Maja Skowron Opublikowano 31 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2011 Pewnego dnia, gdy żebrała, Śnieżnoskrzydły Ptak przysiadł na zabłoconej gazecie, spojrzał w beznadziei oczy i uwił gniazdo z anioła piór. Od tamtej chwili tuliła go dłońmi, spierzchniętymi ludzi chłodem. Karmiła razowym chlebem, wyrzucanym z dworcowego baru. Poiła wodą z kałuż, odbijających szyderstwo przechodniów. czasem poczęstowała papierosem... A on wybawił ją - gdy wołała napadnięta w bramie. Krew na śnieżnobiałym skrzydle - odkupienie win.
Agnieszka_Horodyska Opublikowano 31 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2011 Teraz mogę już dodać do ulubionych, podrawiam i powodzenia :)
Monika_Gromala Opublikowano 31 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2011 Dawno nie widziałam tekstu tak niezgranie napisanego, wpisującego się w sztandary poezji młodych-cierpiących, pozbawionego klasy i - co najważniejsze - sensu. Pozdrawiam Monika
Maja Skowron Opublikowano 31 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2011 sens ma, ale chyba nie ma sensu tłumaczyć sensu. Ja nie młoda gniewna, a stara i pokorna. cóz każdy ma prawo do swego zdania. Dziękuję za komentarze. Może ktoś inny zechce rozstrzygnąć dobry ili marny ?
allena Opublikowano 1 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Lutego 2011 oj. "anioła piór", "ludzi chłodem" po co te inwersje?Tekst staje się przez to niezgrabny.
Maja Skowron Opublikowano 1 Lutego 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Lutego 2011 A tak ??? Pewnego dnia, gdy żebrała - Śnieżnoskrzydły Ptak przysiadł na zabłoconej gazecie, spojrzał beznadziei w oczy i uwił gniazdo z piór anioła. Tuliła go dłońmi, spierzchniętymi chłodem ludzi. Karmiła resztkami, z dworcowego baru. Poiła wodą z kałuż, odbijającą pogardę. czasem poczęstowała papierosem... Wybawił ją - gdy wołała napadnięta w bramie. Krew na śnieżnobiałym skrzydle - odkupienie win.
Zjajami_Baba Opublikowano 4 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no, nie wiem - umarła ? wers: "spojrzał beznadziei w oczy" jest mocno dosłowny ale na plus ten o papierosie końcówka to już prawie patos ale generalnie nie jest źle - klimat jest :)
Maja Skowron Opublikowano 1 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2011 trochę poprawiłam: STARA BAŚKA OD KANAŁÓW Rankiem, gdy żebrała, śnieżnoskrzydły Ptak przysiadł na brudnej gazecie, spojrzał beznadziei w oczy i uwił gniazdo z piór anioła. Tuliła go dłońmi, spierzchniętymi chłodem ludzi. Karmiła resztkami, z dworcowego baru. Poiła szyderstwem odbitym w kałużach czasem częstowała papierosem... Wybawił ją - wołająca w bramie. Krew na śnieżnobiałym skrzydle - odkupienie win.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się