Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dziś na przykład siąpi

ruchliwa ulica i blask świateł
ujawnia przemijanie-człowiek
ale też pogoń wiatr nie mógł
złapać go bo nie ustanął

a śnieg uderza
o szybę
płatami i znika

czuły dotyk na skroni zostaje
i jeszcze coś chce dopowiedzieć
szukając odpowiedniej frazy
lecz słowo zastępuje twarz

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Podoba mi się klimat. Przepraszam za inny trochę cytat ale tak czytam, detalicznie :)
Pozdrawiam Judyto.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Podoba mi się klimat. Przepraszam za inny trochę cytat ale tak czytam, detalicznie :)
Pozdrawiam Judyto.
dzięki serdeczne Popsuty, nie ma za co
ważne że czytałeś, dziękuję J.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



cieszę się że się spodobał, tzn. że czasem mi coś w słowie pisanym wychodzi.
A zamysł był taki żeby odciskać ciepło w mroźne dni. Dziękuję serdecznie Ewo, J.
cieplutko zarówno, no bo przecież jak mrozy to i człowiek jakiś taki smutny może...
no może to ja dziś..mmm
Opublikowano

Judytko, bardzo subtelne zamyślenie nad przyrodą i ...człowiekiem,
ten wiersz ma po prostu "duszę"

mam tylko wątpliwość co do słowa "ustanął",
może tu chodzi o "nieustannie" albo "nie stanął"
a może lepiej "nie zatrzymał się"?

nie przejmuj się, to tylko takie tam moje...

serdecznie pozdrawiam -
Krysia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dzięki śliczne przede wszystkim za Twoją osobę, że zechciałaś
przeczytać, od razu wyczuwa się osobę z duszą- Krysię. Myślę, że trafne także
Twoje spostrzeżenia, wszystko przyjmuję z pokorą i dziękuję za sugestie,
każda przydatna. Chodzi o to że pędzi i nie ma zatrzymania, tylko, że to " nie
zatrzymał się" jakoś mi w wierszu takie ujęcie słowem nie bardzo pasuje, a
nie mogę znaleźć innego synonimu, J. serdecznie Krysiu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_Kruk świetne, uśmiechnęłam się pod koniec :⁠^⁠)
    • Czasem wezmę wiadomości na ruszt i prześledzę tok wydarzeń   wojny i kataklizmy pójdą w ruch i założą kaganiec na ziemię   tragedia oślepi mnie nie zrozumiem czemu tak źle   na drodze znów niespokojnie piję wino gniewu czemu tak nierozsądnie   prawica łamie zasady jeśli jakaś istnieje wybiorę siatkę tajemnic spisek węszę.  
    • Czerwony promyk świtu — jeszcze płaski zapodział się w krągłości ust gorących. Przy brzegu żółwie jak jaskry. Pootwierały ptaszęta gardła blade. Krople dzwonią za                                   wodospadem.
    • @Alicja_Wysocka Spoko, nic się nie stało, niektórym polityka za bardzo weszła w krwiobieg i nie widzą życia poza nią @bronmus45 A czy ja wspomniałem gdzieś Kaczyńskiego czy Tuska. Proszę zostawić swoje projekcje  gdzieś z boku. Skoro Młynarski nie chciał tego publikować, to Pan też nie powinien. A po drugie złamał Pan prawa autorskie, bo na publikację jakiegokolwiek utworu Wojciecha Młynarskiego potrzebna jest zgoda właścicieli praw autorskich, czyli prawdopodobnie rodziny.
    • Kolejny utwór z serii "Echo":     Wrzaski – słychać wiry, głosy Szczęk siekier, toporów, mieczy Z prawej, lewej śmierci ciosy I ból ludzki – człowieczy   Siekają ciała, wyblakła nadzieja Tylko krew i ścięte głowy W oczach upiornych cieni zawieja Tnie świat na dwie połowy   I sen, i prawda gdzieś pomiędzy W ferworze wzrok mętnieje I trwoga, i rozpacz, mrok nędzy Miesza się, pęcznieje   W krwi zwłoki – przeżyte Na zbrojach krwawe znaki Ciała pocięte, mgłą nakryte I ulga, bo ból znikł wszelaki   A tam dwóch krzyczy, śpiewa Wśród obłąkanych rycerzy Swym krzykiem żywych zagrzewa Bez modlitw, pacierzy   Ze śpiewem tną i walczą Mieczami i krwią świeżą Obecność swoją znaczą Pod stopami trupy leżą   Nikt nie wie skąd siłę I skąd biorą natchnienie A w środku krew przez żyłę Czerwonym strumieniem   Lecz buch i buch, i po chwili W błoto ciężkimi kroplami Martwi – ci co żyli W żyle krew nie strumieniami   Lecz martwą, zastygłą rzeką Co nurt swój wstrzymała I upiór pod powieką I śmierć uparta – wytrwała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...