Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przez żaluzje wpada dzień, ulatuje noc...To jakby oddawanie energii przez zmysły pobudzone ciepłem i światłem, mikro i makrokosmos "podglądające" się wzajemnie przez deszczułki, jednocześnie intymność, tajemnica i fascynacja...
Pani małe formy, przypominają w odbiorze sztukę parzenia herbaty, wymagają czasu, spokoju i dbałości...
:)

Opublikowano

Podejrzewam, ze jako jedyny wsrod tego towarzystwa paladynow czytelnik technokrata moge pokusic sie o nastepujaca interpretacje Twojej {Mini Formy) Agatko.

Pierwszy poludnik znaczy 1-szy wertykal to poczatek pomiaru kata gwiezdnego (tez nie byle co), jednakowoz magnetyczny (?) poludnik to duzo wiecej niz nie byle co, a wiec tylko fajerwerki w formie super nova albo black hole przychodza mi na mysl, ktorych slowa nie sa zdolne opisac.
Wedlug najtezszego umyslu, Alberta, tylko zmysly, wyobraznia albo marzenia moga siegnac gdzie rozum nie siega.
Natomiast wedlug Camus podobno tylko serca maja swoje racje ktorych rozum nie zna.

Bez butelki najmlodszego wina logika mija sie z rozumem, dlatego nie mam wyjscia i lacze sie w komunii swietej z Panem Bialym. Na zdrowie, po dzieciaku!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • przed przejściem na ty przystanęliśmy przy swoim ja               
    • Och, jak pięknie, jak wspaniale uczestniczyć w ludzkim szale! Szala, ta ze złym uczynkiem, z wolna spada, my zaś z winkiem uwielbiamy (aż mam ciarki) wciąż opróżniać nasze barki! Winko? Jasne. Wina? Skądże! Upijamy się, lecz mądrze, choć mądrością nie grzeszymy. Instynkt chroni nas od winy. Grzechy nasze zgoła inne: czasem rzadkie, czasem płynne. Płynnie oceniamy ludzi, rzadko zaś w nas żal ktoś wzbudzi. Z nas są przecież sprytne głowy. Mózg nam działa do połowy. Drugą z połów, wiecie sami, zatruwamy tabletkami. Ból się kryje, smutek znika, w tle mordercza gra muzyka. Ale wszystko bardzo skrycie, uwielbiamy mianowicie skrywać nasze złe skłonności pod postacią jawnej złości. Choć kochamy zabijanie (czasu, gdy czas na czekanie albo siebie, świetna sprawa), to niesłuszna jest obawa, że chwycimy wszyscy pałkę  i się wybijemy całkiem. Jeśli już, to może Ziemię zniszczy nasze ludzkie plemię, gdyż jesteśmy dość nieziemscy, by wyjść z tego jak zwycięzcy. Świat posunął się do przodu. My też nie zwalniamy chodu. Chód przemienia się w wyścigi o złapanie wyższej ligi. Kto na mecie pierwszy stanie, ten wygrywa umieranie, lecz w niewiedzy i uśmiechu, które schwycą go w bezdechu.
    • @MIROSŁAW C. Dziękuję :))
    • przeczytałem i jestem na nie wiele rzeczy brakuje ale nie pora na wykład  może kiedyś w wierszu zamknę ale forma owszem jest pomysł;)
    • @Radosław a tylko walet stał i się śmiał wiedział kto kim jest naprawdę poszedł do wpatrzonych w niego blotek :)))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...