Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Catharsis miedzy alejami
to liście spadające na kamienne piedestały
drżące jak ściągające je dłonie

Można tylko samemu
najczęściej wyczekiwane towarzystwo
staje się niepotrzebną widownią
z kciukiem skierowanym w dół

Zatrzymany czas
czas zabity
czeka

Opublikowano

takie Twoje pienie
drzewa nie kamienie
można je "wysadzać"
można z nimi gadać
i odwiedzać dziuple
taki z tego "kuplet"
że trzeba odnowa
wbić w gałęzie słowa
i ciągle odwiedzać
tę piosenkę śpiewać
MN
ps. zegar tyka (tyka może być drzewem)
czas umyka (jak wiatr - drzew śpiewem)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Sylwester_Lasota A jakie 'braki' widzisz w tym wierszyku?
    • @Marek.zak1Nie wszystkie ale jakaś część może - to wszystko zależy od charakteru sytuacji 
    • dosyć specyficzna forma oprawiania obrazów. krzykiem. i lecą, owinięte nocnymi płótnami, prosto w buchający żar. jedyni na świecie członkowie Kościoła Dańcosatanistycznego (swoją drogą – urocza para) przykładają się do rytualnej praktyki. jest mistycznie i na rozcież, spajają się otwarte serca. piękno przesilenia, celebrowanie kształtów. Cezaressę i jej podręcznego wariatuńcia, kołysacza bomb, w porywach – furfanta, łączy mała magia. i staje się Kościół Warszawosatanistyczny, spomiędzy drew podlanych łatwopalnym winem, wyłania się On. Wszechwład. Krzew, co goreje, by nigdy nie przestać. łapczywie chwyta powietrze korzeniami powietrznymi. zbliża się, obejmuje jego i ją. tuli.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Przeczytałem jeszcze raz i... mówiąc szczerze, nie wiem o czym chciałeś opowiedzieć. Mógłby to być wiersz o braku (jego), ale siłą rzeczy stał się wierszem o kobietach :). A tak na marginesie, nie wiem czy wiesz, że po rosyjsku brak (брак), to znaczy małżeństwo? Jeśli miałbym podążać w tym kierunku i byłby to świadomy zabieg, to zmieniałoby praktycznie wszystko.     A Google AI na temat braku w psychologii ewolucyjnej wypluło mi to:   Dobór partnera: Zarówno u ludzi, jak i wielu innych gatunków, płeć, która inwestuje w potomstwo więcej (zazwyczaj samice), wykazuje większą wybredność w doborze partnera. Wynika to m.in. z kalkulacji, czy partner zrekompensuje ewentualny brak zasobów lub ochrony w trakcie wychowywania potomstwa.   Nadal ciężko mi to połączyć z tekstem, którego przekaz raczej przeczy powyżsszemu. Chyba, że miała to by być polemika z tą teorią, podkreślająca pewną, powiedzmy delikatnie, niemądrość w podejmowaniu życiowych decyzji przez niektóre panie. Ale tutaj znów wrócilibyśmy do kobiet, jako głównego tematu wiersza.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...