Ania_Ostrowska Opublikowano 31 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 - Aleś sobie nagrabił, stary! – na dźwięk kpiącego głosu za plecami, Autor odwrócił się gwałtownie od monitora. - Nie strasz mnie tak, bo zawału dostanę! I będzie po tobie! – odciął się bez chwili zastanowienia. Spojrzał wyzywająco na Narratora, który bezczelnie rozwalił się na szczycie regału po brzegi wypełnionego książkami. Przeraźliwie chude, długie kończyny majtały mu się na wysokości „Mistrza i Małgorzaty”. - E, tam! Myślałby kto, żeś taki wrażliwy! – w szarozielonych tęczówkach stwora zamigotały złośliwe błyski. – Widziałeś, co o tobie napisali? - Wielkie mi co! Marudzenie zblazowanych gryzipiórków! – prychnął lekceważąco Twórca. - Sam jesteś gryzipiórek! A właściwie gryzi…, gryzi…, gryzi-co? Cholewcia! O! Mam! Gryzimyszek! Hehehe! Albo gryziklawiator! – Narrator ucieszony zeskoczył z regału i dla odmiany usadowił się na parapecie - między doniczkami asparagusa i paprotki. - Tylko, że to mnie każesz wciskać ludziom te androny o błyszczących kościach! Jeszcze do tego poukładanych w stosiki! Głupka ze mnie robisz?! Niby, kto je miał poukładać? I po co? - No… Nie wiem, jeszcze - ale coś chyba wymyślę? – pewność siebie Autora jakby trochę sklęsła. - "Chyba wymyślę", "chyba wymyślę" – przedrzeźniał go Narrator. – Jak będziesz tak dalej leciał zdartymi kliszami, to gówno wymyślisz! Funta kłaków niewarta ta twoja pisanina! Skończ z tymi długimi opisami! I przestań się popisywać tasiemcowymi zdaniami! Na jednym oddechu do kropki nie mogę dojechać! - Masz przecinki – zauważył przytomnie Autor, ale rozzłoszczony interlokutor zbył go machnięciem ogona. - Powieści gotyckiej ci zachciało? To porządny kryminał ma być! - Dobra już, dobra - nie denerwuj się tak – łagodził Autor. – Lepiej byś mi poradził, co mam zrobić z Mariankiem Kozieja? Fajny chłopak z niego nam wyszedł, co? – próbował się przypochlebić. - Uśmiercić. Organizacja musi likwidować świadków. Taki łasuch, to łatwo zeżre coś zatrutego. - No co ty! Jak to, uśmiercić?! Jaka znowu Organizacja?! Teraz ty lecisz banałem! – Autor aż się zachłysnął z oburzenia. - No to rusz łepetyną! Ja bym ruszył, ale nie mam! Są jeszcze te hebrajskie gryzmoły, nie? Trochę za szybko zachlapałeś je wapnem - nawiasem mówiąc, skąd wytrzasnąłeś tam świeże wapno? - Od starej Więckowskiej. Zostawiła na korytarzu, bo piec bieliła. – Aha! Akurat! W listopadzie piec bieliła! To do niczego! - No to - z budowy. Nowy sraczyk sobie stawiali na podwórku. Daj mi spokój z tym wapnem, nikt nie zwróci na nie uwagi! - Na twoim miejscu, ja bym na to nie liczył...
Don_Cornellos Opublikowano 31 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 Fajne :-) Fajny ten narrator, trzymam jego stronę. W końcu to on świeci oczami za autora ;-)
Sam jeden Opublikowano 31 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 Aniu. Troszkę jestem wkurwiony ( ciut rozczarowany, ogólnie wkurwiony ):), bo wchodząc na '' Błyszczącego III '', miałem nadzieję na przeżycia prawie ekstremalne, a tu kiszka poniekąd... Zmagania Autora z Narratorem? Pomysł, być może niezły, ale... To tak, jakbym osiągnął wzwód z kobietą, a potem ona by powiedziała coś, po czym mój najlepszy fąfel powrócił w stan uśpienia... Boli mnie strasznie łeb, więc techniczne niuanse pozostawiam innym krwiożerczym bestiom, ale co ja sam zauważyłem: '' szaro-zielonych źrenicach'' - źrenice są czarne zazwyczaj, to tęczówki odpowiadają za kolor oczu:) tęczówki są zazwyczaj wymieszane, więc - szarozielonych '' Dobra, już, dobra '' - po '' Dobra '' przecinek niepotrzebny Ogólnie mogłabyś nie tonować aż tak wulgaryzmów, choć wiem, że jeżeli Autor nie widzi takiej potrzeby, to nie ma sprawy:) Piszesz, jak zwykle sprawnie, no ale... Wiem, zawsze jest jakieś ale:) Pozdrówka:) M.
Ania_Ostrowska Opublikowano 31 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 Sam jeden - poniekąd spodziewałam się takiej reakcji - tzn. rozczarowania, wkurwienia nie :) Nie pozostaje mi nic innego, jak mieć nadzieję, że jednak do części IV jeszcze zajrzysz? W kwestii używania/ nadużywania wulgaryzmów moje zdanie znasz, wiec powtarzać się nie będę. Zauważone przez Ciebie błędy zaraz poprawię. Dzięki za uwagi i w ogóle - za wszystko - Ania
Ania_Ostrowska Opublikowano 31 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jeśli mogłabym Cię prosić, to sięgnij, Donie, do poprzednich części, na pewno rzucą Ci się w oczy miejsca do poprawienia. No i przekonasz się, jak bardzo Narrator miał rację :) Pozdrawiam serdecznie - Ania
Don_Cornellos Opublikowano 31 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 Zajrzyj do Błyszczący cz.I :-) Będąc pod wrażeniem, napisałem Ci, mam nadzieję, coś miłego. :-)
Ania_Ostrowska Opublikowano 31 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 Widzę właśnie, gdybym stała - powiedziałabym, że aż usiadłam z wrażenia :) Muszę dokładnie przeanalizować wszystkie propozycje. Wielkie dzięki, Donie!
adam sangreal Opublikowano 31 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 No tak, rozczarowanie to dobre słowo. Ja też spodziewałem się czegoś zupełnie innego. To tak, jakbyś sama nie wiedziała co dalej z tekstem zrobić. A oto co mój ulubiony kabaret na to: ;P www.youtube.com/watch?v=lJlTtoCx_fw Pozdrawiam, Adam
Ania_Ostrowska Opublikowano 31 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 W pewnym sensie rzeczywiści nie wiem - może z nadmiaru możliwości, a może osiągnęłam upragniony dystans - i chciałam to wpleść w tę historię? Nie wiem. Znów pokierował mną impuls - a nie przemyślany plan działania. A kabaretu nie znałam - superowy jest! Dzięki! Następnym razem spróbuję postarać się bardziej :) Ania
Don_Cornellos Opublikowano 3 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2011 Odpisałem Ci w Błyszczący I
Babcia_Zosia Opublikowano 12 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2011 Ale świetna dyskusja! Lubię takie klimaty. Atak - obrona, atak - obrona... Moim skromnym zdaniem tekst jest bardzo dobry. Podoba mi się ta kłótnia Autora z Narratorem. Trochę to jak taka szczera modlitwa stworzenia ze Stwórcą. Ostatecznie Narrator także jest dziełem Autora. Tylko tego ogona u stworzenia nie rozumiem... Zasugerowałabym bliższy kontakt z następującymi zdaniami: 1. "Spojrzał wyzywająco na Narratora, który rozwalił się bezczelnie na szczycie regału wypełnionego książkami po brzegi, przeraźliwie chude, długie kończyny majtały mu się na wysokości „Mistrza i Małgorzaty”." Może lepiej by brzmiało: "...,który bezczelnie rozwalił się na szczycie regału po brzegi wypełnionego książkami. Przeraźliwie... ". 2. "pewność siebie sklęsła" - nic nie zasugeruję, ale tak mi to jakoś nie brzmi. 3. Zmieniłabym szyk w zdaniu "Nie wiem jeszcze" na "jeszcze nie wiem". Trochę inne rozłożenie akcentu. Nacisk pada na "nie wiem". 4. "Gryzimyszek" i "gryziklawiator"? Jakoś skrzypi. Pomysł super i realizacja takoż! Pozdrawiam
Ania_Ostrowska Opublikowano 12 Kwietnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2011 Bardzo dziękuję za przeczytanie i ciepłe słowa. 1.Tak, istotnie, brzmi lepiej – zmienię zgodnie z Twoją sugestią 2. Pomyślę, jak to udoskonalić. 3. Niezupełnie rozumiem. Chciałam, żeby akcent padał na „jeszcze” – w której wersji pada bardziej? 4. Miało skrzypieć. 5. Ogon został zapożyczony od jednego z moich ulubionych bohaterów J.Chmielewskiej. Pozdrawiam serdecznie - Ania
Babcia_Zosia Opublikowano 12 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2011 A może przecinek interpretacyjny: Nie wiem, jeszcze. :)
Ania_Ostrowska Opublikowano 12 Kwietnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To doskonały pomysł! Biorę!
Liryczny_Łobuz Opublikowano 12 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2011 A ja tu zupełnie prywatnie - Witam swoja pierwszą Recenzentkę! Co tam u Ciebie, Aniu? Jak pomysł pt. "Trzy siostry"? Pozdrawiam - Marek
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się