Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ponowna wizyta u mechanika
Potulnie pytam
Typa o twarzy i wzroku oprawcy
Dlaczego drzwi się nie domykają
Podumał, odrzekł z miną znawcy
No, te typy tak mają

Na spacerze pod lasem mnie dorwali
Chyba trzech drwali
Wrednych ukarzą, naiwnie zakładam
Zasępił się komendant skarg słuchając
W notatnik zajrzał i powiada
No, tak o nich gadają

Opłotki, smrodek i stary pies
Dość przeciętna wieś
Za krótki łańcuch, obroża dusi psa
Gospodarz milczy, gderania nie mogąc znieść
Wreszcie pokazał gdzie wszystko ma
Panie, na wsi to tak jest


Polityk pytany przyparty do ściany
Znów zakłamany
Wiele mówił nie powiedział nic chyba
Frazesem wzmocnił, niby mędrca gest
Mlasnął, mądrze głową pokiwał
Tak to jest, no tak to jest

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Szara rzeczywistość, tak to jest, tak mają i tak gadają...
Nie! Tak nie moze być. Życie wygląda tak jak je namalowaliśmy, a spróbujmy od nowa nałozyć kolory i nadać nowe kształty.
Dyźku, mam dwa pędzlem, zaczynamy malować?
Pozdrowionka, Janek.
Opublikowano

Powrzucałam sobie gdzieniegdzie brakujące literki i zrobiło się sarkastycznie, śmieszno i straszno. Ręce opadają i wszystko...ale - co trzeba zrobić, żeby temu zaradzić? Bezradność! Raz jeszcze - miłe słowa dla pewnego Drwala. E.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • na słupie ogłoszeniowym naklejałeś swoje „kocham” jedno na drugim żeby było grubiej żeby nie dało się zdrapać   rozmokły od deszczu porwał je wiatr nie miały korzeni   były prawdą tylko w chwili pisania oddane na przemiał   echo powtarza je bez końca
    • gdy odpłynąłeś za daleko  to wracaj z pierwszą przypływu falą a stuk w kościele niczym echo powie że jesteś a to nie mało   bo jeszcze skrucha pozostała jej miejsce w sercu natychmiast okaż oraz pokutę odmów całą i światu co potrafisz pokaż :)    
    • Tak jest Wszystko co widziałem  Co widzę  Jest  Ale tym razem w spokoju  Rozpisuje się na chwile  Oddycham refleksją zanurzoną w oddechu    Wolny od napięcia  Przeżywam trudne zaistnienia  Istniejące by uczyć  Dlatego cieszę się z trwania  Moich przemyśleń też    Wszystko wokół skąpane w kolorach  Chwila wzniesienia  Jakby w nagrodę za porażkę  Więc o co chodzi? Pewnie o łaskę...   Inaczej jest w samotności  Odseparowany od ludzi  W pokoju  W obecności  Jakoś łatwiej  I to jest to nowe olśnienie    Nadal uwielbiam interakcje  Nadal słodycz przynosi rozmowa  W końcu wnoszę w nie siebie samego  Z tą różnicą że już nie nosi mnie na zasadzie pędu  Pęd zwolnił  Wzrost jest także wolny  Łatwiej dostrzec więc  I odróżnić tematy chwil    Głowa wolna od obsesyjnego myślenia i rozważania  Odpoczywa wraz z ciałem  Teraz mogłyby się pojawić rozważania  Lecz wszystkie rzeczy są skąpane w kolorach  Ożywiane przez światło    To niebo i chmury na nim całują moje oczy  Po prostu jest mi dobrze  Sumienie i trud psychiczny  Zakończyły swoją pracę wczoraj  Jestem w narodzinach  Poprzez odyseję przeszłych zdarzeń  Jestem teraz  Próbując przekazać swoistość istnienia  Dziękuję za uczestnictwo w uniwersalnych prawdach  Dziękuję za lekcje i ich dostrzeganie  I to jak żyje wobec barier i konsekwencji  Przynoszących złość i smutek  Ale także akceptację    Tak się żyje w post manii Ze stabilizatorami  Z książkami 
    • @[email protected] Cóż skleroza Drogi Mirku,                                            zapomniałem... jest nas kilku? Miłego polewania.
    • @KOBIETA Siedziałaś obok mnie                        ale to, tylko Bóg wie.   Pozdrawiam i leję strugę wody na głowę.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...