Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pieczęcią z własnej krwi
przelaną na papier pakt z diabłem zawarłem
Obietnica bycia panem
losu swego i innych
czci samgo boga oddawanej z trwogą i podziwieniem przez plemiona całego świata
pełnego spełnienia w obłędu płomieniach
zauroczyła mnie
Z próżności z szerokimi źrenicami
ku piekielnym tronom pędze
Przez lęk i bezradność z drogi wiary zboczyłem
choć różaniec w dłoni pokornie trzymałem
lecz ciężaru krzyża dźwignąć nie zdołałem
Znam krańce wideł ,róg ,wnętrze dworu mego pana
i cenę za ten odwieczny pakt
Godzę się na niego
bo on poczoł we mnie
górnolotnośc mysli
i poczucie pewności potęgi woli mej

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


jak na razie skromny, empatyczny ogrodniku- FLINSTONIE twoją krzyczącą krytyką- krytyki wyciągasz słomę z moich butów i sam sobie ją wpychasz w usta.
...
dla ciebie zawsze będę empatyczny cwelamusie... nie lubię Cie po prostu ... i już
i wiesz co ... w usta, to należałoby tobie podać, coś jeszcze poza słomą, wreszcie odkryłbyś swoje prawdziwe powołanie ;)

skoro mnie nie lubisz, to niestety nie wypada żebyś był wobec mnie empatyczny...
czyżbym kierował do ciebie zbyt trudne słowa?
wracaj do swojego świata krytyku w powijakach.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Sylwester_Lasota @Berenika97 @wiedźma @Gosława @Leszek Piotr Laskowski @.KOBIETA. @LessLove @Gosława   Dziękuje Wam.   Wiersz idzie do śmieci, zmieniłem całkowicie koncepcje, poniżej link do nowej wersji:  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

           
    • Wierzyłam Tobie, w słowa, gesty W ciszę, którą mnie karmiłeś A milcząc, byłeś najlepszy Płakałam, oczami mówiłeś   I czarowałeś spragnionym wzrokiem A ja drżałam, nie wiedząc dlaczego I spłynęła łza pod moim okiem Wyczułam coś złego   Teraz, patrząc wstecz - widzę Że, błądziłeś między myślami A ja, choć się nie wstydzę To łkam nad złamanymi zasadami   Bo obiecałeś, ja sama obiecałam Potem płacz i obłąkane oczy Dlaczego tak bardzo Cię kochałam Gdy mrok Twoim umysłem się toczył?   Ta ciemność w Tobie, i te oczy Zgasiły mnie, choć mówiłam, myślałam Teraz serce się na mnie boczy Za bardzo pragnęłam, za bardzo chciałam   Lepiej by mi było bez łez, bez Ciebie Lepsze byłyby słowa milczenia Obwiniam teraz wszystkich i siebie Lecz nie ma to znaczenia...   Mówisz: jestem niewdzięczna, bo płaczę Bo cierpię, bo użalam się nad sobą A ja wiem, że za rok, dwa zobaczę Że to nie Ty, byłeś tą osobą
    • @.KOBIETA. Niezgrabne sformułowanie z mojej strony, przepraszam.  @.KOBIETA. Żeby do czegoś dojść, przydają się schody - w dół i do góry

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To całe przedsięwzięcie wymagało ode mnie przełamania bariery psychicznej  bo łatwiej wybudować nowy dom. Zburzyłem 24 m2 dodaję 160, zostanie 140 To ważne miejsce, jedno z tych, które odegrają ważną rolę w planach osobistych. Pod koniec przyszłego roku będzie ożywione i wypełnione radością, spełnieniem, twórczością, przyjaciółmi DUCHA.
    • @violetta   zabawa z słońcem    Pozdrawiam serdecznie miłego dnia 
    • @violetta

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...