór bardzo smutny w swojej wymowie.
Pozdrawiam

Opublikowano

-dzięki że Taki Nik coś mi napisał o wierszu, 'wsuwa' bo to sam początek, odziany oble-
czony to już de facto, po fakcie liniowym.. , 'z życiem !' bo następni czekają na życie,
'ripley' z powodu wątpienia w powtórki i te wieczne też, a obraz nie taki smutny jak
mogłoby się wydawć, znam smutniejszoweselsze.

jeszcze raz dzięki w tej ciszy komenowej.. Ran

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Tyś drogi Johnie, Pozbawił mnie trosk, Natchnął chwila życia, Stanem błogości, Błogości, wśród której obumarły ułomności  zbyt kłującej rzeczywistości. Tyś mnie prowadził przez święte księgi,  Kreując je na sposób pokrewnej mi duszy, choć na co to było, twe żmudne starania? Gdyż teraz stoję, Naprzeciw krzyża, Zdaje mi się bliższy do piekielnego sztyletu niżeli życia wiecznego Tobie ofiarowanego - Zbyt wcześnie,  Boleśnie, Pozbawionego. 
    • @FaLcorN   "Splot dłoni jak brama do nieba" - to piękne! Wiersz ma w sobie coś z modlitwy i czegoś z kołysanki jednocześnie. Bliskość opisujesz przez jej smak. Pysznie słodkie! :)
    • @Simon Tracy   Czytałam jakby to było  budowanie świata z  własną kosmogonią, mitologią - z  muzą zamiast matki i demonem starszym niż czas. I ta niesamowita pueta!  Bardzo mi się spodobało. :) 
    • @.KOBIETA. Jest to bardzo emocjonalny wiersz, oparty na motywie suszy, która staje się symbolem tęsknoty oraz deprywacji. Pole leksykalne utworu skoncentrowane jest wokół obrazów wskazujących na brak wody: lepka ślina, prażone ziarenka spękane usta, odwodnione ciało, nienasycona (...) ziemia która tęskni za deszczem. Doznania cielesne (pierwsza strofa) zharmonizowane zostały z metaforą pustyni, która jest reprezentacją uczuciowego krajobrazu osoby mówiącej w wierszu. Nie jest to przenośnia wybitnie nowatorska, lecz tekst ma swoje zalety. Udały Ci się te "prażone ziarenka", odzwierciedlające mocne przeżywanie, smakowanie emocji do końca, co jest niezbędne aby się od niej ostatecznie uwolnić. "Tęskni" w ostatniej linijce -> do zastąpienia innym czasownikiem (wyeliminuj powtórzenie, które w mojej ocenie nie pełni żadnej istotnej roli w tekście).   AH  
    • @Berenika97 Dziękuje ci za Twe słowa, zachęcają do obserwacji, zatrzymania, pisania...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...