Agata_Lebek Opublikowano 23 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2011 ten norweski statek niczym się nie wyróżniał przeciwnie był jakiś taki toporny kanciaty a mógł być przecież moim statko-autostopem przekraczającym równik do ciebie Australio żeglarski worek podejrzał moje myśli najpierw zmienił się w solankę później w algi morskie nafaszerował się powietrzem byle tylko płynąć na motyla ułożył sznurki w ośmiornice i zawinął do koralowej rafy -------------------------------An equator This norwegian ship nothing special about her it was actually discordant & odd like a square box and yet such a water log would let me hitchhike across the equator to you my antipodes My sailors bag snooping up in my mind to begin with turned into the brine then into the seeweed took deep breath and went swimming butterfly style The ropes coiled like an octopus made a landfall at the youngest reef Translation by an Miet Długołęcki
miet dlugolecki Opublikowano 24 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2011 Żeglarskie worki. Mają głębię jak samo morze, pęczatą formę pełną marzeń o nieosiągalnym widnokregu i duszę właściciela zniewolonego wizją niekończącej się przygody. Sznurki ułożone w ośmiornice, jak motyle czasu i przestrzeni mogą przenieść nas w poprzek równo leżnika do najmłodszej z raf, w mgnieniu powiek. Płótno pełne krochmalu i zieleności oczekuje pegaza, w stylu motyla Pozdrowienia
Marek Konarski Opublikowano 24 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2011 Początek wiersza nieco "kanciaty" ale worek już ładnie się dzieje :)
Anna_Myszkin Opublikowano 24 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2011 Wizja-marzenie ze podejrzanymi myślami przez worek żeglarski - tak sobie myślę że mógłby śmiało robić za jedynego bohatera wiersza, bo poetycko tak ładnie skrojony, Agatku :) A w pierwszej koniecznie Ci potrzebne "który przekracza równik"? Przycięłabym, (gdybym mogła ;) do "przez równik", ale może tylko mnie lepiej tak się czyta. I walnęłabym "kanciasty", chyba że ma być bardziej nieformalnie ;) Buziaki :)
Agata_Lebek Opublikowano 25 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Komentarz - poezja :) Mój uśmiech jakby przez łzy ;)) W kontenerach były tylko części do BMW ; a ja spodziewałam się Ferrari ;) nie jestem rozczarowana, biały worek przemieszcza się sprawniej i gada po naszemu :)) Aviomarin też nie był potrzebny tym razem :D Dziękuję serdecznie za komentarz, inspirację i całą resztę :)) Pozdrawiam.
Agata_Lebek Opublikowano 25 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Świeża sprawa, dopracuję ;)) Dzięki Marku, pozdrowienia.
Agata_Lebek Opublikowano 25 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Będą zmiany, to pewne ;)) Dam mu tylko trochę odetchnąć i zabieram się do pracy... Dzięki Ci mój Ty Aniele za szczerość i dobre słowo :)) Ciepłonocnie buziam :* :)
miet dlugolecki Opublikowano 25 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2011 W kontekście "statko-autostopem" jestem za "przekraczającym równik", bo takim brukowcem posłużyli by się również niepisaci marynarze (?) i zaświadcza o zasięgu czy charakterze żeglugi tego samochodowca. Jednakże to tylko moje odczucie i byc może teraz żeglarze "pływaja przez równik". Moje przykryte patyną czasu świadectwo chrztu równikowego zaświadcza że "przekroczyłem równik". Również "kanciaty" jakoś bardziej mi pasuje w opisie tego samochodowca (jak kwadratowa lub kanciata szafa?) ahoj od czytelnika i szczura wodnego
Anna_Para Opublikowano 25 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2011 Agatko: Absolutnie i tylko "kanciasty". Chyba, że zależy Ci na "udziwnieniu" w jakimś celu..., czego bym zupełnie nie rozumiała. To tyle - poradnia językowa. Cieplutko, Para:)
miet dlugolecki Opublikowano 25 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2011 Dla miłośników pojazdów wodnych czy architektów okrętowych samochodowce pozostaną "topornymi brzydkami kaczakami" albo "dziwolągami" to potęgi ahoj
Agata_Lebek Opublikowano 25 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W nocy poprawiłam delikatnie wiersz rezygnując z takich słów jak "właśnie", który", "albo". Reszta prawdopodobnie zostanie jak jest ;)) A przekraczanie równika nadal w sferze marzeń, więc to na 100% musi zostać :)) Ahoj Kapitanie, Ahoj Załogo :))))
Agata_Lebek Opublikowano 25 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiem, wiem Aniu. Już jak pisałam wiersz "Word" podkreślił mi "kanciatego" na czerwono ;)) Ale zostawiłam go, bo sprawdza się w moim codziennym języku jak ta, no np. kordła :)) Dziękuję za czujność i obecność u mnie. Bez względu na wzgląd miło mi że zaglądasz :)) Pozdrawiam z udziwnionym, ale nadal bardzo ciepłym ciepełkiem :))
Agata_Lebek Opublikowano 25 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziwoląg dziwoląga zawsze rozpozna ;)) Sztama :))
janusz_pyzinski Opublikowano 25 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2011 ale popłynęłaś Agatko,mnie pozostaje tylko pozazdrościć (zwłaszcza tego motyla i statkostopu), ale już układam sznurki i zawijam do Australii bo tu marznę pozdrawiam cieplutko
miet dlugolecki Opublikowano 25 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2011 Dzisiaj cieplutko, + 40 C w cieniu statkostopu a rocznica inwazji 26 stycznia podgrzewa pulsary krwi do stanu wrzenia, kontrowersji
Agata_Lebek Opublikowano 25 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zbieraj manatki i dołącz do mnie ;)) Zapowiada się ciekawy i gorący dzień :)) Bardzo się cieszę że jesteś :)) Dziękuję bardzo z pozdrowieniem stosownym do okoliczności - Hołk !:)
Agata_Lebek Opublikowano 25 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. U mnie już słychać didgeridoo mimo wczesnych godzin porannych ;))) Australian Aboriginal Fire Dance też jest :))))) Zatańczymy ?;)
Nata_Kruk Opublikowano 25 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Najważniejsze, że cel został osiągnięty..! Agato, czytam bez słowa..kanciaty... poza tym, mogę się przyłączyć, bo dobrze zachęcasz. Pozdrawiam... :)
Waldemar Talar Opublikowano 25 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2011 Witaj Agatko - mimo zimowej aury ciepełko się zrobiło po przeczytaniu twego wiersza. No i tęsknota dała znać ... za nie tak dalekim krajobrazem . Dobrze że wystarczy przymrużyć wzrok i już człek jest tam gdzie marzenia się spełniają . pozd.
Agata_Lebek Opublikowano 26 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Najważniejsze, że cel został osiągnięty..! Agato, czytam bez słowa..kanciaty... poza tym, mogę się przyłączyć, bo dobrze zachęcasz. Pozdrawiam... :) Ale on naprawdę był (jest) kanciaty ;))) Nic na to nie poradzę :)) Nad tym drugim się namyślę :)) Do załogi dołączyła Nata :))) Pewnie, że możesz a nawet powinnaś ;)))) Podzięki...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się