Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wyrzucę ten garnek przez okno.
I tak przypaliłam zupę...
Znowu! Znowu zasnęłam
Przygnieciona dniem czekania.

Przyszedłeś zagubiony w ulicach,
Chciałam cię oswajać wszystkimi
Sennymi możliwościami życia.

Kręci mi się w głowie od tej spalenizny.

Zakurzone cienie marzeń
Wbiły się w szpary podłogowe
I depczę je codziennie
Z rozpaczliwą świadomością.

Talerz roztrzaskał się o kafelki.

Bezsilne myśli wczepiają
w dłonie paznokcie.
Słoneczka pustka, czarniejsza
od zawstydzonej nocy...

A teraz pozamiatać, posprzątać
I uśmiech odwrócić promienny.
Tak, żeby nie zapomnieć
O błyskach źrenic gorących
I zagrzać się w bladym świetle
codziennych mrzonek.

Opublikowano

Nie jest dobrze, ale nie przejmuj się moją opinią i próbuj dalej. Ogólnie, wiersz źle poprowadzony, nie wiadomo, o co tak naprawdę chodzi, o zupę, roztrzaskany talerz, o czekanie, uśmiech? Jak dla mnie roztrzepanie, brak konkretnego wątku, myśli.

Opublikowano

Jak to nie wiadomo o co chodzi?
Mam dokładnie to samo
i ten wiersz chyba jako jedyny z tych które dziś tu przeczytałam rozumiem.
Być może przydałoby się poprawić co nieco...
szczególnie ostatnią zwrotkę
ale na pewno wiadomo o co chodzi.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wszystkim Wam Kochani bardzo dziękuję za opinie i komentarze.   To bardzo budujące, gdy wyciągasz z szuflady tekst w który wkładasz Całe swoje dotychczasowe i obecne '"Ja", pokazujesz innym, nieznanym Ci ludziom... i nagle okazuje się, że wiersz komuś się podoba; ba - ktoś Cię rozumie i dostrzega To,co dzieje się w Twym sercu.    Pozdrawiam serdecznie,   TS
    • Piruety codziennej gazety   ta normalna papierowa w codziennym wydaniu czasami miewała problemy w sprzedaniu z kioskiem wymieniała spojrzenia żartobliwie i bez oburzenia puszczała oczko do sprzedającego  i chętnie była zabierana przez kupującego zazwyczaj bywała tania lecz wymagała w kolejkach stania lud potrzebujący słowa pisanego stać mógł w kolejce od rana samego ponieważ popyt był na nią tak wielki że nie potrzebny był rozgwar wszelki   lecz przyszła pora wirtualnej gazety w sieci komputerowej i niestety ta wirtualna, elektroniczna, cyfrowa stała się wszechobecna, wręcz wyborowa jest szybka, błyskawiczna prawie bez problematyczna   ale nie myślcie, że ta papierowa totalnie przeminęła  nic z tych rzeczy, jeszcze nie zginęła  ponieważ słowo pisane zawsze lubi być czytane czy to będzie WWW, cyber, ta nowoczesna czy ta papierowa, która jest ciągle współczesna    
    • Kopacze   „Dom bez książek jest jak pokój bez okien” –  metafora Horacego Manna.   warstwy kurzu rozdmuchane po kątach  ukrywają w szparach zapomnnienia koraliki złotych myśli  a na półkach przeczytane  wchłaniają mijające godziny rzędy książek w wieczność odchodzące   i mole jak kopacze historii drążą tunele w papierowym świecie  niepomne na pisane dziedzictwo człowieka  tylko prawdziwe mole książkowe  odkurzają ścieżki przygód  w literowych chramach     
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @egzegeta Drogi Wiktorze, znawcą języka angielskiego to raczej nie jestem, ale po tyłu latach na obczyźnie wstyd byłby nie poznać tego języka na tyle, aby komunikacja w formie mówionej, pisanej i czytanej była możliwa i w miarę ciekawa. 
    • @Jacek_Suchowicz Czereśnie i lato, smaczna i ciepła to para. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...